E-sąd - wniosek o przywrócenie terminu (nakaz zapłaty odebrany osobiście)

  • Autor wątku Autor wątku gowaski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gowaski

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
22
Witam

Dnia 05.04.2012r. odebrałem od komornika list polecony z zawiadomieniem o wszczęciu egzekucji i wezwaniem do zapłaty. Dopiero wtedy dowiedziałem się, że jestem komukolwiek coś winien. Zacząłem ustalać fakty:

-Wierzycielem jest firma Presco, który kupiła przedawniony dług od mi bliżej nieznanej firmy ubezpieczeniowej.
-Po telefonie do e-sądu dowiedziałem się, że 11.04.2011r. na poczcie został odebrany nakaz zapłaty, awizowany zgodnie z moim adresem zameldowania.

Z tego co wiem pozostało mi tylko jedno wyjście: napisać wniosek do sądu w Lublinie o przywrócenie terminu złożenia sprzeciwu wraz z sprzeciwem do nakazu zapłaty, w którym podniosę zarzut przedawnienia długu.

Na sam koniec pytanie: Czym mogę uzasadnić wniosek o przywrócenie terminu?
 
Oczywiście to ja odebrałem ów nakaz zapłaty. Jednak czuję się pokrzywdzony z powodu nie istnienia wierzytelności, a w dodatku jej przedawnienia. Dlatego pytam czy istnieje jakiś precedens, luka, które mógłbym wykorzystać, aby mógłbym skorzystać z prawa do przywrócenia terminu złożenia sprzeciwu?
 
Nie mam zielonego pojęcia co było napisane w pouczeniu nakazu. Nakaz z e-sądu wydał mi się "podejrzany" dlatego potraktowałem go jak zwykły list nachalnego windykatora. Wiem to był błąd, wnioski już wyciągnąłem. Jednak wracając do mojego drugiego pytania mam szanse to jakoś rozwiązać?
 
Dobra rozumiem z zgodnie z opisaną sytuacją nie mam szans. Jednak czy mógłbym przedstawić ją sądowi w inny sposób, dopisać coś do niej, a wreszcie zakrzywić ją, aby móc wyjść z tego obronną ręką?
 
gowaski napisał:
Jednak czuję się pokrzywdzony

Miejmy nadzieję, że to poczucie czegoś Cię w przyszłości nauczy. Czytania ze zrozumieniem, szukania rozwiązania PRZED, a nie po fakcie. Za te kilkaset złotych należności jesteś mądrzejszy i wiele życiowych wartości zyskałeś. Wiesz już gdzie można szukać porady prawne i wiesz, że należy jej szukać w momencie pojawienia się problemu, a nie wizyty komornika.

Wiedza to potęgi klucz. Roszczenie przedawnione istnieje, sprawdź więc czy nie jesteś w rejestrze dłużników.
 
Rzeczywiście kwota nie jest wysoka i owszem stać mnie na pokrycie tych kosztów. Jednak rodzi się tu pytanie, czy w tym momencie przeciętny Jan Kowalski, który również zlekceważył pierwsze pismo z sądu nie ma już szans obrony? Gdyby kwota była wyższa rzędu kilku lub kilkunastu tysięcy złotych, czy należałoby odpuścić? Mam nadzieję, że te pytania nie pozostaną wyłącznie retorycznymi.
 
Witam.

Mam podobny problem, tylko że nie odebrałem nakazu zapłaty i jest w to aktach sprawy. O sprawie dowiedziałem sie gdy komornik przyszedł do pracodawcy po moją pensję.

Moge złożyc wniosek o przywróceniu terminu zeby podnieśc zarzut przedawnienia??
 
Jeśli nie minęło 7 dni od kiedy się dowiedziałeś to możesz. Wniosek o przywrócenie terminu + sprzeciw w jednej korespondencji.
 
tomekwwa napisał:
Jeśli nie minęło 7 dni od kiedy się dowiedziałeś to możesz

O czym miałby się dowiedzieć? Z tego co pamiętam, to kpc mówi o TYGODNIU od ustania przyczyny? Jeśli przyczyną było niedoręczenie nakazu, to "dowiedzenie się o zajęciu pensji" nie powoduje ustania przyczyny...
 
Ze skargą na niedoręczenie nakazu będzie się bujał pół roku, jak nie lepiej, a powinieneś wiedzieć, że sąd ten wniosek o przywrócenie terminu uwzględni.
 
tomekwwa napisał:
Ze skargą na niedoręczenie nakazu będzie się bujał pół roku, jak nie lepiej, a powinieneś wiedzieć, że sąd ten wniosek o przywrócenie terminu uwzględni.

Chyba mnie nie rozumiesz. Przeczytaj powyżej, co napisałeś oraz do czego ja "piję".

Dla podpowiedzi art. 169 kpc

Art. 169. § 1.Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu tygodnia od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu.

Natomiast z treści Twojego postu wynika, że ma ów wniosek złożyć w terminie 7 dni (sic!) od dnia dowiedzenia się o zajęciu. Jest to kompletne niezrozumienie przepisów.
 
Przyczyna - brak świadomości toczącego się postępowania.
Dowiedzenie się - powstaje świadomość postępowania.
Tydzień - 7 dni.

W czym tkwi Twój problem?
 
Powrót
Góra