Y
yanoo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2005
- Odpowiedzi
- 4
Sprawa jest troche zagmatwana ale postaram się opisać ją przystępnie.
Podczas przesłuchania w prokuraturze podejrzany podał swoją wersję wydarzeń i do winy sie nie przyznał. Na podstawie jego zeznań sporządzono opinię biegłego. Na rozprawie głównej oskarżony zmienił zeznani mówiąc, iz okolicznosci zdarzenia były trochę inne, a dane podane w prokuraturze były lekko na wyrost, ale do winy się nadal nie przyznawał . Poszkodowani zeznając jako świadkowie podawali inną wesje wypadków. Zapadły dwa wyroki pierwszy uniewinniajacy potem skazujący i tu zaczyna sie najważniejsze - sąd skazujący w uzasadnieniu wyroku całkowicie nie dał wiary zeznaniom oskarzonego, ale swój wyrok oparł GŁÓWNIE na opinii biegłego sporządzonej na podstawie danych od skazanego (uznanych za nieprawdziwe). . Pikanterii nadaje jeszcze jedno, że gdyby odrzucic dane z zeznania skazanego, które wykorzystał biegły to wówczas jego opinia na temat zajścia sporządzona bez tych danych , wskazywała by, że jest on niewinny. Opinia biegłego miała charakter kluczowy w sprawie. Na podstawie czego został zatem skazany????
Sąd nie daje wiary w całosci zeznaniom skazanego, a jednocześnie wykorzystuje przeciw niemu opinie sporządzoną na podst. tego co sam (sąd ) uznał za nieprawdziwe. Prawda, ze "trochę" to zagmatwane. Proszę zwrócić uwagę, ze w tej sprawie zapadł równiez wyrok uniewinniający, czyli opinie sądów były różne. Czy taki błąd sądu (przeoczenie) moze być wykorzystany w sprawie o wznowienie postępowania. Czy też może opisac i udokumentować go dokładnie i wysłac do Ministra Sprawiedliwosci z prośbą o wniesienie kasacji. Od wyroku minął już ponad rok.
Pozdrawiam Yanoo
Podczas przesłuchania w prokuraturze podejrzany podał swoją wersję wydarzeń i do winy sie nie przyznał. Na podstawie jego zeznań sporządzono opinię biegłego. Na rozprawie głównej oskarżony zmienił zeznani mówiąc, iz okolicznosci zdarzenia były trochę inne, a dane podane w prokuraturze były lekko na wyrost, ale do winy się nadal nie przyznawał . Poszkodowani zeznając jako świadkowie podawali inną wesje wypadków. Zapadły dwa wyroki pierwszy uniewinniajacy potem skazujący i tu zaczyna sie najważniejsze - sąd skazujący w uzasadnieniu wyroku całkowicie nie dał wiary zeznaniom oskarzonego, ale swój wyrok oparł GŁÓWNIE na opinii biegłego sporządzonej na podstawie danych od skazanego (uznanych za nieprawdziwe). . Pikanterii nadaje jeszcze jedno, że gdyby odrzucic dane z zeznania skazanego, które wykorzystał biegły to wówczas jego opinia na temat zajścia sporządzona bez tych danych , wskazywała by, że jest on niewinny. Opinia biegłego miała charakter kluczowy w sprawie. Na podstawie czego został zatem skazany????
Sąd nie daje wiary w całosci zeznaniom skazanego, a jednocześnie wykorzystuje przeciw niemu opinie sporządzoną na podst. tego co sam (sąd ) uznał za nieprawdziwe. Prawda, ze "trochę" to zagmatwane. Proszę zwrócić uwagę, ze w tej sprawie zapadł równiez wyrok uniewinniający, czyli opinie sądów były różne. Czy taki błąd sądu (przeoczenie) moze być wykorzystany w sprawie o wznowienie postępowania. Czy też może opisac i udokumentować go dokładnie i wysłac do Ministra Sprawiedliwosci z prośbą o wniesienie kasacji. Od wyroku minął już ponad rok.
Pozdrawiam Yanoo