Egzekucja alimentow

  • Autor wątku Autor wątku jaga95-11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jaga95-11

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2017
Odpowiedzi
4
Witam,

Jestem 21letnia studentka, kiedy moi rodzice sie rozwiedli bylam w gimnazjum, a wiec moim zywicielem zostala matka, a wobec ojca zasadzono alimenty w wysokosci 500zl. Teraz kiedy chce sie wyprowadzic, kontyuujac dalej nauke, matka nie chce mi placic tej samej kwoty co ojciec, ponadto w ogole nie chce placic, twierdzi, ze podczas ich rozwodu nie zostaly zasadzone alimenty, ktore ona bedzie placic dlatego rzada zebym najpierw zebym poszla z tym do sadu. Stad moje pytanie, czy potrzebne jest orzeczenie sadu aby zaczela mi placic alimenty? Przeciez mam prawo wyprowadzic sie z domu.
 
Stad moje pytanie, czy potrzebne jest orzeczenie sadu aby zaczela mi placic alimenty?
Oczywiście, że tak, na razie przysługują Ci alimenty od ojca. Jeżeli chcesz dodatkowo od matki, to musisz mieć je zasądzone.
 
jaga95-11 napisał:
Stad moje pytanie, czy potrzebne jest orzeczenie sadu aby zaczela mi placic alimenty?
Skoro nie chce płacić dobrowolnie to chyba normalne, że tylko Sąd może jej to nakazać :)
jaga95-11 napisał:
Przeciez mam prawo wyprowadzic sie z domu
Oczywiście, że masz prawo. Jednak dla ścisłości, z jakiego to powodu chcesz się wyprowadzić ?
 
Oczywiście, że masz prawo. Jednak dla ścisłości, z jakiego to powodu chcesz się wyprowadzić ?
E no to jest akurat proste, jak się poczyta forum. Rzadko dzieci pozywają rodziców o alimenty, a jeśli już - to najczęściej chodzi o konkflikt na linii dzieci-rodzice. A to może być przyczyną, czemuż to autorka chce się wynieść. Ale zaczekajmy na jej odpowiedź.
 
Kanas napisał:
Skoro nie chce płacić dobrowolnie to chyba normalne, że tylko Sąd może jej to nakazać :)

Oczywiście, że masz prawo. Jednak dla ścisłości, z jakiego to powodu chcesz się wyprowadzić ?

Chce zamieszkac z chlopakiem, poza tym nigdy sie z matka nie dogadywalam i nie mam juz sily sie z nia uzerac.
 
Jeszcze dopytam, studia dzienne, zaoczne ?
Do tego kwestia materialna Twojej matki, że tak napiszę, dobrze się jej powodzi, średnio, czy raczej kiepsko ?
 
Chwila! A może chodzi o to, że matka nie przekazuje córce alimentów, które płaci ojciec? Jeżeli tak to w ogóle dlaczego ojciec płaci matce? Tak mi to wpadło do głowy z tego opisu. Wtedy sprawa jest banalna do załatwienia.
 
Kanas napisał:
Jeszcze dopytam, studia dzienne, zaoczne ?
Do tego kwestia materialna Twojej matki, że tak napiszę, dobrze się jej powodzi, średnio, czy raczej kiepsko ?

Studia dzienne, aktualnie jestem przed obrona licencjatu i planuje uczyc sie dalej. Kiedy wynajmowalam mieszkanie studenckie, placila mi bez problemu rowniez 500zl, obecnie sprzedala mieszkanie i wyprowadzila sie do innego miasta, zarabia ok 3-3,5tys jednak zaciagnela kredyt, chodzi mi po prostu o to, zeby placila jakiekolwiek alimenty, zebym miala mozliwosc wyprowadzki, nie widze sensu mieszkania z nia, poniewaz ta sytuacja meczy mnie juz psychicznie i sadze, ze ona tez nie jest zadowolona z mieszkania ze mna.
 
Syphar napisał:
Chwila! A może chodzi o to, że matka nie przekazuje córce alimentów, które płaci ojciec? Jeżeli tak to w ogóle dlaczego ojciec płaci matce? Tak mi to wpadło do głowy z tego opisu. Wtedy sprawa jest banalna do załatwienia.

Alimenty od ojca otrzymuje, chodzi o zasadzenie alimentow od matki.
 
No to niestety musisz ją pozwać. Ale nie widzę wielkich szans, chyba, że matka żyje naprawdę dostatnio. Oczywiście jest możliwość, żeby płaciła te alimenty dobrowolnie, ale tego odmawia, więc pozostaje droga sądowa.
 
Matka może podnieść przed Sądem, że nie ma możliwości finansowych na ponoszenie obowiązku alimentacyjnego poprzez zasądzenie odpowiedniej kwoty. Dotychczas swój obowiązek względem Ciebie wykonywała przez ponoszenie opłat, utrzymanie itd. Wyprowadzając się do chłopaka poniekąd sama zrezygnowałaś z alimentacji którą wobec Ciebie wykonywała matka. Sąd oczywiście weźmie to pod uwagę, podobnie jak też możliwości zarobkowe, majątkowe matki. Tak to ogólnie wygląda.
 
Szczerze zdziwiłbym się, gdyby sąd przyznał te alimenty. Inna sytuacja, gdyby matka cię wyrzucała z domu, a tak... każdy rodzic ma prawo powiedzieć pełnoletniemu dziecku - albo mieszkasz ze mną na moich warunkach, albo radź sobie sam.
 
Powrót
Góra