K
kasdwaraz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 5
Sprawa wygląda tak:
Mam 22 lata, studiuję zaocznie, dojeżdżam codziennie do pracy i szkoły w weekendy, pracuję na najniższą średnią krajową. Ojciec ma zasądzone 300 zł alimentów, jego dług wynosi ok 7 tys plus odsetki. Nie płaci mimo wszystko. Komornik wypłacił mi kilkaset zł, po czym okazało się, że na jego dochodach nastąpił zbieg egzekucji (ZUS+US).
Wykazuje umowe zlecenie na kilkaset zł, brak samochodu, mieszkanie jest na jego teścia (ożenił się ponownie, ma dziecko z żoną i wychowuje 2 córki jej z pierwszego małżeństwa z czego jedna jest dorosła), na koncie 0. Komornik poinformował mnie, że w razie, gdy pozostanie bezrobotny nie ma z czego ściągać długu. Mam rozumieć, że zostaje z niczym
Czy jest jakiś sposób, żeby egzekwować należności?? Czy mogę mu założyć sprawę a sąd skierować na roboty publiczne, bądź odsiadkę w więzieniu?
Nie łapię się na fundusz bo jak pisałam pracuję i mam na rękę 1000zł, jednak mimo to nie jestem w stanie się sama utrzymać.
Co mam zrobić, jakie podjąć działania? Jak wymóc na ojcu płacenie alimentów, albo jak uzyskać dług?
Czy zostaje mi tylko nasłać "ruską mafię"
Mam 22 lata, studiuję zaocznie, dojeżdżam codziennie do pracy i szkoły w weekendy, pracuję na najniższą średnią krajową. Ojciec ma zasądzone 300 zł alimentów, jego dług wynosi ok 7 tys plus odsetki. Nie płaci mimo wszystko. Komornik wypłacił mi kilkaset zł, po czym okazało się, że na jego dochodach nastąpił zbieg egzekucji (ZUS+US).
Wykazuje umowe zlecenie na kilkaset zł, brak samochodu, mieszkanie jest na jego teścia (ożenił się ponownie, ma dziecko z żoną i wychowuje 2 córki jej z pierwszego małżeństwa z czego jedna jest dorosła), na koncie 0. Komornik poinformował mnie, że w razie, gdy pozostanie bezrobotny nie ma z czego ściągać długu. Mam rozumieć, że zostaje z niczym
Czy jest jakiś sposób, żeby egzekwować należności?? Czy mogę mu założyć sprawę a sąd skierować na roboty publiczne, bądź odsiadkę w więzieniu?
Nie łapię się na fundusz bo jak pisałam pracuję i mam na rękę 1000zł, jednak mimo to nie jestem w stanie się sama utrzymać.
Co mam zrobić, jakie podjąć działania? Jak wymóc na ojcu płacenie alimentów, albo jak uzyskać dług?
Czy zostaje mi tylko nasłać "ruską mafię"