Dziwne zawiadomienie

  • Autor wątku Autor wątku lukpio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukpio

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
116
Witajcie,
Mam do Was pytanie. Dostałem dziś dziwne zawiadomienie, niby z Urzędu Skarbowego, bez potwierdzenia odbioru, wysłane zwykłym listem, nie poleconym.

Wygląda ono dokładnie tak:
https://zapodaj.net/efd070840e927.jpg.html

Moje dane wypisane długopisem. Kompletnie nie wiem o co może chodzić. Nie mam żadnych zaległości, z pitu mam zwrot, żadnych mandatów ani nic, kompletnie zero. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim żeby urząd skarbowy wysyłał tego typu pisma zwykłym najtańszym listem a w dodatku wypisywał je długopisem, bez żadnej sygnatury, bez niczego. Identyczne pismo dostała moja siostra, też miała je dziś w skrzynce. Czy myślicie że mogłem paść ofiarą oszustwa? Nie dzwoniłem jeszcze pod ten numer bo piszą żeby dzwonić do 12 a list wyjąłem dopiero teraz. Zastanawiam się czy nie zgłosić sprawy na policję.
 
Egzekwują tytuł wykonawczy, którego numer masz podany. Normalna procedura. Zapewne jednak masz jakiś zaległy niezapłacony mandat. Najlepiej zgłoś się tam osobiście to zobaczysz Tytuł Wykonawczy.
 
No to bardzo dziwne bo mandatu nie mam żadnego. Ostatni mandat jaki dostałem to było w 2011r i został zapłacony w terminie 3 dni od otrzymania. Poza tym nie mam absolutnie nic
 
Dla żartu US egzekucji nie wszczął.
 
Jak dla mnie to jakaś ściema. Nie zgadza się adres, podane w piśmie nr telefonu inne. W ogóle od kiedy urzędy podają do kontaktu jakieś nr komórkowe?

Jak dla mnie to na początek telefon do US:
Telefony - Urząd Skarbowy Warszawa-Bielany

Jeśli się okaże, że nie mają sprawy to następnie wycieczka na prokuraturę zgłosić oszusta.
 
Nie masz racji. A adres jest właściwy. Akurat bywam w tym US i u nich dział egzekucji jest w budynku naprzeciwko właściwego US i poborcy skarbowi jak najbardziej podają swoje bezpośrednie tel.
 
a mnie zastanawia data ... na piśmie ...

oby nie było tak że ktoś ma ubaw ...

a na poważnie :
list - dokładniej koperta z sygnaturą czy taka sobie najprostsza ?
czy gdziekolwiek pojawia się jakaś pieczątka ?

jeśli nie ma , bez stresu pojawiłbym się w US i dopytał czy w ogóle jest prowadzone przeciwko mnie postępowanie , oczywiście bez rozgłaszania tego znajomym , nawet jeśli okazałoby się że nie ma prowadzonego ...
 
Koperta zwykła najzwyklejsza, bez żadnej sygnatury. Listy wysłany zwykłym najzwyklejszym listem, nie poleconym, nie za potwierdzeniem odbioru. Po prostu znalazłem go w skrzynce. Na pewno sprawę wyjaśnię i niech mi powiedzą za co jestem winien skoro nie mam żadnych zaległości ani nic.
 
zerknij na datę pisma .... skoro jest jak mówisz ( żadnego zadłużenia , nic co do czego się urząd mógł "przyczepić") to obawiam się że ktoś ma bardzo specyficzne "poczucie" humoru

zapytać zapytaj w urzędzie - a może nie jest to żart i szkoda by było dostać dodatkową karę za ewentualne niestawiennictwo,
 
Wszystko jest w normie, taka jest praktyka w wielu US. Może jedynie pismo napisane dość przeciętnie jeśli chodzi o zasady języka polskiego.
 
chich bulterier napisał:
Wszystko jest w normie, taka jest praktyka w wielu US.
Doprawdy dziwna to norma, gdy kwotę zaległości publicznoprawnej "ustala się" z "kimś" (bo jak niby mam zweryfikować z kim rozmawiam) przez telefon (wierzyciel nie wie jaki jest dług w momencie sporządzania pisma?). Ani to upomnienie, ani wezwanie do zapłaty... właściwie co to jest? Prośba o kontakt telefoniczny w celu "ustalenia" długu. Cóż widocznie takie czasy nastały i tak się teraz koresponduje :)
 
W taki sposób informacje przekazują już sami poborcy skarbowi. Biorąc pod uwagę ich wynagrodzenie trudno się temu dziwić. Sprawdź w US czy taka osoba tam pracuje i tyle.
 
Okazało się że to sprawa o mandat z grudnia 2011r. który natychmiast opłaciłem. Na szczęście miałem potwierdzenie przelewu i teraz już mają sobie sami wyjaśniać. Swoją drogą fajny mają porządek w papierach. Brak mi słów.
 
Pomijając fakt, że zapłaciłeś, zastanawia mnie dlaczego dopiero po ok. 5 latach się zgłosili... Czy nie jest tak, że przedawniają się po 3 latach? Co to był za mandat?
 
Powrót
Góra