Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
czy w waszych izbach również odmówiono wam wydania zaświadczenia o ukończeniu aplikacji z uwagi na toczące się postępowanie odwoławcze i fakt, iż zaświadczenie o ukończeniu aplikacji znajduje się w aktach osobowych przesłanych do ministerstwa?
tak napisano mi w katowicach
z tej również przyczyny zachodzi obawa czy w ogóle będę miała co złożyć do wniosku o dopuszczenie do egzaminu, a o skarżeniu się do WSA w ogóle nie ma mowy, jeśli się nie chce być rok w plecy, prawda?
jak jest u was?
 
(Nie)pewna napisał:
czy w waszych izbach również odmówiono wam wydania zaświadczenia o ukończeniu aplikacji z uwagi na toczące się postępowanie odwoławcze i fakt, iż zaświadczenie o ukończeniu aplikacji znajduje się w aktach osobowych przesłanych do ministerstwa?
tak napisano mi w katowicach

W Warszawie dostałam takie zaświadczenie razem z uchwałą o niezdaniu egzaminu.

(Nie)pewna napisał:
a o skarżeniu się do WSA w ogóle nie ma mowy, jeśli się nie chce być rok w plecy, prawda?
jak jest u was?

Nie widzę związku między jedną a drugą sprawą - skarżę do WSA (a przynajmniej mam zamiar) i podchodzę do egzminu w czerwcu.

Wczoraj dostałam awizo, dzisiaj lub jutro odbiorę więc zobaczę co mi tam napisali.
 
Aglaia napisał:
W Warszawie dostałam takie zaświadczenie razem z uchwałą o niezdaniu egzaminu.



Nie widzę związku między jedną a drugą sprawą - skarżę do WSA (a przynajmniej mam zamiar) i podchodzę do egzminu w czerwcu.

Wczoraj dostałam awizo, dzisiaj lub jutro odbiorę więc zobaczę co mi tam napisali.

no związek jest, bo jeśli skarżę do WSA, to oznacza, że moje papiery nie wrócą do izby, więc nie dostanę zaświadczenia...., skoro już raz o nie prosiłam i dostałam odpowiedź, że izba je już raz wydała, a teraz go nie ma, bo jest w aktach przesłanych do MS w związku z procedurą odwoławczą....
niezły gips....
a z uchwałami u nas w katowicach nie zwracali zaświadczeń... warszawa górą :)
 
Wnieś o wydanie zaświadczenia w trybie KPA - zobaczymy co zrobią.
 
a wniosłam i owszem we wrześniu
i otrzymałam pismo o nazwie zaświadczenie treści o! takiej:
zaświadcza się, że OIRP w Katowicach wydała w dniu tym i tym pani tej i tej zaświadczenie o ukończeniu aplikacji w latach tych i tych,
wydanie przedmiotowego zaświadczenia nie jest jednak możliwe, gdyż jego egzemplarz znajduje się w aktach osoby pani tej i tej, które przesłano do MS w związku z toczącym się postępowaniem odwoławczym odnośnie wyniku egzaminu radcowskiej przeprowadzonego wtedy i wtedy
fajne, nie?
 
Nie za bardzo fajnie... A akta aplikantów zostają na razie w Warszawie? Termin do wniesienia skargi minie mi pod koniec lutego, może na początku kwietnia akta trafiłyby do Katowic... Czyli, jeżeli się pospieszę, nie będę się skarżyć i Izba nie będzie robić problemów, to się wyrobię przed połową maja, kiedy to trzeba będzie już składać wniosek o dopuszczenie do egzaminu.
Ale co z tymi, których odwołania będą rozpatrywane w lutym?

A jak czasowo wyglądałoby zażalenie do krajówki na odmowę wydania zaświadczenia? Pewnie sprawę rozpatrywano by długo, a może dodatkowo okazałoby się, że z uwagi na brak naszych akt, termin rozpoznania sprawy ulegnie przesunięciu... ;) I praktycznie po egzaminie.

W sumie, gdyby chciano nas przyblokować i przetrzymać akta w Warszawie, to przecież nie tylko my jesteśmy uprawnieni do wniesienia skargi... :D A nawet jeżeli ktoś nie posiadałby interesu prawnego, to zanim to zostanie ustalone to i tak trochę czasu minie.... :D
 
To was załatwili :( .

