E-sąd, konto, sprawa!

  • Autor wątku Autor wątku zabcia_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zabcia_

Użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
63
Witam!

Założyłam swoje konto w e-sądzie.
Jestem zadłużona w firmie Aasa Polska, nie dotrzymałam polubownych terminów.

Dzisiaj na swoim koncie zobaczyłam, że mam jakąś sprawę.

Tak dokładnie:
- widać sygnaturę sprawy
- status orzeczenia: wydano
- data orzeczenia: 06/12/2016
- opis: postanowienie o braku podstaw do wydania nakazu i przekazaniu według właściwości

"p o s t a n a w i a
przekazać sprawę do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków.

U Z A S A D N I E N I E
W dniu 12/08/2016 roku powód Aasa Polska S.A. z siedzibą w Warszawie złożył do Sądu Rejonowego Lublin -
Zachód w Lublinie pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym.
Na podstawie art. 499 pkt 2 k.p.c. Sąd stwierdził brak podstaw do wydania nakazu zapłaty bowiem przytoczone
okoliczności budzą wątpliwości.
Dlatego też na podstawie art. 505 [33] § 1 k.p.c. przekazuje sprawę do rozpoznania sądowi właściwości ogólnej
pozwanego.
Z tych powodów orzeczono jak na wstępie"

Moje pytanie co teraz? Jak to będzie wyglądało? Co się będzie działo? Ile będzie się czekać na jakieś papiery?
Zbieram już pieniążki na spłatę zadłużenia (tak, wiem, trzeba było o tym wcześniej myśleć, a nie teraz).
Ale moje pytanie: czy mogę teraz wpłacać małe kwoty by zmniejszać dług? Komu? Aasie Polska?

Proszę o odpowiedzi i pomoc!
 
zabcia_ napisał:
Jak to będzie wyglądało?
sprawa zostanie przekazana do SR właściwości ogólnej czyli potocznie do sądu rejonowego w twoim mieście,
zabcia_ napisał:
Co się będzie działo?
zapewne dostaniesz jakieś pismo z sądu może to być pozew razem z załącznikami lub też wezwanie na sprawę,
zabcia_ napisał:
Ile będzie się czekać na jakieś papiery?
zapewne ze 2 lub 3 miesiące - Święta, Sylwester oraz Nowy Rok możesz spędzić w spokoju a w zaciszu przyszykować się do sprawy,
zabcia_ napisał:
Zbieram już pieniążki na spłatę zadłużenia
bardzo dobra postawa,
zabcia_ napisał:
czy mogę teraz wpłacać małe kwoty by zmniejszać dług?
jak najbardziej, ale raczej ja bym zaczekał na jakieś kwity gdyż jeżeli e-sąd nie widział podstaw do wydania nakazu to po co płacić :what::what:
zabcia_ napisał:
Komu? Aasie Polska?
a kto jest powodem?, kto wniósł pozew do e-sądu?
 
robinson21 napisał:
sprawa zostanie przekazana do SR właściwości ogólnej czyli potocznie do sądu rejonowego w twoim mieście,

zapewne dostaniesz jakieś pismo z sądu może to być pozew razem z załącznikami lub też wezwanie na sprawę,

zapewne ze 2 lub 3 miesiące - Święta, Sylwester oraz Nowy Rok możesz spędzić w spokoju a w zaciszu przyszykować się do sprawy,

bardzo dobra postawa,

jak najbardziej, ale raczej ja bym zaczekał na jakieś kwity gdyż jeżeli e-sąd nie widział podstaw do wydania nakazu to po co płacić :what::what:

a kto jest powodem?, kto wniósł pozew do e-sądu?


Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Pozew wniosła Aasa Polska, której jestem dłużnikiem.
Mam jeszcze pytanie: czy muszę się stawiać na sprawę? I czemu w ogóle ma być sprawa?

Mi się wydawało, że chodzi o to że e-sąd przekazał sprawę sądowi w moim mieście, a ten wyda nakaz zapłaty i będę musiała albo wnieść sprzeciw, albo uregulować w ciągu 14 dni od otrzymania, bo w innym przypadku się uprawomocni i będzie egzekucja komornicza.

