dziwny kredyt a teraz windykacja

  • Autor wątku Autor wątku PiotrBoni
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PiotrBoni

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
8
Zaczne od początku. Parę miesięcy temu pewien pan był u nas w domu zaprezęntować odkurzacz piorący o dość dużej wartości, cała prezentacja trwała około pótorej godz. po czym oczywiście pytanie czy kupujemy ten sprzęt. My z żona że nie stać nas na to, a pan do nas można na raty, amy na to że nikt nam pożyczki nie udzieli, a on na to że jego szef może wszystko, był strasznie namolny, po pewnym czasie naszych przepychanek słownych pan wyją kwitek, kartkę papieru żeby spisać dane mojej żony bo to na nią miał być kredyt. Mimo to że twierdziliśmy że nie ma takiej możliwości żeby jakiś bank dał kredyt bo żona jest w BIK, wypisał kwitek, i powiedzial że załatwi sprawę. Powiedział że zostawia odkurzacz i jak nic nie załatwi to po niego przyjedzie. My pewni tego że nic nie załatwi przystaliśmy na jego propozycję. Już się nie pojawił. Za jakiś czas przyszła umowa z banku i raty do płacenia. Umowa nie została podpisana przez moja żonę, zresztą nie przyszedł egzemplarz do odesłania do banku, tylko umowa dla mojej żony. Mina już jakiś czas my nie płacimy bo uważamy że nic nie podpisaliśmy z żadnym bankiem. Teraz przyjeżdża windykator i chce odebrać odkurzacz. Owszem chcemy oddać ten nieszczęsny sprzęt ale tylko temu panu co nam go zostawił. Windykator twierdzi że odkurzacz ma być sprzedany na poczet pożyczki. Dla nas jest to strasznie zawiła historia, co mamy robić jak się bronić przed tym bankiem i windykatorem. Bardzo prosimy o pomoc. Może są jakieś akty prawne na tego typu niejasności.
 
Najlepiej pójśc do banku i wyjaśnic sprawe. Niech wskażą podpisana umowę.
 
Wkręcił Cię domokrążca....Staraj się unieważnić Umowę. Gdy tylko dostaliście Umowę natychmiast trzeba było iść do banku...Odkurzacza oczywiście nie używałeś i masz opakowanie.
 
Jaką umowe ? Tę niepodpisaną ? To nie jest żadna umowa.
 
mada500 napisał:
Jaką umowe ? Tę niepodpisaną ? To nie jest żadna umowa.

Domokrążcy podpisywali. Gotowy formularz. ( to co nazwali świstkiem i kartka papieru) Znany przekręt. Pytający nie napisał wszystkiego... Spotkałem podobne sprawy. Najpierw prezentacja, czarowanie....i za odkurzacz, garnki czy inne, warte grosze trzeba zapłacić kilka tysięcy. Kilka tych firm już nie istnieje. Jednak parę istnieje i ma się dobrze. Mają z bankami podpisane Umowy.
Obawiam się, że pytający mógł podpisać weksel? To tylko teza
 
Powrót
Góra