E-sąd - Zadekretowano Adresy zweryfikowane negatywnie

  • Autor wątku Autor wątku MAG-DA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
rafal_26 napisał:
FW potrafią tak argumentować:
adres jest aktualny, gdyż pozwany w umowie zobowiązał się do informowania wierzyciela o każdorazowej zmianie miejsca zamieszkania...

Ciekawa kwestia, co mam na myśli - Dostaje Kowalski telefon z FW, standardowe pytania o datę urodzenia itd, podają że są z firmy X i zanim powiedzą o co sprawa się rozchodzi spytają czy adres Kowalskiego jest aktualny a jak nie to ma podać aktualny. Więc teraz czy ten adres podawać czy nie? Bo z jednej strony należało by powiadomić wierzyciela o zmianie adresu a z drugiej umowa z wierzycielem już została wypowiedziana jak napisał rafal_26 w poście humorystycznym, jest jeszcze 3 opcja, telefon może być pomyłkowy i nie dotyczyć długu Kowalskiego ale FW będzie miała już jego dane w systemie. Co sądzicie?
 
rafal_26 napisał:
Jedną wielką porażką jest to, że każdy - nie mający jakiejkolwiek wiedzy o prawie - mógł z pozycji siedzącej przed minitorem napisać pozew...

A co niby e-sąd tu zmienił? Poza zmianą nośnika głupot, jakie wypisują Ci, którzy "wcale nie potrzebują pomocy prawnika".
 
Jednak trudniej jest napisać coś na kartce i opłacić w sądzie, niż zrobić to siedząc na tylku przed kompem.
Większość z nas nie działa charytatywnie w realu, na forum łatwiej, podobnie z pozwami...
 
Mimo takiej adnotacji (adresy zweryfikowane negatywnie), dostalem dzis nakaz :)

Wnioslem oczywiscie wczesniej pismo, podobne do tego tu na forum, z argumantacja, iz jest to adres aktualny i poprawny.
 
Witam ponownie,

Z obowiązku donoszę, że w sprawie, którą opisywałem, również został wydany nakaz (wczoraj). Znaczy to, iż podniesione argumenty okazały się skuteczne i zgodność / niezgodność adresu z danymi w PESEL-u nie przesądza z góry o porażce.

Teraz pozostaje czekać na ruchy dłużnika. Ciekawe co Sąd zrobi w razie gdyby nie odebrał korespondencji ? Zastosuje zasadę podwójnego awiza, czy też uchyli wydany przez siebie nakaz, bo gdzieś tu się przewijała informacja o takiej ewentualności.

Swoją drogą wychodzi na to, iż różnej maści redahtorzy, pośrednio stworzyli nam swoisty precedens prawny. Polska to ciekawy kraj :o .
 
Prawo nigdy nie nadąża za rzeczywistością. Pojawił się esąd i miliony pozwów FW, więc na ich często "niestaranne" działania, znaleziono rozwiązanie. Czy dobre, czy złe, może wypowiedzieć się tylko osoba, która orzeka w epu. Z tego co słyszę, to referendarze chętnie korzystają z bazy pesel i w ten sposób ujawniają niedociągnięcia FW zmuszając je do starannego poszukiwania dłużnika i jego adresu.

Druga strona medalu jest taka, że przeciętny Kowalski działający w esądzie również musi się tej weryfiakacji poddać. Jednak Kowalski może stanowczo oświadczyć, że adres zna - nie z "listy" wierzytelności którą ma FW - ale z realu. Kowalski często zna dłużnika, ma z nim kontak gospodarczy, czy niedaleko mieszka. Zapewne te argumenty docierają do świadomości orzeczników w epu, więc Kowalski, skoro oświadcza, że ktoś tam rzeczywiście mieszka, a w epu opieramy się na "oświadczeniach", to Kowalski ma rację. Oczywiście jeśli Poczta napisze, że jednak tam dłużnik nie mieszka, to Kowalskiemu oświadczenie nie wystarczy, a będzie musiał to udowodnić na etapie postępowania przed sądem właściwości ogólnej.

Moim - skromnym zdaniem - taka praktyka - faworyzowania Kowalskiego jest racjonalna.
 
rafal_26 napisał:
...Oczywiście jeśli Poczta napisze, że jednak tam dłużnik nie mieszka, to Kowalskiemu oświadczenie nie wystarczy, a będzie musiał to udowodnić na etapie postępowania przed sądem właściwości ogólnej.
i tu jest właśnie pies pogrzebany, bo jak znam naszą Pocztę, to ona...nic nie napisze. Śmiem twierdzić, że gdyby nasz kochany państwowy operator pocztowy, należycie wywiązywał się ze swoich obowiązków, to 90 % nakazów z powództwa funduszy sekukuryku, uprawomocnionych na niewłaściwym adresie, nigdy by się nie stało tytułem wykonawczym, a tym samym cała ta medialna zawierucha w sprawie EPU nie miałaby miejsca.
rafal_26 napisał:
Moim - skromnym zdaniem - taka praktyka - faworyzowania Kowalskiego jest racjonalna.
Jeżeli sprawa, którą pozwoliłem sobie tutaj poruszyć, zakończy się pomyślnie dla "mojego Kowalskiego", to z pokorą przyznam Ci rację :).
 
