Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z informacji telefonicznych (dzwonilem dwa razy bo nie moglem uwierzyc) wynika, że uchylono mi uchwale i stwierdzono ze zdalem....

Kwestionowalem cywila, pisalem umowe deweloperska... (ale z 9 ust. 1 Ustawy, choc nigdzie w pracy nie twierdzilem, ze nalezy zastosowac ten przepis, ale ze nasza umowa ma taki charakter).

Czekam na papier, ponoc wczoraj mieli rozeslac uchwaly
 
Heh napisał:
Z informacji telefonicznych (dzwonilem dwa razy bo nie moglem uwierzyc) wynika, że uchylono mi uchwale i stwierdzono ze zdalem....

Kwestionowalem cywila, pisalem umowe deweloperska... (ale z 9 ust. 1 Ustawy, choc nigdzie w pracy nie twierdzilem, ze nalezy zastosowac ten przepis, ale ze nasza umowa ma taki charakter).

Czekam na papier, ponoc wczoraj mieli rozeslac uchwaly

GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!

Ja czekam na jakies pozytywne informacje od osob co pisaly umowe przedwstepna i juz sie odwolaly. jakby ktos wiedzial to bede bardzo wdzieczny:)

pozdrawiam
 
Mam prośbę do osób, które odwoływały się z prawa karnego. Jakie efekty i co pisaliście w pracach i odwołaniach. Pozdrawiam.
 
magnat_1 napisał:
Mam prośbę do osób, które odwoływały się z prawa karnego. Jakie efekty i co pisaliście w pracach i odwołaniach. Pozdrawiam.

Czy ktoś pisał może zarzuty materialne z pomocnictwa? I czy w ogóle wiadomo cokolwiek o rozpatrywanych sprawach z karnego?
Chętnie się podzielę przemyśleniami i nadziejami, ale doprawdy tak w ciemno - nie ma się co podniecać..
 
zdałem !!!! dzisiaj dostałem uchwałę , pisałem przedwstępną :D
 
gratuluję :beer:

zaskarżałeś tylko w zakresie ujemnego interesu czy więcej?
 
(Nie)pewna napisał:
Czy ktoś pisał może zarzuty materialne z pomocnictwa? I czy w ogóle wiadomo cokolwiek o rozpatrywanych sprawach z karnego?
Chętnie się podzielę przemyśleniami i nadziejami, ale doprawdy tak w ciemno - nie ma się co podniecać..

ja pisałam procesowe ale też szłam w pomocnictwo. oczywiście jeszcze nic nie wiem :mad:
 
hominus napisał:
zdałem !!!! dzisiaj dostałem uchwałę , pisałem przedwstępną :D

Hominus gratulacje!!!
napisz proszę ile skarzyłeś i co mniej więcej oberkomisja napisała Ci w uzasadnieniu,
z góry wielkie dzieki
 
Aglaia napisał:
ja pisałam procesowe ale też szłam w pomocnictwo. oczywiście jeszcze nic nie wiem :mad:

No to tak jak ja - mam numer 161, odwołanie pisałam 26.08 i dalej nic nie wiem ;-) karne - pomocnictwo i administracyjne - procesowe i alternatywnie materialna.
 
nie ma co się kierować tymi numerkami - nie idą po kolei, raczej zagadnieniami, a i to nie na pewno - tym bardziej jak ktoś ma dwa;
co do pomocnictwa to z wypowiedzi sędziego, który oceniał pracę koleżanki nie przeszkadza to w wypadku uzasadnienia błędu w ustaleniach - odpowiedzialność bowiem za pomocnictwo oraz współsprawstwo jest taka sama;
ja niestety pisałam materialne i obawiam się, że to może nie chwycić, bo z kolei z innego źródła - z treści uzasadnienia uchwały wynika, że błędne jest podniesienie takiego zarzutu, chociaż komisja uznała za dyskusyjne uznanie, iż uwzględnienie zarzutu o błędnych ustaleniach na tej podstawie jest pozbawione zasadności - więc..... nadal nic nie wiem;
to wszystko będzie tak indywidualnie oceniane, że raczej nie ma co się nurzać w tematach u kogoś już rozstrzygniętych;
obawiam się, że materialne zarzuty nie poprzechodzą i tyle.... - nie chcę tu siać dekadencji, ale wygląda na to, że trzymają się klucza - czegoś trzeba....
życzę wszystkim powodzenia, ale niestety ktoś polec musi -każdy liczy, że to będą inni;
a tak a propos? ktoś wie jaki jest termin kolejnego egzaminu?
lipiec, czerwiec, kwiecień czy może maaaaaj ? :(
pozdrawiam :)
 
