Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Malahay napisał:
Witam.
Przyłączam się do gratulacji dla osób, którym udało się zdać. Ja osobiście poległem na administracyjnym, pomimo że akurat tej części obawiałem się najmniej.
W uzasadnieniu oceny Szanowna Komisja stwierdziła, iż moje uzasadnienie jest zbyt ogólnikowe i lakoniczne, pomimo trafnych zarzutów jak i braku uchybień formalnych. W jej ocenie m.in nie wdałem się w polemikę z Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, którego orzeczenie przytoczyłem w jakże "skromnym" uzasadnieniu, bezkrytycznie przyjmując trafność zapadłego rozstrzygnięcia.
Jestem przekonany, iż na temat nieruchomości rolnych ich przeznaczenia i funkcji można napisać referat ale w 3 godziny??
Pozdrawiam

Gdyby nie okoliczności, uznałbym że to żart. Jedyne trafne komentarze jakie mi się nasuwają nie nadają się do upublicznienia... Myślę że masz bardzo duże szanse w odwołaniu.
 
Malahay napisał:
Witam.
Przyłączam się do gratulacji dla osób, którym udało się zdać. Ja osobiście poległem na administracyjnym, pomimo że akurat tej części obawiałem się najmniej.
W uzasadnieniu oceny Szanowna Komisja stwierdziła, iż moje uzasadnienie jest zbyt ogólnikowe i lakoniczne, pomimo trafnych zarzutów jak i braku uchybień formalnych. W jej ocenie m.in nie wdałem się w polemikę z Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, którego orzeczenie przytoczyłem w jakże "skromnym" uzasadnieniu, bezkrytycznie przyjmując trafność zapadłego rozstrzygnięcia.
Jestem przekonany, iż na temat nieruchomości rolnych ich przeznaczenia i funkcji można napisać referat ale w 3 godziny??
Pozdrawiam

To chyba już faktycznie przegięcie. A możesz napisać coś więcej na temat Twojego uzasadnienia? Ile Ci ono zajęło stron i jakie kwestie w nim poruszyłeś? Moim zdaniem w tej sprawie nie było sie za bardzo nad czym rozwodzić. Zaczyna robić się ciekawie... Ale myślę, że podstawy do odwołania masz solidne.
 
kalambury napisał:
To chyba już faktycznie przegięcie. A możesz napisać coś więcej na temat Twojego uzasadnienia? Ile Ci ono zajęło stron i jakie kwestie w nim poruszyłeś? Moim zdaniem w tej sprawie nie było sie za bardzo nad czym rozwodzić. Zaczyna robić się ciekawie... Ale myślę, że podstawy do odwołania masz solidne.

W skardze skupiłem się na naruszeniu art. 1 ust. 1 Ustawy i art. 46 1 k.c. i w tym kierunku poszło moje uzasadnienie. W ocenie Komisji nie odniosłem się do kwestii braku miejscowego planu i decyzji o warunkach zabudowy. Bez dalszej analizy wskazałem na przesądzający dowód w postaci treści ewidencji gruntów. Brak uwag co do niepełnego postępowania dowodowego.
Uzasadnienie na 2 i pół strony a cała praca na 4 strony.
 
Malahay napisał:
W skardze skupiłem się na naruszeniu art. 1 ust. 1 Ustawy i art. 46 1 k.c. i w tym kierunku poszło moje uzasadnienie. W ocenie Komisji nie odniosłem się do kwestii braku miejscowego planu i decyzji o warunkach zabudowy. Bez dalszej analizy wskazałem na przesądzający dowód w postaci treści ewidencji gruntów. Brak uwag co do niepełnego postępowania dowodowego.
Uzasadnienie na 2 i pół strony a cała praca na 4 strony.

Według mnie oblanie w takich okolicznościach to kpiny. Czy jesteś może z tej komisji, w której podobno tak dużo osób oblało z administracji, z Gdańska bodajże?
 
kalambury napisał:
Według mnie oblanie w takich okolicznościach to kpiny. Czy jesteś może z tej komisji, w której podobno tak dużo osób oblało z administracji, z Gdańska bodajże?

OIRP Bydgoszcz

Abstrahując od admina u nas zarówno przedwstępna (całkiem dobre oceny) jaki ne peius przechodzą.
 
