A
aldara.35
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 92
Bardzo proszę o jakieś sugestie ponieważ spotkała mnie dzis dziwna sytuacja od strony sprzedającego mieszkanie i nie wiem co o tym myśleć. Jesteśmy z mężem na etapie kupna mieszkania częściowo kredytowanego. Bank przydzielil nam kredyt który stanowi ok polowe ceny m , znaleźliśmy sobie notariusza i chcieliśmy przystąpić do realizacji kupna. Niestety spotkaliśmy się z kategorycznym sprzeciwem od strony sprzedającego . Pan sprzedający pod grozba wycofania sie z transakcji zada ,,swojego,, notariusza oddalonej od miejsca zamieszkania ok. 20 km. Nie spisalismy umowy przedwstepnej tylko ,,na gebe,, została ustalona kwestia że do końca roku cena za mieszkanie nie ulegnie zmianie. Tym bardziej zdumiewa nas zachowanie sprzedającego!!! Dodam ze to nie chodzi o to ze my jakiegos nieodpowiedniego znalezlismy tylko ogolnie ma byc ten ,,jego,,i zaden innny !! Prawde mowiax zaczynam sie zastanawiac czy notariusz ma jakies pole manewru na korzysc kupujacego ze tak bardzo kumus zalezy na tym a nieinnym Może ktoś z państwa ma jakiś pomysl co jest przyczyną takiego zachowania?
Ostatnia edycja: