R
Robilee
Spokojnie Jerry, tęskniłem za dyskusją, a Ty z tą orientacją (fuj).
Przypadek kolegi oznacza, że jeleniem był wierzyciel (dopuścił do przedawnienia się roszczenia). W temacie uczciwości, już ja bym temu koledze pieniędzy nie pożyczył (nie potępiam, po prostu uczciwość, czy honor nie są jego priorytetami). Poruszyłeś też temat naliczania jakiś wydumanych kosztów. Niektóre faktycznie mogą być nienależne (np. te wizyty windykatorów itp.). Uczciwy (nie jeleń) zapłaci to co się należy i zignoruje (ew. zawiadomi organa ścigania, czy ochrony praw konsumenta) te nieprawdziwe roszczenia (potem wybroni się przed sądem, jeśli oszuści skierują pozew).
Przypadek kolegi oznacza, że jeleniem był wierzyciel (dopuścił do przedawnienia się roszczenia). W temacie uczciwości, już ja bym temu koledze pieniędzy nie pożyczył (nie potępiam, po prostu uczciwość, czy honor nie są jego priorytetami). Poruszyłeś też temat naliczania jakiś wydumanych kosztów. Niektóre faktycznie mogą być nienależne (np. te wizyty windykatorów itp.). Uczciwy (nie jeleń) zapłaci to co się należy i zignoruje (ew. zawiadomi organa ścigania, czy ochrony praw konsumenta) te nieprawdziwe roszczenia (potem wybroni się przed sądem, jeśli oszuści skierują pozew).