I jeszcze jedno: skąd pewność że 2 - 3 miesiące?
 
zabcia_ napisał:
czy muszę się stawiać na sprawę?
zapewne sąd będzie chciał przesłuchać ciebie jako stronę w tej sprawie,
zabcia_ napisał:
I czemu w ogóle ma być sprawa?
a dlatego że:
zabcia_ napisał:
Na podstawie art. 499 pkt 2 k.p.c. Sąd stwierdził brak podstaw do wydania nakazu zapłaty bowiem przytoczone
okoliczności budzą wątpliwości.
zabcia_ napisał:
Mi się wydawało,
to źle Ci się wydawało,
zabcia_ napisał:
że chodzi o to że e-sąd przekazał sprawę sądowi w moim mieście, a ten wyda nakaz zapłaty
teraz może być tylko "Wyrok w Imieniu Rzeczypospolitej"
zabcia_ napisał:
I jeszcze jedno: skąd pewność że 2 - 3 miesiące?
zanim się uprawomocni te postanowienie trochę czasu upłynie, może być tak że powód złoży skargę na referendarza sądowego - różnie może być a może akta zagina podczas przekazywania do twojego SR - różne są opcje - a może być tak że powód nie dołączy jakiś odpisów i sprawy w ogóle nie będzie.
 
robinson21 napisał:
zapewne sąd będzie chciał przesłuchać ciebie jako stronę w tej sprawie,

a dlatego że:


to źle Ci się wydawało,

teraz może być tylko "Wyrok w Imieniu Rzeczypospolitej"

zanim się uprawomocni te postanowienie trochę czasu upłynie, może być tak że powód złoży skargę na referendarza sądowego - różnie może być a może akta zagina podczas przekazywania do twojego SR - różne są opcje - a może być tak że powód nie dołączy jakiś odpisów i sprawy w ogóle nie będzie.

Dobrze, dziękuję za odpowiedzi.
To jeszcze jedno pytanie: jaki jest najprawdopodobniej najkrótszy czas trwania całego procesu?
Bo rozumiem cała procedurę, czemu muszę zapłacić (nie uciekam od tego) itd, ale ile tak mniej więcej mam czasu na zebranie całej kwoty? Najkrócej ile to może potrwać?

I jeszcze jedno: Wyrok w Imieniu Rzeczpospolitej bedzie taki że będę "winna" i będe musiała zapłacić te pieniądze. Będzie też określony czas w jakim mam to zrobić?
Czy to będzie wyrok że jestem winna i sąd wszczyna egzekucję komorniczą?

I jeszcze jedno: czemu e-sąd nie mógł wydać nakazu zapłaty? Jakie mogą być ku temu powody?
 
zabcia_ napisał:
I jeszcze jedno: czemu e-sąd nie mógł wydać nakazu zapłaty? Jakie mogą być ku temu powody?

Np. brak jakiegoś dokumentu , może być tak że SR zażąda uzupełnienia przez powoda dokumentów , a ten nie posiada takiego i wycofa pozew , aby nie tracić następnych pieniędzy.
 
zabcia_ napisał:
Wyrok w Imieniu Rzeczpospolitej bedzie taki że będę "winna" i będe musiała zapłacić te pieniądze.
skąd wiesz jaki będzie wyrok?
zabcia_ napisał:
Będzie też określony czas w jakim mam to zrobić?
określonego czasu zapłaty nie będzie, ale niezwłocznie :cool: po wysłuchaniu wyroku możesz zapłacić zasądzoną kwotę wierzycielowi
 
robinson21 napisał:
skąd wiesz jaki będzie wyrok?

określonego czasu zapłaty nie będzie, ale niezwłocznie :cool: po wysłuchaniu wyroku możesz zapłacić zasądzoną kwotę wierzycielowi

A jaki może być wyrok sądu?

I co z tym najkrótszym czasem trwania sprawy?

Dziękuję za odpowiedzi.
 
robinson21 napisał:
tego to ja nie wiem tylko sąd,

znając sądy w dużych miastach może taka sprawa się trochę przeeeciągnąć,

Oki, czyli nie ma co liczyć że w ciągu dwóch tygodni to się wyjaśni? Tym bardziej że święta itd prawda?
 
zabcia_ napisał:
Oki, czyli nie ma co liczyć że w ciągu dwóch tygodni to się wyjaśni? Tym bardziej że święta itd prawda?
przecież pisałem:
robinson21 napisał:
Święta, Sylwester oraz Nowy Rok możesz spędzić w spokoju a w zaciszu przyszykować się do sprawy,
 
robinson21 napisał:
przecież pisałem:


No tak, przepraszam. To wszystko z nerwów :)
A czy istnieje szansa żebym w tej chwili próbować się dogadać z wierzycielem?
 
zabcia_ napisał:
A czy istnieje szansa żebym w tej chwili próbować się dogadać z wierzycielem?
zawsze można próbować rozmawiać z wierzycielem, zaproponować jakieś korzystne kwoty do spłaty np. spłata 50% zaległości a reszta w jakiś rozsądnych ratach trzeba próbować.
 
robinson21 napisał:
zawsze można próbować rozmawiać z wierzycielem, zaproponować jakieś korzystne kwoty do spłaty np. spłata 50% zaległości a reszta w jakiś rozsądnych ratach trzeba próbować.

