Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
jvurysta dzięki -na mxa miłe słowa ))) !!!! mam nadzieję, że mini z Ciebie prorok i że dla nas wszystkch się to dobrze skończy -)) potem się mam zamiar upić i przez co najmniej miesiąc leżeć i się uśmiechnięta patrzeć w sufit - nic nie robiąc .... -))) pozdrawiam Was wszystkich i się trzymamy -)))
 
Ann - w Twojej apelacji - jeśli tylko chciałaś zaostrzenia kary przez zlikwidowanie zawisów, wszystko jest ok - i zarzut i wnioski - miałaś do tegiego rozumowania prawo i jest ono zasadne w świetle Twojego kazusu - dla Ciebie jako pełnomocnika istotne było to, że brak okoliczności powodujących zawieszenie - bardzo dobry zarzut jak dla pełnomocnika posiłka - nie jest isotne czy to uzsadniłaś - jeśli na swoje potrzeby wzięłaś sobie młodocianego - i zresztą zaznaczyłaś w treści Twojej apelacji, że nawet jeśli tak nie jest, to dla Ciebie zawiasy, to zbyt niska kara - to z pewnością nie popełniłaś żadnego błędu - Twoja konstrukcja jest prawidłowa - jeśli nawet jest inne rozwiązanie w kluczu to trudno - to forum pokazuje, że jakby mieli trzymać się klucza, to nikt z nas by nie zdał - przy Twoich założeniach i zarzut i wniosek jest ok, więc myślę, że nie ma się obsoltunie niczym przejmować ... i nie pocieszam Cię, tylko naprawdę tak myślę ... pozdrawiam i oby te wyniki były jak najszybsciej, bo zwariujemy z tego oczekiwania -)))
 
lena999 napisał:
jvurysta dzięki -na mxa miłe słowa ))) !!!! mam nadzieję, że mini z Ciebie prorok i że dla nas wszystkch się to dobrze skończy -)) potem się mam zamiar upić i przez co najmniej miesiąc leżeć i się uśmiechnięta patrzeć w sufit - nic nie robiąc .... -))) pozdrawiam Was wszystkich i się trzymamy -)))

"potem"...!??? to sie nazywa wytrzymalosc :) ja to juz zrobilem w wknd :D :D :D
 
Wielkie, wielkie Dzięki!
Myślę, tak jak jvurysta, że świetnie zdałaś i że będziesz świetnym adwokatem - od razu widać, że wiesz, o czym mówisz :smile: Bo my tu wszyscy o karnym nie mamy zielonego pojęcia, no, może najwyżej zielone ;)
Jeszcze raz serdeczne dzięki i dobranoc, bo jutro niestety trzeba do roboty:-(
 
ann776 napisał:
Wielkie, wielkie Dzięki!
Myślę, tak jak jvurysta, że świetnie zdałaś i że będziesz świetnym adwokatem - od razu widać, że wiesz, o czym mówisz :smile: Bo my tu wszyscy o karnym nie mamy zielonego pojęcia, no, może najwyżej zielone ;)
Jeszcze raz serdeczne dzięki i dobranoc, bo jutro niestety trzeba do roboty:-(

mysle - wierze - ze nam wszystkim poszlo duzo lepiej niz teraz myslimy. pamietaj ze analizujesz caly czas i prawdopodobnie wyolbrzymiasz swoje błędy (o ile takie naprawde popełniłaś) zapominajac o tym wszystkim co poszlo Ci dobrze! i tego sie trzymajmy!
 
lena999 napisał:
jvurysta - współsprawstwa jako 18 bym nie skarżyła, też bardziej wiedzę pomocnictwo, ale wydaje mi się, że super, że zauważyłeś 162 - to jest fajny trop, jeszcze bym się się zastanawiała nad błędem w ustaleniach co do okoliczności "udziału" w bójce i poszłabym w orzecznictwo, że to że już tam był, tzn. że brał udział - w rozboju wiem, że są takie orzeczenia i wtedy jest to zwyczjany sprawca i nie ma dla niego taryfy ulgowej, ale nie wiem jak Wam opisano dokładnie to jego "stanie" bo w prawie karnym można stać i można stac i to nie zawsze oznacza to samo ... -)) ale ogólnie myślę, że fajnie to masz zrobione i że wszystkie zarzuty Ci się fajnie obronią

do kot - w doktrynie jest różnie - jedni mówią, że jak jest naprawienie szkody, to w interesie posiłka jest zawieszenie kary, bo są większe szanse na naprawienie szkody, z drugiej strony są opinie, że przecież danemu pokrzywdzonemu może bardziej zależeć na "sprawiedliwości" i tu jest jego gravamenn, czyli zawsze skarżyć - co do za niskiej kary łącznej, to jak najbardziej zarzut, ja bym to skarzyła na 100 %, bo ewidentnie przedstawiłeś swoje stanowisko i chciałes wyższej kary...