(Nie)pewna napisał:
ja niestety pisałam materialne i obawiam się, że to może nie chwycić, bo z kolei z innego źródła - z treści uzasadnienia uchwały wynika, że błędne jest podniesienie takiego zarzutu, chociaż komisja uznała za dyskusyjne uznanie, iż uwzględnienie zarzutu o błędnych ustaleniach na tej podstawie jest pozbawione zasadności - więc..... nadal nic nie wiem;
to wszystko będzie tak indywidualnie oceniane, że raczej nie ma co się nurzać w tematach u kogoś już rozstrzygniętych;

a tak a propos? ktoś wie jaki jest termin kolejnego egzaminu?
lipiec, czerwiec, kwiecień czy może maaaaaj ? :(
pozdrawiam :)

głowa do góry może będzie dobrze. dla mnie karne jest mniejszym problemem niż cywil - w karnym sąd nie jest związany zarzutami więc właściwie wystarczy złożenie skutecznej apelacji i wskazanie właściwego uchybienia a czy zaklasyfikujemy go jako pomocnictwo czy współsprawstwo to wszystko jedno. tej wersji będę się trzymać ;)

co do terminu kolejnego w wawce mówi się o przełomie maja i czerwca co jest o tyle prawdopodobne, że aplikanci adwokaccy w wawie kończą chyba zajęcia pod koniec kwietnia.
 
(Nie)pewna napisał:
nie ma co się kierować tymi numerkami - nie idą po kolei, raczej zagadnieniami, a i to nie na pewno - tym bardziej jak ktoś ma dwa;
co do pomocnictwa to z wypowiedzi sędziego, który oceniał pracę koleżanki nie przeszkadza to w wypadku uzasadnienia błędu w ustaleniach - odpowiedzialność bowiem za pomocnictwo oraz współsprawstwo jest taka sama;
ja niestety pisałam materialne i obawiam się, że to może nie chwycić, bo z kolei z innego źródła - z treści uzasadnienia uchwały wynika, że błędne jest podniesienie takiego zarzutu, chociaż komisja uznała za dyskusyjne uznanie, iż uwzględnienie zarzutu o błędnych ustaleniach na tej podstawie jest pozbawione zasadności - więc..... nadal nic nie wiem;
to wszystko będzie tak indywidualnie oceniane, że raczej nie ma co się nurzać w tematach u kogoś już rozstrzygniętych;
obawiam się, że materialne zarzuty nie poprzechodzą i tyle.... - nie chcę tu siać dekadencji, ale wygląda na to, że trzymają się klucza - czegoś trzeba....
życzę wszystkim powodzenia, ale niestety ktoś polec musi -każdy liczy, że to będą inni;
a tak a propos? ktoś wie jaki jest termin kolejnego egzaminu?
lipiec, czerwiec, kwiecień czy może maaaaaj ? :(
pozdrawiam :)

No to dziwnie, bo ja miałam np. cywilne całkiem nie w kluczu /ani kwota, ani rodzaj umowy/, a i tak ocenione na 4 i uzasadnienie nie najjgorsze, a karne raczej w kluczu bo pisałam alternatywnie współsprawstwo lub pomocnictwo - kwalifikację pozostawiając sądowi a dostałam 2, chociaż uzasadnienie oceny jak do 3 co najmniej ;-) rozpacz, moze oni inną pracę czytali, a inną oceniali??? Ciekawe co z tego wyniknie. Co do terminu to mi się obija k. kwiet/ pocz. maja, ciekawe czy odwołania do czasu wnoszenia opłat za egzamin zostaną rozstrzygnięte????
 
