Egzaminator + egzamin na prawo jazdy.

  • Autor wątku Autor wątku metro51
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

metro51

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
4
Witam,
W dniu dzisiejszym odbył się mój egzamin na prawo jazdy kat. c+e. Po wykonaniu jednego z kilku zadań usłyszałem: "Zadanie nieprawidłowo wykonane" (chodziło o użycie kierunkowskazów na rondzie). Po tym manewrze jaśnie wielmożny pan egzaminator (celowo piszę z małej litery) przetargał mnie po wszystkich rondach w mieście ciągle powtarzając powyższy komunikat. Stres związany z samym egzaminem, podwójna nerwówka w czasie jazdy przez ciągłą myśli: "co ja źle robię?" plus komentarze "głoszącego jedyne prawdy objawione" egzaminatora doprowadziły do tego, że w końcu ( 10 min. przed końcem egzaminu) popełniłem błąd dyskwalifikujący mnie. Po powrocie zasięgnąłem różnych opinii (osoby udzielające odpowiedzi podpierały je konkretnymi art. i paragrafami) i okazało się, że ów manewr, do którego przyczepiał się egzaminator był przeze mnie wykonywany prawidłowo (poza, oczywiście, tym na końcu). Czy mogę zażądać od WORD-u nieodpłatnego powtórzenia egzaminu, ale tylko jazdy po mieście (bez powtórnego stresu na placu manewrowym). Czy zachowanie egzaminatora można podać jako powód wielkiego stresu, co w konsekwencji doprowadziło do popełnienia błędu i oblania egzaminu? Czy można podciągnąć, to pod próbę wyłudzenia kasy za następny egzamin (spróbować wyciągnąć jakieś konsekwencje prawne czy coś takiego), czy dać sobie spokój, bo i tak z tego nic nie będzie i tylko się ośmieszę?

Pozdrawiam serdecznie
 
Ostatnia edycja:
Poważnie. Ale mam wrażenie, że się ośmieszam.
 
Taki egzamin, to dla mnie naprawdę przeogromny stres, a i kasą nie śmierdzę, żeby tak sobie płacić za kolejne egzaminy.
 
Nie kierowanie autem, bo jeżdżę zawodowo, tylko sam egzamin.
 
Powrót
Góra