eBay, PayPal - kupujący oszust

  • Autor wątku Autor wątku mightykiss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mightykiss

Użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
53
Witam.
Ostatnio sprzedałem na eBayu przedmiot niematerialny, czyli dobro elektroniczne. Oczywiście widząc, że wszyscy sprzedają takie same rzeczy bez problemu, ponadto kontrahent ma dużo pozytywów i wszędzie chwalą się programem ochrony kupujących nie czułem żadnego zagrożenia.
Niestety kilka dni później dowiedziałem się, że PayPal ułatwia oszustom robotę.
Ogółem sprzedawałem Bitcoiny. Sprzedałem je za następujące kwoty: 40$, 70$, 90$, 80$. Kiedy dostałem pierwsze trzy wpłaty (łącznie 200$), postanowiłem to wypłacić na konto bankowe. Moje saldo zmniejszyło się do zera, po czym dostałem kolejne 80$. Kiedy znów chciałem wypłacić te 80$, nagle saldo spadło do 40$, ponieważ pierwsza wpłata została wycofana (chargeback). Wypłaciłem więc tylko 40$ i teraz mam 0zł salda, o 40$ za mało. Obawiam się, że to nie koniec chargebacków i mogę nawet całe 600zł mieć wycofane.
Przeszukując regulamin PayPal znalazłem informacje, że usługi i przedmioty niematerialne nie są chronione programem ochrony sprzedających. Świetnie, czyli teraz mogę sobie kupować wszystko co elektroniczne na eBayu i za to nie płacić unikając odpowiedzialności?
Oczywiście nie zamierzam oddawać PayPalowi 800zł, skoro przedmiot już wysłałem.
Czy da się coś z tym zrobić? Kupujący jest z USA.
Czy PayPal może mnie zmusić do zapłaty?
 
Świetnie, czyli teraz mogę sobie kupować wszystko co elektroniczne na eBayu i za to nie płacić unikając odpowiedzialności?
Oczywiście nie zamierzam oddawać PayPalowi 800zł, skoro przedmiot już wysłałem.
Czy da się coś z tym zrobić? Kupujący jest z USA.
Czy PayPal może mnie zmusić do zapłaty?

1) nie możesz
2) teoretycznie, wysyłając ponaglenie, oddając sprawę do sądu w USA. Praktycznie nic.
3) odpowiedzi szukaj w regulaminie PayPal
 
1 kłóci się z 2. w takim razie zapytam konkretniej: teoretycznie nie mogę, ale praktycznie tak?
co do regulaminu to regulamin regulaminem, ale z mojej strony wygląda to tak:
dostałem pieniądze, wysłałem towar. wypłaciłem pieniądze na konto bankowe i na tym moja przygoda z kontrahentem się kończy.
niestety, PayPal umożliwia oszustowi ściągnięcie z powrotem pieniędzy. ja natomiast nie mam sobie nic do zarzucenia, postępowałem zgodnie z regulaminami i warunkami aukcji. teraz to PP ma problem, ponieważ to kupujący ich oszukał. nie mogą mnie zmusić do zapłaty czegoś, z czym nie mam nawet do czynienia. ja nie zleciłem chargeback, nie jestem też odpowiedzialny za kupującego.
proszę o bardziej rozwinięte odpowiedzi, najlepiej o pomoc w rozwiązaniu sprawy a nie suche fakty prawne. rozumiem, że sytuacja jest nieciekawa, ale tak czy inaczej nie mam zamiaru płacić PP ani grosza za to, że pozwalają na tak złodziejskie procedery.
oni nie zapewniają mi OCHRONY SPRZEDAJĄCYCH, ale ja tej ochrony już nie potrzebuję.
 
Ostatnia edycja:
proszę o bardziej rozwinięte odpowiedzi, najlepiej o pomoc w rozwiązaniu sprawy a nie suche fakty prawne.

Skonkretyzuj co rozumiesz poprzez "rozwinięcie". Tym bardziej że jak piszesz "nie potrzebujesz już ochrony"...
 
przez rozwinięcie rozumiem wytłumaczenie, jak mogę sobie z tym problemem poradzić, a nie tylko suche odpowiedzi tak/nie i odsyłanie do regulaminu.
 
Wezwij kupującego pisemnie do zapłaty za realizację umowy.
Jeśli wina leży po stronie PayPal, wezwij pisemnie tę firmę.

Jeśli nie przyniesie to skutku, złóż pozew w sądzie w kraju z którego pochodzi kupujący.
 
Powiem Ci tak:
- Paypal może sobie przywłaszczyć pieniądze. A polskie prawo może im naskoczyć.
- Jeżeli dostałeś pieniądze i z tego powodu (tranzakcji) zostały zamrozone nie musisz oddawać bitcoinów.
 
z tym, że zostały zamrożone już po wysłaniu bitcoinów i było to zrobione celowo przez kupującego. zwykłe wyłudzenie popierane przez PP.:mad:
 
stało się. dług urósł do 500zł.
 
Ok, troszke dzisiaj sobie wyjasnilem. Teb uzytkownik to zwykly oszust. Kupuje przedmioty, placi karta na PayPal i transakcje odwoluje nie poprzez spor na PP (chargeback), ale anulujac autoryzacje w samym banku. Dzieki temu PayPal nie ma tu nic do gadania i nie wazne czy przedmiot jest materialny czy nie, w ciagu 180 dni moze wystapic o zwrot kasy i zawsze "ma racje". Jezu, ten system jest bardziej dziurawy niz myslalem. Obecnie mam -500zl na koncie PP, podejrzewam, ze urosnie do -800. Zanim transakcje zostaly odwolane wyplacilem sobie pieniadze i saldo wynosilo 0zl, dlatego jest minus. Ponadto PP zdarl ze mnie 50zl wszelakich oplat (przewalutowania, prowizja itp) ktorych nie zamierza zwrocic mimo ze ja nic nie zyskuje, na ebayu mam zaplacic stowke prowizji no i towaru tez nie mam. Odliczajac to co wyplacilem, na czysto jestem w plecy jakies 5 stowek. Zakladajac, ze zaplace paypalowi.
ale ja nie mam tego obeecnie w planach. Jestem co prawda pelnoletni, ale to byly moje wszystkie oszczednosci. Jestem bezrobotny, wlasciwie dalej sie ucze, jestem na utrzymaniu rodzicow. Co moze mi zrobic w takiej sytuacji komornik? Czy bede najpierw mial proces albo przynajmniej oficjalne pisemne (nie mailowe) wezwanie czy moze sie zdarzyc, ze od razu wpis do KRD i komornik pukajacy do drzwi?
pieknie, uczciwy czlowiek zostaje oszustem a oszust bogaci sie bez zmartwien o konsekwencje
 
Ostatnia edycja:
@Nomnes: Link do tego samego wątku? Myślisz, że mightykiss się zapętli? :)
 
Nie tyle do wątku co do odpowiedzi, która już padła na zadane pytanie w #12 i #13.
 
OK. Myślałem, że chcesz człowiekowi rozrywkę na tydzień załatwić:)
 
haha, tomakalam poprawiłes mi humor :D zapętlić się, hehe
 
mightykiss to nie wiedziałeś, że bogaty zawsze się bogaci, a biedny traci w tym czasie?

Opisujesz proceder trochę nierealny. Odwracając sytuację, Kasia została oszukana gdyż wpłaca na PayPal kasę za towar z jakiegoś portalu aukcyjnego, towaru nie otrzymuje. Kasia chce odzyskać kaskę, więc robi reklamację w banku, ale bank jej odrzuca.
To jakim cudem, gość dostaje od ciebie jakiś tam towar i jeszcze otrzymuje zwrot w banku?
 
no właśnie też się zastanawiam. wy mi powiedzcie.
banku nie interesuje co to za transakcja. jeśli klient zgłosi nieautoryzowaną transakcję, bank od razu ją unieważnia nie słuchając drugiej strony - bank zawsze stoi po stronie swojego klienta.
czy twoje pytanie ma być sugestią, że ja nie wysłałem towaru? wysłałem i mam na to dowody, nawet sam kupujący pisze, że go dostał i wszystko OK.
 
Powrót
Góra