To może jeszcze tak - pojechać do Wawy obejrzeć akta, zrobić xero zaświadczenia, potem ustanowić znajomego radcę/adwokata pełnomocnikiem przy składaniu wniosku o dopuszczenie do egzmianu i kopię zaświadczenia niech podbije "za zgodność" jako pełnomocnik ...

Trochę kombinowania - nie wiem jak możnaby inaczej.
 
a jakby tak wskazać we wniosku o dopuszczenie akta osobowe znajdujące się w MS jako miejsce przechowywania zaświadczenia uzasadniając to zaświadczeniem z izby, które zaświadcza, że zaświadczenie wydano..... heheheh?
no ciekawie w każdym razie - nie ma co
ja nie będę tak czy siak skarżyć się do WSA
liczę, że papiery wracają 2 miesiące od dnia otrzymania uchwały przez nas - mniej więcej 2 miesiące od posiedzenia komisji II stopnia, więc nawet dla tych z lutego to będzie koniec kwietnia - może się zmieścimy......
w każdym razie żenujące jest to, co się podziało - ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji właśnie w izbie katowickiej, która również odwołania przesłała dopiero po upływie terminu do ich wniesienia obowiązującego dla ostatniego zdającego, który uchwałę odebrał.... i cóż nam z kpa, które nakazywałoby przekazać rzecz organowi drugiej instancji w terminie 7 dni...
ale zawsze można mówić, że ustawa powiada, iż kpa stosuje odpowiednio dopiero komisja II stopnia..... :)
 
Odebrałam uchwałę komisji II stopnia:

uwzględnili mi cywila (przedwstępna, nie skarżyłam wzrostu wartości mieszkania tylko kredyt, zadatek i ulgę) :D .

nie uwzględnili karnego ale po przeczytaniu uzasadnienia mam wrażenie, że kluczowe nie było pomocnictwo tylko błędny zarzut (miałam naruszenie prawa procesowego a nie błąd w ustaleniach a zdaniem komisji jedynie błąd w ustaleniach wchodził w grę).

Tak więc trochę do przodu ale nie do końca. Skargę napiszę bo uzasadnienie delikatnie rzecz biorąc mnie nie satysfakcjonuje.
 
Mi niestety komisja II stopnia nie uznała odwołania, skargę też napiszę trzeba walczyć do końca.

Niemniej jednak dopuszczam myśl, że trzeba będzie zdawać ponownie, w związku z tym zapisałem się na kurs przygotowawczy - jeżeli też bylibyście zainteresowani to link poniżej:

Strona główna - Prawnicy

pozdrawiam
 
Aglaia napisał:
Odebrałam uchwałę komisji II stopnia:

uwzględnili mi cywila (przedwstępna, nie skarżyłam wzrostu wartości mieszkania tylko kredyt, zadatek i ulgę) :D .

nie uwzględnili karnego ale po przeczytaniu uzasadnienia mam wrażenie, że kluczowe nie było pomocnictwo tylko błędny zarzut (miałam naruszenie prawa procesowego a nie błąd w ustaleniach a zdaniem komisji jedynie błąd w ustaleniach wchodził w grę).

Tak więc trochę do przodu ale nie do końca. Skargę napiszę bo uzasadnienie delikatnie rzecz biorąc mnie nie satysfakcjonuje.


Aglaia, a możesz tak bliżej odnośnie uwag komisji do twojego karnego?
U nas był przypadek apelacji materialnej uwzględniony, a to głównie dlatego, że uzasadnienie choć dotyczące obrazy prawa materialnego kwestionowało to, co sąd ustalił i w ten sposób zarzucało błąd w ustaleniach.
Ja w sumie poszłam podobnie - pisałam, że przede wszystkim nie zgodziłam się z tym, że są uznał niewinność oskarżonego podając, że nie pomagał pozostałym i nie mógł widzieć nawet zdarzenia, bo skoro stał 2-3 m od sprawców, a świadkowie z 15 metrów widzieli rzecz także wyraźnie, a nadto odstraszał osoby stronne. I w odwołaniu napisałam, że choć błędnie uznałam naruszenie prawa przez sąd jako obrazę prawa materialnego, to jednak kwestionowałam poczynione przez sąd ustalenia faktycznie. Wobec tego wskazałam występujące w sprawie uchybienie. No i dalej, że praca niepodlegająca odrzuceniu, zachowująca interes klienta, ...... Ciekawe.
Chociaż raczej sceptycznie na to patrzę.
Więc jak napisali TObie? Czy już nie chcesz wracać do tego?
Pozdrawiam
 
(Nie)pewna - masz pw - nie chcę uzewnętrzniać swoich frustracji na forum publicznym ;-) . Nigdy nie wiadomo kto to czyta.
 