kalambury - jakby się nad tym zasnatwić, to rzeczywiście błąd Sądu jest tylko i wyłącznie na korzyść posiłka i też nie widzę w tym gravamenn ... - może tu był ten haczyk -))

Przecież tam w ogóle nie było orzeczenia o karze łącznej skoro go uniewinnił za pierwszy czyn, to raz, a dwa w kazusie było napisane, że w ostatnim słowie oskarżyciel posiłkowy wniósł "o przykładne ukaranie sprawcy" więc doszłam do wniosku, że bardziej zależy mu na karze niż na szybkim odszkodowaniu i dlatego skarżyłam zawiasy:) nie wiem czy dobry tok myślenia, to była moja pierwsza apelacja karna w życiu.
 
kalambury napisał:
Przecież tam w ogóle nie było orzeczenia o karze łącznej skoro go uniewinnił za pierwszy czyn, to raz, a dwa w kazusie było napisane, że w ostatnim słowie oskarżyciel posiłkowy wniósł "o przykładne ukaranie sprawcy" więc doszłam do wniosku, że bardziej zależy mu na karze niż na szybkim odszkodowaniu i dlatego skarżyłam zawiasy:) nie wiem czy dobry tok myślenia, to była moja pierwsza apelacja karna w życiu.

moja rowniez :) ja akurat uwiesilem sie za niskiej nawiazki bo cos uznalem ze sad powinien byl dokladniej sprawdzic ile zarabia i jak sobie zyje ten w czarnej kurtce a nie opierac sie tylko na jakims ukradkiem rzuconej deklaracji ze ma tylko wakacyjne prace. zwlaszcza ze ta jego uczelnia na jakas szczegolnie czasochlonna to nie wygladala... ale mysle ze Twoj pomysl nie jest zly, tu nie chodzilo o placenie latami alimentow tylko niewielki koszt a poszkodowany mogl chciec wlasnie przykladnego ukarania oprawcy?
 
Rozumiem, że nie ma tu nikogo z Kielc, skoro nikt od wczoraj nie zdał relacji. Szkoda...
 
kalambury napisał:
Rozumiem, że nie ma tu nikogo z Kielc, skoro nikt od wczoraj nie zdał relacji. Szkoda...

no niestety. po obejrzeniu wynikow kieleckich z pewnym przerazeniem zaczalem szukac tych karteczek z kodami prac ktore nonszalancko i bezmyślnie rozrzucalem po domu codziennie po powrocie z egzaminu...
 
Nikt z Kielc już tu nie zajrzy. Oni piją ze szczęścia.:winko:
 
ann776 napisał:
Mocnym argumentem przeciwko przedwstępnej jest zobowiązanie do zapłaty całej ceny, bo to może być tylko elementem przyrzeczonej. Stąd pewnie m.in. przyjęcie konstrukcji "umowy o mieszanym charakterze".

Wg mnie jest to żaden argument. Co nie jest zakazane, to jest dozwolone. Dlaczego mamy ograniczać swobodę umów? Poza tym często widziałem umowy przedwstępne, z których wynikał obowiązek zapłaty na poczet przyszłej umowy i nikt nigdy nie kwestionował ich ważności i charakteru, jako umów przedwstępnych.
 
kalambury napisał:
Problem w tym, ze to orzeczenie jest niedorzeczne i naciągane, a jak wiadomo orzeczenia SN nie mają mocy wiążącej więc teoria przedwstępnej też się broni.

Zgadzam się. Pod względem zgodności z prawem tylko przedwstępna ratuje cokolwiek klientowi. Zostawmy tu na boku, że nieudowodnił utraty ulgi, to już tylko wpływa na wysokość odszkodowania, ale nie na zasadę.

