Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Chyba wszyscy mają podobne odczucia. Wszystko w rękach komisji. I chociaż co do zasady ustawa mówi o nieco oględnie o kryteriach - trzeba się spodziewać wszystkiego. Słyszałam, że część członków naszej komisji jest wśród sprawdzających prace na egzaminie sędziowskim i tam raczej kierują się zdrowym rozsądkiem, nie kluczem....,ale kto to wie, jak będą oceniać nas.
 
RE: Egzamin radcowski 2010
Cytat:
Napisał/a roslinka2010
na cyw. zaskarżyłam odsetki, koszty kredytu, ulgę , koszty... w ostatniej chwili wykresliłam 150000 bo orzeczenie SN V CSK 19/05....no i wykłady z cywila na aplikacji, na których podkreślano że tylko ujemny interes z 390kc, co chyba okazało sie błędem, chociaż nie mam pewności bo nie widziałam ocen egz.

Dzięki. Kurcze, zrobiłam tak samo, tylko jeszcze tych nieszczęsnych kosztów procesu nie zaskarżyłam ale dodałam zadatek (z najbardziej naciąganą teorią, że powołanie się na zarzut przedawnienia jest wbrez zasadom współżycia ).

No, ja też podobnie, choć może jeszcze gorzej;) zaskarżyłem generalnie tylko zadatek, że było uznanie niewłaściwe. No i zapomniałem o kosztach...
 
(Nie)pewna napisał:
A z jakiej przyczyny tylu by poleciało na karnym? Wiem, że wiele osób wnosiło o zmianę.... czyżby to to?

Też właśnie się zastanawiam. Albo poszli o krok dalej i np. uwalają za zarzut naruszenia prawa materialnego. Bo nie wydaje mi się żeby 30 % ludzi wniosło o zmianę. Jakieś pojedyncze osoby były na pewno, ale nie aż tyle.
 
Prawdziwy "klucz" to znaczy kryteria oceny ustala samodzielnie każdy egzaminator, ewent. egzaminator-radca może ustalić wspólny klucz z egzaminatorem-sędzią. W izbach, w których działa kilka komisji, mogą się też zebrać egzaminatorzy z tych komisji i ustalić jakiś wspólny klucz dla danej izby (tak jest w Warszawie), ale nie liczcie, że coś zostanie na piśmie.

Zapewne po tym egzaminie MS przygotuje projekt dopisania do ustawy szczegółowych kryteriów, ale na razie to nasze oceny wystawiane są na podstawie kryteriów ustalonych ustnie (lub tylko "myślnie") przez egzaminatorów.
 
No trochę o zmianę wnosiło..., niestety. Co prawda część pisała alternatywny wniosek z uchyleniem.... - sprytnie, albo z wnioskiem o warunkowe umorzenie.... Zarzutów z kolei naruszenia prawa materialnego z art. 18 kk było trochę - to też wiem, jednak rzeczywiście ile i i jak uzasadnionych.... Co do ne peius - słyszałam takie opinie, że nie powinno stanowić przeszkody, bo to jest niedopuszczalny zabieg, gdyby sędzia naruszył 454 kpk, ale radca, jak się pomyli - to nie szkodzi , nie ma związania wnioskami, najwyżej sędzia pomyśli, żę jest głupi. Tylko, że na egzaminie może to być w kluczu, że nie wolno za żadne skarby takiego wniosku postawić ......
 
Piot napisał:
Prawdziwy "klucz" to znaczy kryteria oceny ustala samodzielnie każdy egzaminator, ewent. egzaminator-radca może ustalić wspólny klucz z egzaminatorem-sędzią. W izbach, w których działa kilka komisji, mogą się też zebrać egzaminatorzy z tych komisji i ustalić jakiś wspólny klucz dla danej izby (tak jest w Warszawie), ale nie liczcie, że coś zostanie na piśmie.

Zapewne po tym egzaminie MS przygotuje projekt dopisania do ustawy szczegółowych kryteriów, ale na razie to nasze oceny wystawiane są na podstawie kryteriów ustalonych ustnie (lub tylko "myślnie") przez egzaminatorów.