Aglaia napisał:
(Nie)pewna - masz pw - nie chcę uzewnętrzniać swoich frustracji na forum publicznym ;-) . Nigdy nie wiadomo kto to czyta.

Ale ja tam frustracjami nie jestem zainteresowana ( mam swoje ). Jestem ciekawa po prostu argumentacji. Na ile się ona konsekwentnie przewija w uzasadnieniach do różnych odwołań. U nas wyszło na to, że choćby się skichać, to jeśli pomocnictwo się pisało, nie ma szans. Nadzieję mieli ci, którzy szli w materialne, ale ze współsprawstwem... Cóż, skoro i tacy polegli. W sumie każdy z nas pisał inaczej - i pracę i odwołanie, ale pytanie jest, czy z prac komisji można wysnuć jakąś klarowną koncepcję. Czy to jest taki - że na kogo padnie, na tego bęc!
 
(Nie)pewna napisał:
Czy to jest taki - że na kogo padnie, na tego bęc!

Jak przeczytałaś wiadomość to mniej więcej wiesz co mi napisali.

Moim zdaniem na kogo wypadnie na tego bęc.
 
Aglaia napisał:
Odebrałam uchwałę komisji II stopnia:

uwzględnili mi cywila (przedwstępna, nie skarżyłam wzrostu wartości mieszkania tylko kredyt, zadatek i ulgę) :D .

nie uwzględnili karnego ale po przeczytaniu uzasadnienia mam wrażenie, że kluczowe nie było pomocnictwo tylko błędny zarzut (miałam naruszenie prawa procesowego a nie błąd w ustaleniach a zdaniem komisji jedynie błąd w ustaleniach wchodził w grę).

Tak więc trochę do przodu ale nie do końca. Skargę napiszę bo uzasadnienie delikatnie rzecz biorąc mnie nie satysfakcjonuje.

hej,
to ciekawe co napisałaś o cywilu, bo mi nie uwzględnili, a skarżyłam koszty kredytu, ulgę, odsetki . skarżenie ulgi uznali za pozbawione podstaw, zadatek nie można bo przy przedwstępnej się przedawnił, a w ogóle to trzeba było MAKSYMALNIE zabezpieczyć interes klienta, wiec nie nadajesz sie na radce. wiem ze uwzgledniali np z przedwstepnej skarżony tylko zadatek (bo w zielonym komentarzu tak było i można było), co prawda nie wiem gdzie tu maksymalnie zabezpieczony interes klienta ale de gustibus non disputandum est.... chociaz miałam nadzieje ze w komisji odwoławczej to nie o gusta chodzi.... w kazdym badz razie to bardzo interesujace powinno byc dla WSA chyba.....
 
roślinka 2010 też uważam, że to ciekawe - szczególnie, że jak czytałam Twoje posty to byłam przekonana, że mój cywil nie ma szans. To tylko potwierdza teorię, że na kogo wypadnie na tego bęc.

Dlatego nie odpuszczę karnego :mad:.
 
Aglaia napisał:
To tylko potwierdza teorię, że na kogo wypadnie na tego bęc.:mad:.

a może chodzi o to kto jak uzasadnił i czy całość trzyma się logicznego toku myslenia czy nie... a nie jaki wpz.....
tak zgaduję, bo pomysłow juz brak....
 
roslinka2010 napisał:
hej,
to ciekawe co napisałaś o cywilu, bo mi nie uwzględnili, a skarżyłam koszty kredytu, ulgę, odsetki . skarżenie ulgi uznali za pozbawione podstaw, zadatek nie można bo przy przedwstępnej się przedawnił, a w ogóle to trzeba było MAKSYMALNIE zabezpieczyć interes klienta, wiec nie nadajesz sie na radce. wiem ze uwzgledniali np z przedwstepnej skarżony tylko zadatek (bo w zielonym komentarzu tak było i można było), co prawda nie wiem gdzie tu maksymalnie zabezpieczony interes klienta ale de gustibus non disputandum est.... chociaz miałam nadzieje ze w komisji odwoławczej to nie o gusta chodzi.... w kazdym badz razie to bardzo interesujace powinno byc dla WSA chyba.....

Miałam podobnie, z tym że nie skarżyłam zadatku bo uznałam, że się przedawnił... :confused:
 
Powrót
Góra