Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Xavier30 napisał:
należy podkreślić, że wszyscy egzaminatorzy z zakresu prawa cywilnego, powołani w skład komisji egzaminacyjnych przeprowadzających egzamin radcowski w Warszawie, uczestniczyli w spotkaniu, którego celem było ujednolicenie kryteriów oceny prac z zakresu prawa cywilnego. Powyższe pozwala ocenić, że zostały zachowane jednolite kryteria oceny zadania z zakresu prawa cywilnego, a różnice w poziomie zdawalności przed poszczególnymi komisjami egzaminacyjnymi wynikały nie z odmiennych kryteriów ocen, a z poziomu umiejętności zdających.

podobno I i VI nie uczestniczyła, bo wczesniej oddała pracę :beer:

No i takie będą teraz przepychanki - izby będą mówiły, że to wina Ministra, Minister, ze wina izb, a kozłami ofiarnymi są tylko aplikanci...
 
piszcie proszę co Wam napisali dając ndst z cywila, czy to była jakaś sensowna argumentacja, czy nie uzględniono orzecznictwa SN i tyle
 
Xavier30 napisał:
piszcie proszę co Wam napisali dając ndst z cywila, czy to była jakaś sensowna argumentacja, czy nie uzględniono orzecznictwa SN i tyle

Mi w zakresie oceny przyjętej koncepcji napisali dokładnie tyle (jakieś 3 zdania w sumie), w stylu autor błędnie przyjął za sądem pierwszej instancji, że umowa była przedwstępną i nie uwzględnił stanowiska wynikającego z licznych orzeczeń SN, z których wynika że powinna być oceniona jako deweloperska. Oczywiście dowalili się też w kwestiach formalnych (np. nie zaskarżyłam kosztów postępowania) ale ewidentnie to że przedwstępna to był gwóźdź programu - większość innych "zarzutów" w zasadzie wynikała z tego głównego.
 
agnella napisał:
Mi w zakresie oceny przyjętej koncepcji napisali dokładnie tyle (jakieś 3 zdania w sumie), w stylu autor błędnie przyjął za sądem pierwszej instancji, że umowa była przedwstępną i nie uwzględnił stanowiska wynikającego z licznych orzeczeń SN, z których wynika że powinna być oceniona jako deweloperska. Oczywiście dowalili się też w kwestiach formalnych (np. nie zaskarżyłam kosztów postępowania) ale ewidentnie to że przedwstępna to był gwóźdź programu - większość innych "zarzutów" w zasadzie wynikała z tego głównego.

To jest ewidentnie mega niesprawiedliwe, bo 70 procent ludzi tych, którzy zdali, zdali właśnie na przedwstępnej.
 
kalambury napisał:
To jest ewidentnie mega niesprawiedliwe, bo 70 procent ludzi tych, którzy zdali, zdali właśnie na przedwstępnej.

Wiem...:mad:dlatego zbieram wszystkie siły na odwołanie. Chociaż w Poznaniu grupa pierwsza w zasadzie pisała deweloperską, nieliczni poszli w przedwstępną (i też zdali...!!!)
 
....z komunikatu na stronie MS:
"Należy podkreślić, że sprawy zostały opracowane w taki sposób, że zawarte w nich problemy prawne i wadliwości orzeczeń sądów i organów władzy pozwalały na przygotowanie środków zaskarżenia – w celu ochrony interesu wskazanej w zadaniu strony. Zadania – w porównaniu do typowych autentycznych spraw sądowych – nie były obszerne, co znacznie ułatwiało zdającym zapoznanie się ze sprawami podczas egzaminu. Rzeczywiste akta sądowe są z reguły wielokrotnie bardziej skomplikowane i obszerne."

no i niech mi ktoś powie jak może człowieka krew nie zalać jak czyta coś takiego ?!
egzamin był baaaaaaaaardzo zbliżony do rzeczywistości, w jakiej pracuje radca prawny...wręcz nawet łatwiejszy od tej rzeczywistości. Dla ministerstwa wydaje sie być naturalne, że radca prawny w 6 godzin:
  • przyjmuje od klienta sprawę,
  • zapoznaje sie z aktami sprawy,
  • analizuje niezbędne orzecznictwo
  • pisze (odręcznie) apelację !!!

Brawo Ministerstwo !
 
agnella napisał:
Witam wszystkich,

z tego co wiem w komisji nr 1 przechodziły nawet opinie o niecelowości (!!!).

Agnella, królestwo oddam i kosz kwiatów dołączę za kontakt do kogoś kto napisał opinię i przeszła !!! pliiiiizzzz :help:
 
Moim osobistym zdaniem to stanowisko MS jest trochę oderwane od rzeczywistości, ale z innego powodu. To chyba nawet nie chodzi o to, że zadania były obszerne, niejednoznaczne i było mało czasu (no bo w końcu wszyscy coś napisaliśmy), chociaż zgadzam się, że z rzeczywistą pracą radcy prawnego nie miał wiele wspólnego. Ja myślę, że główną niedoróbką tego egzaminu, która właśnie przy egzaminach centralnych, państwowych, wydawałoby się, że nie ma prawa się zdarzyć, było to, że to samo rozwiązanie przechodziło w Kielcach, Lublinie, Olsztynie, etc., a nie przechodziło w Wawie. Pal ich licho, że dali mega niejednoznaczne zadanie z cywila. Ale skoro tak jęczą o zaletach egzaminu centralnego, to powinni się postarać o centralne (a przynajmniej jednolite) kryteria oceny, bo to, co się zadziało w Wawie, to jest po prostu parajona.
 
Malgosi napisał:
Moim osobistym zdaniem to stanowisko MS jest trochę oderwane od rzeczywistości, ale z innego powodu. To chyba nawet nie chodzi o to, że zadania były obszerne, niejednoznaczne i było mało czasu (no bo w końcu wszyscy coś napisaliśmy), chociaż zgadzam się, że z rzeczywistą pracą radcy prawnego nie miał wiele wspólnego. Ja myślę, że główną niedoróbką tego egzaminu, która właśnie przy egzaminach centralnych, państwowych, wydawałoby się, że nie ma prawa się zdarzyć, było to, że to samo rozwiązanie przechodziło w Kielcach, Lublinie, Olsztynie, etc., a nie przechodziło w Wawie. Pal ich licho, że dali mega niejednoznaczne zadanie z cywila. Ale skoro tak jęczą o zaletach egzaminu centralnego, to powinni się postarać o centralne (a przynajmniej jednolite) kryteria oceny, bo to, co się zadziało w Wawie, to jest po prostu parajona.

Nie tylko Wawie. Popatrz na Katowice, gdzie kilkadziesiąt osób oblało na umowie!
 
No właśnie, Poznań, chyba, podobnie. Ciekawe jak z tego wybrną. Bo biorąc pod uwagę, że każde rozwiązanie w którejś z izb przechodziło, to wyglądałoby na to, że wszyscy powinniśmy zdać. :rolleyes:
 
yhm napisał:
....z komunikatu na stronie MS:
"Należy podkreślić, że sprawy zostały opracowane w taki sposób, że zawarte w nich problemy prawne i wadliwości orzeczeń sądów i organów władzy pozwalały na przygotowanie środków zaskarżenia – w celu ochrony interesu wskazanej w zadaniu strony. Zadania – w porównaniu do typowych autentycznych spraw sądowych – nie były obszerne, co znacznie ułatwiało zdającym zapoznanie się ze sprawami podczas egzaminu. Rzeczywiste akta sądowe są z reguły wielokrotnie bardziej skomplikowane i obszerne."

no i niech mi ktoś powie jak może człowieka krew nie zalać jak czyta coś takiego ?!
egzamin był baaaaaaaaardzo zbliżony do rzeczywistości, w jakiej pracuje radca prawny...wręcz nawet łatwiejszy od tej rzeczywistości. Dla ministerstwa wydaje sie być naturalne, że radca prawny w 6 godzin:
  • przyjmuje od klienta sprawę,
  • zapoznaje sie z aktami sprawy,
  • analizuje niezbędne orzecznictwo
  • pisze (odręcznie) apelację !!!

Brawo Ministerstwo !

Nie przesadzajcie. W przeszłości pisało się na podstawie prawdziwych, np. 3 tomów akt.
 
loyd30 napisał:
Nie przesadzajcie. W przeszłości pisało się na podstawie prawdziwych, np. 3 tomów akt.

nie chodzi o to jak wyglądał egzamin w przeszłości (chociaż równie dobrze można przywołać przykład egzaminu z grudnia 2009r., który odbiegał od ostatniego egzaminu jeśli chodzi o objętość materiałów przygotowanych do poszczególnych zadań) ale o szczególne eksponowanie przez ministerstwo tego, że egzamin sprawdzał kandydata w warunkach wręcz lepszych niż te, w których radca prawny pracuje w rzeczywistości... ten egzamin niewiele miał z tym wspólnego
 
Malgosi napisał:
Bo biorąc pod uwagę, że każde rozwiązanie w którejś z izb przechodziło, to wyglądałoby na to, że wszyscy powinniśmy zdać.

No moze nie przesadzajmy w drugą stronę. Fakt, że Zdajacy przyjął dobre rozwiązanie wcale nie znaczy, że swój wybór umiał uzasadnić.
Pewnie kilka niedostatecznych na podstawie takiego kryterium by się mogło ostać.
 
Dodam jeszcze Gdańsk i zupełnie inne kryteria w Komisji nr 1 i Komisji nr 2
 
Co do egzaminów z przeszłości to wierzę, że były tak samo trudne i wyczerpujące, tyle że to się jakoś nie przekładało na oceny, a z tego co wiem jeszcze nie tak dawno temu można było mieć nawet jedną pałe i zdać cały egzamin
 
Cześć,
czy te wyniki, a w zasadzie przecieki o nich, to informacja z pewnego źródła? Z Krakowa rzecz jasna
 
Powrót
Góra