zobaczymy oczywiście
jednak martwi mnie fakt, że dotychczas w karnym pouwzględniano odwołania tych, którzy stawiali zarzut błędu w ustaleniach, a mimo to dostali dwóję
dlatego też obawiam się, że jakby nie było napisane, to w wypadku postawionych zarzutów materialnych - rzecz będzie niebezpieczna....
ale racja - głowa do góry - to nie koniec świata, najwyżej koniec pierwszej rundy
pozdrawiam wszystkich i ściskam pazurki ;(
 
głowa do góry może będzie dobrze. dla mnie karne jest mniejszym problemem niż cywil - w karnym sąd nie jest związany zarzutami więc właściwie wystarczy złożenie skutecznej apelacji i wskazanie właściwego uchybienia a czy zaklasyfikujemy go jako pomocnictwo czy współsprawstwo to wszystko jedno. tej wersji będę się trzymać
------------------
jeżeli ktoś nie odróżnia pomocnictwa od współsprawstwa (biorąc pod uwagę stopień trudności kazusu z karnego) to chyba pomylił zawody.

skuteczna apelacja to może być kilka zdań typu nie zgadzam się, kwestionuję wyrok, uważam go za niesprawiedliwy. czy uważasz, że radca prawny takie apelacje powinien pisać?
 
kwestia odróżniania ma znaczenie o ile chodzi o opis, ale o odpowiedzialność - nie ma znaczenia
tak więc w uwzględnionych odwołaniach ci, którzy stawiali zarzut błędu w ustaleniach, a uzasadniali to opisem jak przy pomocnictwie - zostali uwzględnieni, bo przecież odpowiedzialność jest i tak taka sama - a najważniejsze było wskazanie zarzutu
z kolei znam przypadek pracy pozytywnie ocenionej w pierwszej komisji przy podniesieniu zarzutu materialnego ze współsprawstwa - i co powiecie?
tak więc rzecz jest indywidualna
może najwyżej komisji dać do myślenia, czemu tylu ludzi się o pomocnictwo oparło - czy to w zarzutach czy w uzasadnieniu
zobaczymy
 
(Nie)pewna napisał:
kwestia odróżniania ma znaczenie o ile chodzi o opis, ale o odpowiedzialność - nie ma znaczenia
tak więc w uwzględnionych odwołaniach ci, którzy stawiali zarzut błędu w ustaleniach, a uzasadniali to opisem jak przy pomocnictwie - zostali uwzględnieni, bo przecież odpowiedzialność jest i tak taka sama - a najważniejsze było wskazanie zarzutu
z kolei znam przypadek pracy pozytywnie ocenionej w pierwszej komisji przy podniesieniu zarzutu materialnego ze współsprawstwa - i co powiecie?
tak więc rzecz jest indywidualna
może najwyżej komisji dać do myślenia, czemu tylu ludzi się o pomocnictwo oparło - czy to w zarzutach czy w uzasadnieniu
zobaczymy

chodzi o trochę samokrytycyzmu, można się załamać, że kandydat na radcę prawnego w kazusie z karnego widział pomocnictwo i dla niego wszystko jest ok, nie widzi problemu, bo to żadna różnica.
i nie chodzi mi o kwestie odp , kary i jak komisje to oceniały.
dla mnie taka osoba jest po prostu słaba i tyle.
 
może i masz rację
ale zwraca uwagę fakt ogromnej różnorodności rozwiązań prezentowanych przez zdających i również daje do myślenia to, że podejście komisji w całym kraju też było różnorodne
zatem takie zero-jedynkowe ustawianie oceny z twojej strony jest trochę niegodne właśnie prawnika - gdyby bowiem wszystko było czarne lub białe, to ten zawód nie byłby potrzebny :) czyż nie?
 