Dobrze, dziękuję. Będę dzisiaj telefonować.
A proszę mi jeszcze powiedzieć, jeśli się porozumiem z wierzycielem, co w takiej sytuacji dzieje się ze sprawą w sądzie?
Ona się toczy, jak rozumiem. Załóżmy że za jakiś miesiąc lub dwa dostaje wezwanie na sprawę. Wtedy po prostu przedstawiam dowody w formie przelewów, wpłat miesięcznych i tego że jestem z wierzycielem w porozumieniu polubownym?
Czy w momencie rozprawy to, ze jest polubowne porozumienie miedzy nami traci wartość i pozostałą część do spłacenia muszę zapłacić w trybie natychmiastowym?
 
Zapytam , kiedy powstało zadłużenie ? kiedy umowa została wypowiedziana ?
 
robinson21 napisał:
nic nie szkodzi: Kto pyta ten nie błądzi.

Umowa została zawarta 08.10.2015 na miesięczne raty.

Ostatnia rata 06.2016

Umowa nie została wypowiedziana.
 
damian xxx napisał:
To właśnie mogło być przyczyną przekazania sprawy do SR (właściwego)

Rozumiem. Bardzo dziękuję.
A więc sprawa wygląda tak: zadzwoniłam do firmy Aasa Polska, zapytałam się o swoje zadłużenie, ile ono wynosi, jak wygląda sprawa.
Pan powiedział że sprawa została przekazana w sierpniu do e-sądu w Lublinie w celu wydania przez sąd nakazu zapłaty.
Ja powiedziałam że nie otrzymałam żadnych pism, założyłam sobie konto w e-sądzie (z innego kompletnie powodu) i tam dowiedziałam się o sytuacji, ze jest sprawa i że zostało to przekierowane do sądu rejonowego we Wrocławiu dnia 6 grudnia.
Pan stwierdził że oni (Aasa) NIE DOSTAŁA jeszcze w związku z tym żadnego zawiadomienia, ale
- możemy się polubownie porozumieć (nawet w sytuacji gdy sprawa będzie w sądzie rejonowym, polubowne ustalenia między nami będą istnieć);
- że im to "na rękę" że się polubownie dogadujemy i deklaruję jakąś kwotę co miesiąc.

Pytam co w sytuacji kiedy dostanę papiery z sądu / wezwanie itp.
Pan stwierdził ze jeśli wezwanie to powinnam się zgłosić na rozprawę i przedstawić że jesteśmy "polubownie" dogadani, ze spłacam miesięcznie ustaloną kwotę itd.

Moje pytanie: czy jeśli faktycznie chodzi o to że sprawa z e-sądu została przekierowana do sądu rejonowego bo nie ma wypowiedzenia umowy, to sprawa zostanie umorzona?
I czy Aasa w takiej sytuacji ma możliwość wypowiedzenia mi umowy? Chyba nie, skoro Pan z którym rozmawiałam stwierdził że oni nadal chcą sie ze mna polubownie porozumieć.
I jeszcze na moje pytanie zadane Panu na początku rozmowy: czy istnieje szansa by polubownie rozwiązać tę sprawę,
pan odpowiedział: w takiej sytuacji NAWET NALEŻY polubownie tą sprawę załatwić.


Z góry dziekuję za wszelkie odpowiedzi. Bardzo jestem Państwu wszystkim wdzięczna.
 
Przyczyna przekazania spraw z EPU do SR jest zupełnie nieznana, ponieważ w identycznych sprawach z identycznymi "dowodami" orzeczenia są różne. Wypowiedzenie umowy nie ma znaczenia, ponieważ miałaś to spłacić do czerwca. Mamy grudzień. Więc z pewnością rzecz jest wymagalna. Ugoda to jest inna sprawa. Jak ją zawrzesz to powództwo teoretycznie powinno zostać oddalone, ale tylko jak to podniesiesz na rozprawie. Doświadczenie dyktuje że "pan z którym rozmawiałaś" nie ma totalnie wpływu na to co ze sprawą się dzieje.
 
Powrót
Góra