No cóż - w katowicach oficjalnie jedne z egzaminatorów potwierdził w piątek, że w kluczu jest umowa deweloperska.... Więc raczej odpada wersja z wspólnym ustaleniem tego przez komisję. Na ten dzień jeszcze nie było przecież okazji, by się spotkali i przedyskutowali rozwiązanie oraz zasady i kryteria oceny w komisji.... Jak miną terminy odwołań dowiemy się o kluczu....
 
(Nie)pewna napisał:
No cóż - w katowicach oficjalnie jedne z egzaminatorów potwierdził w piątek, że w kluczu jest umowa deweloperska.... Więc raczej odpada wersja z wspólnym ustaleniem tego przez komisję. Na ten dzień jeszcze nie było przecież okazji, by się spotkali i przedyskutowali rozwiązanie oraz zasady i kryteria oceny w komisji.... Jak miną terminy odwołań dowiemy się o kluczu....

Moim zdaniem klucz jest na pewno, ale myślę że my raczej nigdy go nie zobaczymy.
 
jakiś klucz musi być, jakby nie było to w każdej komisji byłoby inaczej np z cywila: w Warszawie - deweloperska, Kraków - - przedwstępna, Wrocław - mieszana, Gdańsk - kazus nie ma prawidłowego rozwiażania. a wyniki to byśmy poznali w paźdzerniku, bo komisje przez wakacje rozwiązywały by kazusy. :D
 
kalambury napisał:
Moim zdaniem klucz jest na pewno, ale myślę że my raczej nigdy go nie zobaczymy.
Myślisz o kluczu "oficjalnym" czyli OIZ, czy o kluczu faktycznym, czyli kryteriach egzaminatorów?
 
Tomek3 napisał:
jakby nie było to w każdej komisji byłoby inaczej np z cywila: w Warszawie - deweloperska, Kraków - - przedwstępna, Wrocław - mieszana, Gdańsk - kazus nie ma prawidłowego rozwiażania.
Przecież tak właśnie będzie.
Ba, może się okazać, że w jednej komisji stosowano różne kryteria wobec różnych osób.
 
Piot napisał:
Myślisz o kluczu "oficjalnym" czyli OIZ, czy o kluczu faktycznym, czyli kryteriach egzaminatorów?

Myślę o kluczu oficjalnym. Mam wrażenie, że klucz był/jest, ale po egzaminie i szumie, który się wokół niego zrobił ministerstwo cichaczem się z niego wycofało. I teraz oficjalna wersja, że klucza nie było.
 
Naprawdę nie wiadomo czym się kierują sprawdzający. Skoro interpretacja rozwiązań jest różna w różnych izbach - wygląda na to, że klucza nie ma. W przeciwnym razie wszystkie kryteria byłyby takie same. A z forum wynika, że osoby z grubsza piszące to samo - odnotowywały skrajne oceny. Z kolei słyszę, że członkowie komisji deklarują sprawdzanie według własnych kryteriów - spójna argumentacja, skondensowane, klarowne uzasadnienie, adekwatne orzecznictwo i logiczne wnioski.. No cóż.... Dopiero ocena i jej uzasadnienie odkryją przed nami to, co teraz się dzieje gdzieś w zaciszu gabinetów....
 
Piot napisał:
Przecież tak właśnie będzie.
Ba, może się okazać, że w jednej komisji stosowano różne kryteria wobec różnych osób.

I takim sposobem możemy do tego egzaminu podchodzić równie dobrze i po kilkanaście razy. No, ale cóż poradzić...
 
A kto wie jak wygląda technicznie procedura odwoławcza?
 
