M
MagdaWa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2023
- Odpowiedzi
- 15
Witam Państwa. Zdaniem Wójta jestem zadłużona. Moim zdaniem nie. Wójt wystawił tytuł egzekucyjny i przekazał go do Urzędu Skarbowego. Urząd skarbowy przesłał tytuł na zły adres i uznał za doręczony w trybie 44 kpa. O egzekucji poinformował mnie bank. W oparciu o info z banku napisałam do US że nie wiem o żadnym długu. US uznał to pismo za zarzuty i wysłał do Wójta. Wójt wydał postanowienie o oddaleniu zarzutu. Zaskarżyłam to postanowienie do SKO. Wśród zarzutów podniosłam m.in. niedoręczenia tytułu egzek. gdyż został wysłany na zły adres. SKO do tego w postanowieniu w ogóle się nie odniosło wskazując jedynie, że taki zarzut został wniesiony.
Dodatkowo SKO choć nie było to wprost do tego zarzutu ale można odnieść wskazało, że musi z urzędu przestrzegać swojej właściwości miejscowej i rzeczowej, a US leży poza właściwością miejscową SKO i Naczelnicy US nie podlegają kontroli przez SKO (jak rozumiem właściwość rzeczowa).
SKO podtrzymało postanowienie Wójta, ignorując część zarzutów (nie uznając ich za bezpodstawne tylko w ogóle się do nich nie odnosząc).
Teraz mam czas na złożenie sprawy do WSA. Pytanie czy ma to sens, bo jak WSA będzie badać postanowienie SKO i uzna, że SKO prawidłowo zignorowało zarzuty wobec poczynań US bo przekraczały jego kompetencje (właściwość rzeczową i miejscową) to sprawa upadnie a ja poniosę jedynie zbędny koszt.
Takie prowadzenie egzekucji administracyjnej to jakieś kuriozum. Trwa już kilka miesięcy i nie ma się gdzie i jak odwołać. Skargi na postępowanie US nic nie dają bo sami sobie rozpatrują (TAK! to nie przejęzyczenie, skargi na Naczelnika US rozpatruje Naczelnik US) i idą w zaparte przy swoim, Wójt też trwa przy swoim a organy nadzorcze nie są w stanie objąć jednolitą kontrolą całego postępowania bo nie mają uprawnień. US nie jest zainteresowany podstawami faktycznymi egzekucji która prowadzi, a Wójt sposobem jej prowadzenia. Ja na żadnym etapie nie mam wglądu do akt ani żadnego wpływu na to co się dzieje.
Co więcej, opierając się na poniższym wyroku NSA
„W kontrolowanym postępowaniu okoliczność istotną dla sprawy stanowił fakt niedoręczenia zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego, co zostało zresztą wprost stwierdzone przez Dyrektora Izby Skarbowej w postanowieniu z dnia 29 stycznia 2010 r. Doręczenie zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego ma istotne znaczenie proceduralne, ponieważ zgodnie z art. 26 § 5 pkt 1 u.p.e.a. dopiero z chwilą skutecznego dokonania powyższej czynności procesowej dochodzi do wszczęcia egzekucji administracyjnej (…) rozpoznając wniosek skarżącego w przedmiocie umorzenia postępowania egzekucyjnego (ówcześnie Dyrektor Izby Skarbowej – przyp. aut.) powinien on przede wszystkim rozważyć skutki wskazanego zdarzenia w odniesieniu do dopuszczalności samej egzekucji” - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26.06.2012 r. sygn. akt II FSK 2545/10.
można przyjąć, że pomimo iż egzekucja trwa w najlepsze już kilka miesięcy to właściwie się nie rozpoczęła. Tylko kto ma to stwierdzić? Nikt nie obejmuje kontrolą całego postępowania w obu urzędach. Dyrektor IAS zachowuje się w tej sprawie jak adwokat NUS a nie organ nadzorczy.
Dodatkowo SKO choć nie było to wprost do tego zarzutu ale można odnieść wskazało, że musi z urzędu przestrzegać swojej właściwości miejscowej i rzeczowej, a US leży poza właściwością miejscową SKO i Naczelnicy US nie podlegają kontroli przez SKO (jak rozumiem właściwość rzeczowa).
SKO podtrzymało postanowienie Wójta, ignorując część zarzutów (nie uznając ich za bezpodstawne tylko w ogóle się do nich nie odnosząc).
Teraz mam czas na złożenie sprawy do WSA. Pytanie czy ma to sens, bo jak WSA będzie badać postanowienie SKO i uzna, że SKO prawidłowo zignorowało zarzuty wobec poczynań US bo przekraczały jego kompetencje (właściwość rzeczową i miejscową) to sprawa upadnie a ja poniosę jedynie zbędny koszt.
Takie prowadzenie egzekucji administracyjnej to jakieś kuriozum. Trwa już kilka miesięcy i nie ma się gdzie i jak odwołać. Skargi na postępowanie US nic nie dają bo sami sobie rozpatrują (TAK! to nie przejęzyczenie, skargi na Naczelnika US rozpatruje Naczelnik US) i idą w zaparte przy swoim, Wójt też trwa przy swoim a organy nadzorcze nie są w stanie objąć jednolitą kontrolą całego postępowania bo nie mają uprawnień. US nie jest zainteresowany podstawami faktycznymi egzekucji która prowadzi, a Wójt sposobem jej prowadzenia. Ja na żadnym etapie nie mam wglądu do akt ani żadnego wpływu na to co się dzieje.
Co więcej, opierając się na poniższym wyroku NSA
„W kontrolowanym postępowaniu okoliczność istotną dla sprawy stanowił fakt niedoręczenia zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego, co zostało zresztą wprost stwierdzone przez Dyrektora Izby Skarbowej w postanowieniu z dnia 29 stycznia 2010 r. Doręczenie zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego ma istotne znaczenie proceduralne, ponieważ zgodnie z art. 26 § 5 pkt 1 u.p.e.a. dopiero z chwilą skutecznego dokonania powyższej czynności procesowej dochodzi do wszczęcia egzekucji administracyjnej (…) rozpoznając wniosek skarżącego w przedmiocie umorzenia postępowania egzekucyjnego (ówcześnie Dyrektor Izby Skarbowej – przyp. aut.) powinien on przede wszystkim rozważyć skutki wskazanego zdarzenia w odniesieniu do dopuszczalności samej egzekucji” - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26.06.2012 r. sygn. akt II FSK 2545/10.
można przyjąć, że pomimo iż egzekucja trwa w najlepsze już kilka miesięcy to właściwie się nie rozpoczęła. Tylko kto ma to stwierdzić? Nikt nie obejmuje kontrolą całego postępowania w obu urzędach. Dyrektor IAS zachowuje się w tej sprawie jak adwokat NUS a nie organ nadzorczy.