Dziwny zapis w umowie o pracę

  • Autor wątku Autor wątku Valkyria
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

Valkyria

Zbanowany
Dołączył
08.2023
Odpowiedzi
6
Dzień dobry. Nie wiem czy w dobrym dziale zakładam ten temat, ale zapis o który pytam spotkałam w umowie o pracę na okres próbny, którą muszę za 2 dni oddać podpisaną. Zakładam więc, że dotyczy to prawa pracy.

O co chodzi w poniższym zapisie i czy jest on bezpieczny dla mnie? Czy w tym zapisie nie jest ukryte, że mogę nie otrzymać pensji, gdy pracodawca uzna, że to co robię jest dziełem a nie pracą? W ramach pracy będę pisała programy komputerowe.

§8. PRAWA AUTORSKIE
1. Jeżeli w związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych Pracownik wykona na rzecz Pracodawcy pracę noszącą znamiona dzieła w rozumieniu ustawy prawo autorskie, Strony ustalają, że z momentem przejęcia dzieła przez Pracodawcę przechodzą na Pracodawcę wszelkie prawa autorskie i majątkowe do wykonanego dzieła, niezależnie od formy jego utrwalenia. Przystąpienie przez Pracodawcę do rozpowszechniania dzieła uzależnione jest całkowicie od woli Pracodawcy. W przypadku nieprzystąpienia przez Pracodawcę do rozpowszechniania dzieła, do Pracownika nie powracają prawa uzyskane przez Pracodawcę, ani własność przedmiotu, na którym prawa zostały utrwalone.

We wcześniejszych umowach nie miałam podobnych zapisów.
 
Jednym słowem każdy program który napiszesz będzie własnością pracodawcy - moim zdaniem to takie zrzeczenie sie praw
w/g mnie pytanie bardziej nadaje sie do działu " Prawo autorskie " i tam je przeniosę
 
@cologniola, a co z płatnością w takim stanie rzeczy za godziny w ramach, których powstał ten program, skoro pracę zaliczono na poczet tego dzieła?
 
Za godziny pracy otrzymasz normalne wynagrodzenie , takie jakie przewiduje umowa , ewentualnie jakieś premie
Przy umowie o prace musisz otrzymywać wynagrodzenie , pisać będziesz w ramach swoich obowiązków
 
Dziękuję za pomoc @cologniola. Na rynku trafiają już się takie umowy (głównie o poufność), że zapisują sobie, że wszelkie koncepty powstałe w ramach trwania umowy przechodzą na pracodawcę z chwilą ujawnienia. Tam gość skończył bez pieniędzy. Trzeba zachować czujność.
 
Przy umowie o prace - brak wypłaty = PIP i sad pracy
 
PIP obecnie nie działa, podobnie jak UODO. Za wymuszanie przez pracodawcę kamery na romowie kwalifikacyjnej ani jeden ani drugi nic nie zrobił.

UODO powołał się na II SA/WA 3624/21 i I OSK 1264/10 i stwierdził, że nic nie może zrobić bo odmówiłam włączenia kamery i nie doszło do przetwarzania danych biometrycznych (a gdybym nie odmówiła to byłoby to zrobione za zgodą). PIP stwierdził, że nie może ingerować w przebieg rozmów kwalifikacyjnych, mimo, że wyraźnie dostałam odmowę od rekrutera w zatrudnieniu z powodu braku zgody na przetwarzanie mojego wizerunku. Dodatkowo ja jestem z Warszawy, pracodawca też miał siedzibę w Warszawie i pisałam na stanowisko stacjonarne...

PIP przy tym stwierdził, że przepis art. 22.1a i 22.1b Kodeksu pracy nie jest przepisem prawa pracy... <facepalm>

Możliwe, że jeszcze Sąd Pracy nie śpi.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra