No ok, czyli można takie właki robić na necie. Ale teraz logicznie myśląc. Skoro ktoś od ciebie kupił towar, zapłacił za niego, lecz właściciel karty wystąpił o zwrot tej kwoty. To można ustalić czy osoba do której wysłałeś towar oraz właściciel karty to jedna i ta sama osoba.
Ty wypłacając pieniądze, niejako nie twoje wg. stanu obecnego naraziłeś na straty PP, jeśli oni złożą zawiadomienie na Policji, to powiesz, że to były twoje pieniądze, a oni, że mogłeś wiedzieć o tym "przekręcie" jak sam napisałeś wcześniej, że pieniądze od razu się cofnęły, chyba 40 zł dolarów. A przyjmując, że wiedziałeś jak sam wspomniałeś jednak te pieniądze wypłaciłeś, hm. Ciekawe jak Prokurator na to spojrzy.
Druga opcja, że tak czy owak PP będzie się domagało od ciebie zwrotu. I sprawę wygrają, bo stan obecny jest taki, że bezprawnie się wzbogaciłeś
Generalnie PP powinno sprawdzić czy faktycznie ta osoba towaru nie zakupowała u ciebie, tylko że to raczej nierealne. Ty teraz jesteś w niekorzystnej sytuacji. Jak nic nie zrobisz teraz to później nie udowodnisz swojej racji...
Wysyłam towar, dostaję kasę, a nagle okazuje się, że kasa jest "kradziona" bardzo nieciekawe

Jednak jeśli dojdzie do postępowania karnego, możesz być pociągnięty do odpowiedzialności, współudziału w oszustwie. To tak jak ktoś sprzedaje towar na aukcji w imieniu kogoś, kasę dostaje pierwsza osoba, oddaje drugiej, ale kupujący nie otrzymuje towaru. Nikogo nie obchodzi, że kasę oddałeś, winny jesteś ty jako sprzedający. Analogicznie jesteś "winny" że wybrałeś kasę z PP obawiając się przekrętu, po pierwszym cofnieciu 40 $. Śmieje się pewnie ten co to zrobił. Ale! Sprzedałeś te Bitcoiny jednej osobie czy wielu, bo to też jest ważne.