Ostatnia edycja:
dzis po raz pierwszy w jednej ze spraw w EPU dostalem taki oto komunikat:

Zadekretowano - Nowa - Adresy zweryfikowane pozytywnie

Patrzac na sygnatury spraw w EPU, e-sad jest teraz chyba zalewany nowymi pozwami. Wiecie moze ile teraz sie czeka na nakaz?
 
Oj czeka się długo i będzie dłużej. Chyba wszystko wina noweli, która wejdzie w życie w przyszłą sobotę. Po tej dacie wszelkie pozwy z należnościami starszymi, niż 3 lata - OUT.

Z sygnatur domniemuję, że mają roboty na dwa miesiące, więc na nakaz można tyle będzie czekać. Oczywiście ŚREDNIO. Może się zdarzyć krócej, a może i dłużej...

Na pewno o terminach tygodnia, czy dwóch należy zapomnieć do końca września...
 
Dzieki Rafal, tez wlasnie mam takie obawy. Policzylem, ze teraz wplywa ok 15 000 spraw na dzien.

ja ostatnio na nakaz czekalem ok miesiaca, choc zdarzyl sie jeden po kilku dniach.

Ciekaw jestem jak bedzie dzialac EPU po nowelizacji. Liczba spraw z pewnoscia spadnie, czy referendarzy przesuna do innych zadan, czy nakazy beda bardzo szybko wydawane.
 
Według ministerstwa liczba spraw spadnie o około 10%. Tylko od czego liczymy te 10 %. Ze słyszenia w środowisku wiem, że te 10% to bujda. Liczba spraw spadnie bardzo istotnie, kwestia tylko czy o połowę, czy FW będą "modyfikowały" wymagalność należności. Inna kwestia, to co stanie się z tymi starymi sprawami - znowu Wawa zostanie nimi zalana, czy sobie odpuszczą.

Odnośnie pracy refów, to dla nich skończy się po prostu praca ponad ludzkie siły, a z czasem pewnie pozbędą się wszystkich podłączonych z innych ośrodków. Zapewne za jakiś czas nakazy będą wydawane w tydzień, a klauzulę w 6 tygodni, bo to jest celem epu.

Chociaż znając życie i pierwotne plany "włatców", to nic nie jest pewne.

Ogólnie skończy się to albo tym, że FW odpuszczą sobie te wszystkie stare sprawy, albo przeniosą się do innych sądów (więc będzie pewnie kolejna nowela i wydłużenie do 5 lat), bo inaczej te sądy zapchają się na wiele lat.
 
Jak nabywca wierzytelności może zmodyfikować datę jej wymagalności?

Poważnie pytam.
 
Bedek napisał:
Przez odnowienie ?
Jest wiele sposobów ?

Zabrzmiało tajemniczo?
To co będą przerabiać faktury i umowy?
Czy na siłę uzyskiwać uznanie długu?
 
Rafal jesli chodzi o klauzule, to zwykle dostaje w EPU po 4. tyg od daty doreczenia nakazu. I dzis dostalem wlasnie po ok 4 :D

A ten watek modyfikacji terminow tez mnie ciekawi- moze go ktos rozwinac?
 
Modyfikacja terminów, to eufemizm.

Presco od jakiegoś czasu śle do esądu należności z 2005 roku (faktury) z terminem płatności w 2008.
Pewnie więc będą za chwilę pisać, że jednak wymagalność powstała w 2010 rok, a co im ktoś zrobi, skoro nakaz ma być wystawiony w oparciu o twierdzenia powoda.

Na szczęście pewnie refy sobie poradzą, gdyż można nie wydać nakazu, gdy przytoczone okoliczności budzą wątpliwości.

Przecież budzi wątplkiwości 3 letni termin płatności faktury za telefon...

Ale...
 
Nie, no tak to można dowolne bzdury pisać, a sąd jest od tego żeby te bzdury odrzucać (w formie przekazania do sądu miejscowego).

Jeśli utrwali się taka linia orzecznicza, zresztą słuszna, to i fundusze dadzą sobie spokój.
 
rafal_26 napisał:
Presco od jakiegoś czasu śle do esądu należności z 2005 roku (faktury) z terminem płatności w 2008.
Pewnie więc będą za chwilę pisać, że jednak wymagalność powstała w 2010 rok, a co im ktoś zrobi, skoro nakaz ma być wystawiony w oparciu o twierdzenia powoda.


Ale...


A to wtedy czymś takim powinna się (z urzędu) zając prokuratura - bo było by to celowe działanie mające na celu oszukanie sądu.
Rozumiem, można popełnić tego typu błąd powiedzmy w 2-3 pozwach na 1000 złożonych, ale więcej to już MUSI BYĆ celowe działanie.
 
No cóż, orzecznictwo SN jest takie, że tzw. oszustwa sądowego dokonać można *tylko* przedstawiając fałszywe dowody na potwierdzenie nieprawdziwych twierdzeń.

Samo twierdzenie powoda lub pozwanego, że jest tak lub inaczej, nie wypełniają znamion czynu z 286 KK.

Zresztą słusznie. Ale to chyba temat na inną okazję.
 
Takimi sprawami winien się zająć UOKiK nakładając stosowne kary, co zresztą czyni, jednak te kary są zbyt niskie, aby zniechęcać.
 
Powrót
Góra