Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a jak to będzie wyglądać we Wrocławiu ? ma ktos pewne wiadomości ?

W jakim zakresie dostępny jest LEX - tzn. oprócz tekstów ustaw pełne orzecznictwo z uzasadnieniami, komentarze itp. (z wyjatkiem tylko wzorów) ?
 
w zawiadomieniu o dopuszczeniu do egzaminu będą zawarte wszystkie informacje (tak jest w adwokackim) dziś odebrałem :F
 
witam

czy sądzicie, że na egz radcowskim będzie umowa nazwana z kodeksu cywilnego czy też mogą dać jakąś umowę nienazwaną np. umowa deweloperska czy też umowa sponsoringu ?
 
umowy może w ogóle przecież nie być - i będzie np. (z gospodarczego) pozew, apelacja lub wniosek...
 
ludzie wyluzujcie, za 14 dni wszystko będzie jasne a teraz wszystko to wróżenie z fusów.
 
ale dlaczego ? moim zdaniem powinniśmy się dzielić swoimi przypuszczeniami co do możliwych zdań na egzaminie, i może ktoś wywróży ;)
 
Ale dotyka ich brak czasu. :-)

UE + środowiskowe, ew. działalność ubezpieczeniowa.
 
UE tylko w grudniu nie było żadnych pytań, może tylko dlatego, że kiedy układali pytania - nie było wiadomo kiedy wchodzi w życie T Lizboński,
a tak zawsze jest kilka pytań z UE: w zasadzie z instytucji , aktów prawnych , obywatelstwa.
 
mam pytanie o zestawy egzaminacyjne tj. co możecie wziąć na egzamin z tzw. materiałów własnych tzn. komentarze ustawy w jakiej formie (wydruk własny czy ewentualnie wydawnictwa) oraz co jeszcze oprócz tych komentarzy i ustaw...
wiem co było w grudniu i na egzaminie majowym na syndyka ale czy macie już ustalenia co do bieżącego egzaminu? podobno było spotkanie członków komisji w MS w celu ustalenia min. ilości komputerów na "jednego człowieka" - stanęło na 1 do 5.
 
Można wziąć komentarze i orzecznictwo. Nie ma nigdzie wymogów co do ich formy. Ustawy podobnie.
 
oki to wiem...
ale zgodnie ze stanowiskiem MS w kwestii dopuszczenia do używania wydruków oraz kodeksów i komentarzy z naniesionymi podkreśleniami, uwagami itp. mają wypowiadać się poszczególne komisje. Sąd moje pytanie czy macie już jakieś informacje na ten temat.
 
właśnie, można mieć komentarze i orzecz,
a np. podręcznik akademicki z prawa cywilnego, w którym nie ma żadnych wzorów albo monografie, których jest pełno na rynku, albo np książkę "czynności procesowe obrońcy i pełnomocnika w sprawach karnych", w której również nie ma żadnych wzorów, a która stanowi swego rodzaju komentarz do poszczególnych przepisów,
czy ktoś może wie jak było w grudniu w tej materii we Wrocławiu ?
 
Tomek3 napisał:
książkę "czynności procesowe obrońcy i pełnomocnika w sprawach karnych", w której również nie ma żadnych wzorów, a która stanowi swego rodzaju komentarz do poszczególnych przepisów
Książka "Czynności procesowe zawodowego pełnomocnika w sprawach cywilnych" zawiera kilkanaście wzorów. Jednak zamierzam zabrać ją na egzamin, z tym że wcześniej pozaklejam taśmą strony ze wzorami.
 
Wy nie żartujecie? Będziecie próbować wnieść takie książki?

Przecież komisja nie będzie każdemu sprawdzała, czy ktoś pozaklejał wzory taśmą i nikt nie będzie stał i pilnował, czy mu się przypadkiem ta taśma nie odkleiła.

Ale to Wasze ryzyko. Swoją drogą - mogą wprowadzić jednolite zasady pod tym względem, bo jeśli niektóre komisje mają zezwalać na coś takiego, to inne też powinny.
 
armanek napisał:
Przecież komisja nie będzie każdemu sprawdzała, czy ktoś pozaklejał wzory taśmą i nikt nie będzie stał i pilnował, czy mu się przypadkiem ta taśma nie odkleiła.
Jak ktoś się boi odklejenia, to może te strony powydzierać, ale trochę szkoda książki...
 
Piot napisał:
Jak ktoś się boi odklejenia, to może te strony powydzierać, ale trochę szkoda książki...

Komisjom nie będzie się chyba chciało kartkować każdemu wszystkich książek i sprawdzać, czy przypadkiem jakiegoś wzoru nie zostawił.

To nie są ani komentarze, ani orzecznictwo.

Ale wnoś, jeśli chcesz. Z tego, co widać, to komisje są różnie do tego nastawione.
 
armanek napisał:
To nie są ani komentarze, ani orzecznictwo.
To co Twoim zdaniem jest "komentarzem"? Nie mamy definicji. Nie dostalismy dokladnych wskazowek. I teraz na 10 dni przed egzaminem jest pospieszne ustalanie co wolno a czego nie.

Moim zdaniem zasada przy tym egzaminie jest sprawdzenie umiejetnosci praktycznych. I tym zdaje sie kierowal ustawodawca dopuszczajac mozliwosc korzystania z "komentarzy". Na egzaminie - jak w pracy - potrzebne sa narzedzia czyli doktryna i judykatura. A doktryna to nie zawsze "komentarz" w tytule.
Ja zabieram metodyki i zaklejam tylko wzory.

:)
 
W ustawie, wg mnie, chodzi właśnie o "komentarze" w tytule, a nie o monografie i podręczniki.

Idąc za Twoją szeroką interpretacją - dlaczego w takim razie zaklejasz wzory? Przecież nie jest napisane w ustawie, że nie można ich wnosić. I czy naprawdę uważasz, że komisja będzie kilkudziesięciu osobom sprawdzać to, co przyniosły?

Zgadzam się, jeśli uważasz, że pewne wskazówki powinny zostać już dawno ustalone. A teraz niektórzy powołują się na rozmowy z kimś w ministerstwie, z kimś z komisji, na jakieś pisma, wytyczne (chociaż większość aplikantów tych pism z ministerstwa na oczy nie widziała) i powstaje wrażenie, że co komisja to obyczaj.
 
Powrót
Góra