Napiszcie mi prosze w jakich izbach naruszenie ne peius nie było równoważne z oceną niedostateczną.:roll:Dajcie mi cień nadziei :(
 
ja też już znam uzasadnienie egzaminatorów do mojej pracy z zakresu prawa administracyjnego, którą oblałam. U mnie egzaminatorzy się podzielili jeden dał ocenę pozytywną drugi negatywną. Uzasadnienie dość krótkie: - wymogi formalne spełnione, zarzut prawa materialnego prawidłowo postawiony (art. 1 ust.1 w zw. z 46 kc i art. 9 ust. 5 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym w zakresie braku planu miejscowego), brak zarzutów odnośnie naruszenia procedury i niepełnego postepowania dowodowego, interes strony zachowany i uwaga tu różnica między egzaminatorami jeden z nich napisał uzasadnienie pobieżne
 
mammammia napisał:
ja też już znam uzasadnienie egzaminatorów do mojej pracy z zakresu prawa administracyjnego, którą oblałam. U mnie egzaminatorzy się podzielili jeden dał ocenę pozytywną drugi negatywną. Uzasadnienie dość krótkie: - wymogi formalne spełnione, zarzut prawa materialnego prawidłowo postawiony (art. 1 ust.1 w zw. z 46 kc i art. 9 ust. 5 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym w zakresie braku planu miejscowego), brak zarzutów odnośnie naruszenia procedury i niepełnego postepowania dowodowego, interes strony zachowany i uwaga tu różnica między egzaminatorami jeden z nich napisał uzasadnienie pobieżne

Czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli naruszenie procedury i niepełne postępowanie dowodowe, to skąd zarzut prawa materialnego. To w administracyjnym nie obowiązuje zasada, ze zarzut materialny tylko przy prawidłowych ustaleniach??? Ja stawiajac zarzut materialny napisałem, ze ustalenia były prawidłowe. Zakwestionowałem ocenę prawną. To czy działka ma charakter rolny czy nie, to nie jest ustalenie faktyczne, tylko ocena prawna. Ustaleniem jest jaka powierzchnia, jak zagospodarowana itd.
Jaka jest Wasza opinia???
 
kot jinx napisał:
Czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli naruszenie procedury i niepełne postępowanie dowodowe, to skąd zarzut prawa materialnego. To w administracyjnym nie obowiązuje zasada, ze zarzut materialny tylko przy prawidłowych ustaleniach??? Ja stawiajac zarzut materialny napisałem, ze ustalenia były prawidłowe. Zakwestionowałem ocenę prawną. To czy działka ma charakter rolny czy nie, to nie jest ustalenie faktyczne, tylko ocena prawna. Ustaleniem jest jaka powierzchnia, jak zagospodarowana itd.
Jaka jest Wasza opinia???

Nie - ta zasada obowiązuje tylko w karnym. W administracynym jeśli jest taka potrzeba trzeba powoływać też procesowe.
 
Jestem zszkowana uzasadnieniami komisji, przecież ten zarzut procesowy nie skutkuje dla dalszej procedury bo sąd nie jest związany ani zarzutami a jedynie granicami sprawy,ważne jest żeby właściwie zaskarżyć. Myślę że musicie koniecnzie się odwoływać tak nie może być!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
W takim razie doczytam, ale nie widzę sensu stawiania zarzutu materialnego, jeśli kwestionuje się ustalenia, i to bez względu na procedurę. Albo mam prawidłowy stan faktyczny i błędną subsumpcję, albo nieprawidłowy stan faktyczny, a wtedy subsumpcja jest bezprzedmiotowa.
 
Tak bardzo mi was żal naprawdę. Trzymajcie się. Ja czekam na wyniki, też obawiam się o siebie. Liczę jednak że w Waszym przypadku odwołania - jeśli złożycie powinny poskutkować. Jak można dac ndst za pobieżne uzasadnienie - a jakie niby ma być w ciągu 3 godzin?!!
 