(Nie)pewna napisał:
Naprawdę nie wiadomo czym się kierują sprawdzający. Skoro interpretacja rozwiązań jest różna w różnych izbach - wygląda na to, że klucza nie ma. W przeciwnym razie wszystkie kryteria byłyby takie same. A z forum wynika, że osoby z grubsza piszące to samo - odnotowywały skrajne oceny. Z kolei słyszę, że członkowie komisji deklarują sprawdzanie według własnych kryteriów - spójna argumentacja, skondensowane, klarowne uzasadnienie, adekwatne orzecznictwo i logiczne wnioski.. No cóż.... Dopiero ocena i jej uzasadnienie odkryją przed nami to, co teraz się dzieje gdzieś w zaciszu gabinetów....

"Klarowne uzasadnienie" :), a dwie osoby z forum oblały administrację za zbyt pobieżne uzasadnienie. Tak źle i tak niedobrze. Jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę egzaminujących. Mam nadzieję, ze moje prace sprawdzają w dniu, w którym mają dobry humor:)
 
(Nie)pewna napisał:
A kto wie jak wygląda technicznie procedura odwoławcza?

Właśnie zastanawiam się nad tym jak się odwołać w momencie, gdy nie mamy dostępu do kazusów. Przecież mało kto z nas pamięta co tam dokładnie było. A skoro wyniki w niektórych izbach mają być we wrześniu to wygląda na to, że co najmniej do połowy września ministerstwo nie opublikuje kazusów.
 
kalambury napisał:
Właśnie zastanawiam się nad tym jak się odwołać w momencie, gdy nie mamy dostępu do kazusów. Przecież mało kto z nas pamięta co tam dokładnie było. A skoro wyniki w niektórych izbach mają być we wrześniu to wygląda na to, że co najmniej do połowy września ministerstwo nie opublikuje kazusów.[/QUOTEA

A czy to nie jest tak, że mamy mieć dostęp do pracy? Skoro to idzie do komisji II stopnia, która tę pracę będzie oglądać - stanowi ona materiał źródłowy. Musi być więc jakiś termin na zapoznanie się z nią. I z oceną. Nie sądzę bowiem, żeby w uchwale były całe uzasadnienia i recenzje poszczególnych egzaminatorów. Ktoś tu pisał na forum, że ma termin na zapoznanie..
 
(Nie)pewna napisał:
kalambury napisał:
Właśnie zastanawiam się nad tym jak się odwołać w momencie, gdy nie mamy dostępu do kazusów. Przecież mało kto z nas pamięta co tam dokładnie było. A skoro wyniki w niektórych izbach mają być we wrześniu to wygląda na to, że co najmniej do połowy września ministerstwo nie opublikuje kazusów.[/QUOTEA

A czy to nie jest tak, że mamy mieć dostęp do pracy? Skoro to idzie do komisji II stopnia, która tę pracę będzie oglądać - stanowi ona materiał źródłowy. Musi być więc jakiś termin na zapoznanie się z nią. I z oceną. Nie sądzę bowiem, żeby w uchwale były całe uzasadnienia i recenzje poszczególnych egzaminatorów. Ktoś tu pisał na forum, że ma termin na zapoznanie..

Na zapoznanie tak, ale to i tak raczej trudno coś napisać bez dostępu do kazusów.
 
kalambury napisał:
(Nie)pewna napisał:
Na zapoznanie tak, ale to i tak raczej trudno coś napisać bez dostępu do kazusów.

Przecież nie będziesz pisać odwołania analizując kazus. Tylko podważając ocenę w oparciu o kryteria z ustawy, a w zakresie kazusów nie ma co polemizować, bo przecież nie mamy się bawić w sąd co do tego jakie powodzenia miała apelacja. Tylko trzeba wykazywać, że takie jej sporządzenie było skuteczne z punktu widzenia przyjęcia jej do rozpatrzenia.
 
Niepewna, z tego co ja wiem, to odwołania grudniowe koncentrowały się nie na polemice z oceną, ale raczej na wykazaniu prawidłowości rozwiązania

Dość rzec, że chyba wszystkie odwołania z grudnia zostały uwzględnione... Coś mam wrażenie, że tym razem tak różowo nie będzie..
 
Powrót
Góra