Tomek3 napisał:
głowa do góry może będzie dobrze. dla mnie karne jest mniejszym problemem niż cywil - w karnym sąd nie jest związany zarzutami więc właściwie wystarczy złożenie skutecznej apelacji i wskazanie właściwego uchybienia a czy zaklasyfikujemy go jako pomocnictwo czy współsprawstwo to wszystko jedno. tej wersji będę się trzymać
------------------
jeżeli ktoś nie odróżnia pomocnictwa od współsprawstwa (biorąc pod uwagę stopień trudności kazusu z karnego) to chyba pomylił zawody.

skuteczna apelacja to może być kilka zdań typu nie zgadzam się, kwestionuję wyrok, uważam go za niesprawiedliwy. czy uważasz, że radca prawny takie apelacje powinien pisać?


Tomku, gdybyś poczytał trochę komentarzy to zobaczyłbyś, że kwestia pomocnictwa/współsprawstwa przy tym kazusie wcale nie była taka oczywista. Poza tym kilku doświadczonych i nieźle sobie radzącaych w zawodzie adwokatów nie widziało tam błędu w ustaleniach, które widział klucz...

O kazusie z cywila też rozmawiałam z kilkoma sędziami/doświadczonymi prawnikami również od nieruchomości - nikt nie widział tam umowy nienazwanej...

Jak w każdym zawodzie życzę przede wszystkim trochę pokory Panie Mecenasie i powodzenia. Ja na razie radzę sobie nienajgorzej czego i Tobie życzę.
 
(Nie)pewna napisał:
może i masz rację
ale zwraca uwagę fakt ogromnej różnorodności rozwiązań prezentowanych przez zdających i również daje do myślenia to, że podejście komisji w całym kraju też było różnorodne
zatem takie zero-jedynkowe ustawianie oceny z twojej strony jest trochę niegodne właśnie prawnika - gdyby bowiem wszystko było czarne lub białe, to ten zawód nie byłby potrzebny :) czyż nie?

Całkowicie się zgadzam z przedmówczynią, znam wielu zarówno siędziów jak i radców prawnych, którzy nie mają o tym bladego pojęcia i z cała pewnoscią nie rozróżniają wyraźnie tych pojęć, może kolega nam się pomylił, na egzamin adwokacki powinien iść, a nie radcowski? skoro karne takie łatwe, a cywil trudny?, dla mnie akurat odwrotnie /zadanie z cywila i gospodarczego wydało mi się raczej proste, wręcz podchwytliwie i jakoś nikogo komu coś nie siadło i nie poszło nie obrazam z tego powodu?/ - a uważam się za całkiem dobrego prawnika - 10 lat w zawodzie ;-) tylko bez papierka - na szczęście współpracuję z osobami które mają do mnie pełne zaufanie i nawet nie sprawdzają co podpisują - a to chyba tez o czymś świadczy ? ;-) w końcu to oni ponosza odpowiedzialnosc za moje "wypociny" nie? Poza tym przy tak ścisłej specjalizacji zawodowej nie uważam biegłej znajomości prawa karnego za niezbędne u radcy prawnego, który przeważnie karnych spraw po prostu nie tyka. Ale jak zauwazyłam dużo osób podchodzacych do egzaminu jest pracownikami prokuratury - no to nic dziwnego, że biegle znają karne, a z cywilem mają problemy i to chyba tu należy postawić pytanie czy to zawód dla nich??? Szczególnie, że jak wiem z doswiadczenia 99% w życiu ma radca prawny do czynienia z cywilnym /w tym gospodarczym/, no i może z administracyjnym, jeśli się akurat specjalizuje, albo musi ;-). Więc zarzuty kolegi wydają mi się mocno przesadzone i tyle. Wszystkim, którzy mieli problemy z karnym i ewentualnie administracyjnym pozdrawiam i życzę powodzenia w odowłaniach.
 
Powrót
Góra