Dokładnie tez o tym pomyślałem. Specyficzne uprawnienia WSA powodują, że nie trzeba wypisywać litanii zarzutów, liczy się sam fakt skutecznego zaskarzenia. W kazusie zarzut prawa materialnego był podany na tacy, jakie zarzuty procesowe mozna było podnieść obok niego?
 
kot jinx napisał:
Dokładnie tez o tym pomyślałem. Specyficzne uprawnienia WSA powodują, że nie trzeba wypisywać litanii zarzutów, liczy się sam fakt skutecznego zaskarzenia. W kazusie zarzut prawa materialnego był podany na tacy, jakie zarzuty procesowe mozna było podnieść obok niego?

np. 7 w związku z 77 kpa - czyli brak wyjaśnienia sprawy, nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie, oparcie się o studium, które nie może byc podstawą decyzji itp.
 
oczywiście to tylko moje przypuszczenia, sama nie znam jeszcze wyników.
 
Jakbym zarzucił cokolwiek w zakresie postępowania dowodowego, to nie miałbym podstaw do stawiania zarzutu materialnego. Myślę, ze ten egzaminator, któremu zabrakło zarzutów procesowych, stosuje taką niepoprawną logicznie praktykę: wrzucić jak najwięcej zarzutów, bez względu na to czy to ma łącznie sens. Nie widzę sensu w kwestionowaniu rzeczy, które dla rozstrzygnięcia były obojętne. Ja podnoszę zarzuty tylko w stosunku do tego, co zdecydowało o treści rozstrzygnięcia.
 
Czy możecie mi powiedzieć dokładnie jakie zarzuty podnieśliście w cywilu jesli skarżyliście z przedwstępnej?
 
RE: Egzamin radcowski 2010
Czy możecie mi powiedzieć dokładnie jakie zarzuty podnieśliście w cywilu jesli skarżyliście z przedwstępnej?

I niech napisze ktoś, czy zdał jeśli nie zaskarżył np kosztów (niezależnie od przyjętej wersji - przedwstępna/developerska/odszkodowanie/zadatek/etc)
 
kot jinx napisał:
Czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli naruszenie procedury i niepełne postępowanie dowodowe, to skąd zarzut prawa materialnego. To w administracyjnym nie obowiązuje zasada, ze zarzut materialny tylko przy prawidłowych ustaleniach??? Ja stawiajac zarzut materialny napisałem, ze ustalenia były prawidłowe. Zakwestionowałem ocenę prawną. To czy działka ma charakter rolny czy nie, to nie jest ustalenie faktyczne, tylko ocena prawna. Ustaleniem jest jaka powierzchnia, jak zagospodarowana itd.
Jaka jest Wasza opinia???

Oczywiście, że obowiązuje, przecież ta zasada odnosi się do pewnych kwestii logicznego rozumowania.Skoro mówię, że ktoś błędnie ustalił stan faktyczny to nie zarzucam naruszenia prawa materialnego bo to się wyklucza. Ja również postawiłam tylko zarzut naruszenia prawa materialnego.Analizowałam pod kątem uchybień proceduralnych, ale uznałam, że cały stan faktyczny był ustalony prawidłowo, tam nie było żadnych błędów. Błędna była tylko ocena prawna.
 
Ostatnia edycja:
dziuba napisał:
np. 7 w związku z 77 kpa - czyli brak wyjaśnienia sprawy, nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie, oparcie się o studium, które nie może byc podstawą decyzji itp.

Ale jakie dowody miały być jeszcze przeprowadzone? Na czym niby polegało niewyjaśnienie istoty sprawy? Przecież obydwa organy ustaliły wszystko, co było do ustalenia. Kurcze, siedzę trochę w administracji i zarzut naruszenia 7, 77 i 80 stawia się, gdy organ błędnie ustalił stan faktyczny, pominął jakieś dowody itp. Tu przecież organ wg mnie zgromadził materiał dowodowy prawidłowo, następnie prawidłowo go ocenił i na jego podstawie dokonał prawidłowych ustaleń, a na koniec jedynie dokonał jego błędnej kwalifikacji uznając, że nieruchomość nie jest nieruchomością rolną, chodziło tylko o błędną wykładnię tego zwrotu.
To jest jakaś paranoja, bo jeden egzaminator uwali nas za to, ze mieszamy zarzuty materialne i proceduralne czy błąd w ustaleniach bo dla niego to naczelna zasada, że się ich nie miesza, drugi zaś będzie orędownikiem szkoły, że im więcej zarzutów, tym lepiej i uwali nas za to, że jest tylko jeden zarzut...
 
Powrót
Góra