Wg mnie ryzykiem jest przyjmowanie, że umowa deweloperska (lub też nienazwana, która zobowiązuje do przeniesienia własności nieruchomości) może być zawarta w formie zwykłej pisemnej. Jest to właściwie koronny argument przeciwko umowie innej, niż przedwstępna. 158 kc. Pryncypia.

Nie zdziwię się, jak za jakiś czas wspomniane niszowe (zapewne nieznane większości aplikantów) orzeczenie Sądu Najwyższego, zostanie rozjechane przez inny skład.
 
armanek napisał:
Zgadzam się. Pod względem zgodności z prawem tylko przedwstępna ratuje cokolwiek klientowi. Zostawmy tu na boku, że nieudowodnił utraty ulgi, to już tylko wpływa na wysokość odszkodowania, ale nie na zasadę.

Wg mnie ryzykiem jest przyjmowanie, że umowa deweloperska (lub też nienazwana, która zobowiązuje do przeniesienia własności nieruchomości) może być zawarta w formie zwykłej pisemnej. Jest to właściwie koronny argument przeciwko umowie innej, niż przedwstępna. 158 kc. Pryncypia.

Nie zdziwię się, jak za jakiś czas wspomniane niszowe (zapewne nieznane większości aplikantów) orzeczenie Sądu Najwyższego, zostanie rozjechane przez inny skład.

orzeczenia były trzy - ale nieważne. mam informację że ponoć w kluczu właściwa odpowiedzią była deweloperska ale że uchylono (odrzucono, zwrócono, oddalono? - ze tak nawiaze do pytan testowych? ;) ) klucz bo podniosl sie bunt wsrod sprawdzajacych lub w izbie ze rozwiazanie oparto na kontrowersyjnych orzeczeniach gdzie nad zasadami prawa górę brały społeczne potrzeby konsumentów. zastrzegam że to może byc plotka.
 
kot jinx napisał:
Nikt z Kielc już tu nie zajrzy. Oni piją ze szczęścia.:winko:

Ale nie wiem czy wchodziliście na tą stronę OIRP w Kielcach. Oceny nie były wcale takie dobre, całe mnóstwo dostatecznych. Oczywiście nie chodzi mi tu o samą ocenę bo wiadomo, że wszystkim te 3 wystarczy, ale wiecie, że to co u jednej komisji starczy na 3 u innej już może nie wystarczyć:(
 
Nie zdziwię się, jak za jakiś czas wspomniane niszowe (zapewne nieznane większości aplikantów) orzeczenie Sądu Najwyższego, zostanie rozjechane przez inny skład.

Jak na razie to orzeczenie jest przedstawiane w komentarzach pisanych przez sędziów SN (komentarz Zrzeszenia Prawników Polskich, komentarz LexisNexis) bez żadnych zastrzeżeń czy kontrowersji, więc w łonie SN to orzeczenie chyba nie jest niszowe, a ma już 7 lat.

Z zadowoleniem jednak przyjmuję informację od jvrysty, ze komisje mają uznawać rozwiązania nie oparte na tym orzeczeniu. Uważam, ze jest to sprawiedliwe.
 
jvrysto, a której izby dotyczy Twoja informacja?
 
kot jinx napisał:
Jak na razie to orzeczenie jest przedstawiane w komentarzach pisanych przez sędziów SN (komentarz Zrzeszenia Prawników Polskich, komentarz LexisNexis) bez żadnych zastrzeżeń czy kontrowersji, więc w łonie SN to orzeczenie chyba nie jest niszowe, a ma już 7 lat.

Zgadzam się w zupełności. Co więcej, nie ma chyba dotąd orzeczenia SN (przynajmniej takiego nie znalazłam), które traktowałoby umowę o treści zgodnej z art. 9 ust. 1 ust. o wł. lok. (i, co warte podkreślenia, zawartą w formie zwykłej pisemnej) jako przedwstępną, a za deweloperską ("mieszaną") wypowiedział się SN już w co najmniej dwóch wyrokach + w jednym wyroku SA w Poznaniu. A dwa jednolite orzeczenia SN, przy braku przeciwnego stanowiska, to już, jak wiadomo, prawie utrwalona linia ;-)
Co oczywiście nie oznacza, że brak argumentów za przedwstępną :)
 
Powrót
Góra