K
KamilGs
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 5
Witam!
Chciałbym uzyskać informacje w sprawię, która według mnie wydaje się być oczywista - jednak nigdy nie miałem głębszej styczności z polskim prawem stąd założyłem konto na tym forum chcąc uzyskać odpowiednie informacje, sprawa wygląda następująco:
Z pewnym człowiekiem poznałem się przez internet, wykonywałem dla niej pewne zlecenie (internetowe, związek z programowaniem) - znajomość trwała jakieś dwa miesiące, okazało się, że nadajemy na podobnych falach, mamy podobne zainteresowania - nie wyrobiłem się z projektem wykonywanym dla ów osoby, ale jakoś dalej rozmawialiśmy a ja dostałem więcej czasu - złożyło się tak, że ta osoba dowiedziała się bezpośrednio ode mnie o rozkręcaniu pewnej rzeczy, powiedziała, że wspomoże mnie (nie było między nami jakichkolwiek umów) i ten cały projekt. Zgodziłem się na to rozwiązanie, no bo potrzebowałem tej gotówki, przelał mi pieniądze na konto bankowe, wszystko było ładnie - pytałem się kilkukrotnie czy na pewno dał mi te pieniądze (chyba miałem jakieś przeczucie, że coś mi nie gra) - po tygodniu doszło między nami do rozmowy, najpierw powiedział, że pieniądze są moje - a w nagłym momencie nazwał mnie złodziejem i zastraszył sądem. Powiedziałem mu naturalnie żeby się nie wygłupiał, że zaraz zwrócę mu te pieniądze - na to powiedział, że nie ma takiej opcji, to jest kradzież i spotkamy się w sądzie. Zaznaczam po raz drugi, że nie było między nami żadnych umów, zero - wysłał te pieniądze dobrowolnie.
Byłbym bardzo wdzięczny jeśli osoba znająca się na takich/podobnych przypadkach wypowiedziała się w tym temacie.
Pozdrawiam.
Chciałbym uzyskać informacje w sprawię, która według mnie wydaje się być oczywista - jednak nigdy nie miałem głębszej styczności z polskim prawem stąd założyłem konto na tym forum chcąc uzyskać odpowiednie informacje, sprawa wygląda następująco:
Z pewnym człowiekiem poznałem się przez internet, wykonywałem dla niej pewne zlecenie (internetowe, związek z programowaniem) - znajomość trwała jakieś dwa miesiące, okazało się, że nadajemy na podobnych falach, mamy podobne zainteresowania - nie wyrobiłem się z projektem wykonywanym dla ów osoby, ale jakoś dalej rozmawialiśmy a ja dostałem więcej czasu - złożyło się tak, że ta osoba dowiedziała się bezpośrednio ode mnie o rozkręcaniu pewnej rzeczy, powiedziała, że wspomoże mnie (nie było między nami jakichkolwiek umów) i ten cały projekt. Zgodziłem się na to rozwiązanie, no bo potrzebowałem tej gotówki, przelał mi pieniądze na konto bankowe, wszystko było ładnie - pytałem się kilkukrotnie czy na pewno dał mi te pieniądze (chyba miałem jakieś przeczucie, że coś mi nie gra) - po tygodniu doszło między nami do rozmowy, najpierw powiedział, że pieniądze są moje - a w nagłym momencie nazwał mnie złodziejem i zastraszył sądem. Powiedziałem mu naturalnie żeby się nie wygłupiał, że zaraz zwrócę mu te pieniądze - na to powiedział, że nie ma takiej opcji, to jest kradzież i spotkamy się w sądzie. Zaznaczam po raz drugi, że nie było między nami żadnych umów, zero - wysłał te pieniądze dobrowolnie.
Byłbym bardzo wdzięczny jeśli osoba znająca się na takich/podobnych przypadkach wypowiedziała się w tym temacie.
Pozdrawiam.