M
Mojorisin
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 5
Proszę o pomoc w następującej sprawie:
Kilka dni temu przyszło do mnie pocztą, do miejsca zameldowania i zamieszkania, pismo od Komornika Sądowego o tytule:
"WEZWANIE celem złożenia wyjaśnień.
W sprawie egzekucyjnej "nazwa firmy dostarczającej prąd"
Brak dalszych detali w liście.
Reszta treści listu to pouczenia, przepisy prawne.
Żadnej korespondencji w tej sprawie wcześniej nie otrzymałem.
Miałem kiedyś umowę z dostawcą energii elektrycznej w innym niż obecne miejscu zamieszkania. Byłem przekonany że umowa została zerwana prawie dwa lata temu, przy przeprowadzce. Rachunki były uregulowane.
Pisma się nie spodziewałem. Po kilku telefonach do tego usługodawcy, okazało się że faktycznie nie mam aktualnie umowy, ale miałem o prawie rok dłużej niż myślałem.
Jest to moja wina (i nauczka), ponieważ w momencie wyprowadzki z mieszkania w którym pobierałem prąd od tego usługodawcy, pozostawiłem sprawę przepisania umowy osobie trzeciej, mianowicie kolejnej najemczyni, która zapewniała mnie później że umowa jest przepisana.
Pobierała ona prąd na mój koszt przez kilka miesięcy, po czym, jak twierdzi usługodawca, w wyniku braku wpłat, prąd został odłączony a umowa ze mną zerwana.
Nadmienię że posiadam protokół zdawczo odbiorczy ze stanem liczników z mojej wyprowadzki. Domyślam się jednak że może to nie wiele dać.
Żadnej innej korespondencji w tej sprawie nie widziałem.
Usługodawca twierdzi że przez cały czas wysyłał pisma na adres świadczenia usługi. Usługodawca posiadał mój adres zameldowania ze skanu dowodu osobistego, ale go nie wykorzystał. Wykorzystał go natomiast komornik, ale dopiero teraz - prawie dwa lata od mojej wyprowadzki z tamtego miejsca.
Co wydaje mi się dziwne, nie otrzymałem też żadnego pisma z Urzędu Skarbowego, a jak twierdzi kancelaria komornicza od ktorej list dostałem
(rozmawiałem telefonicznie), korespondowali oni z tym urzędem, i dostali informacje o moim pracodawcy.
Kancelaria twierdzi też że wysłano decyzję o egzekucji tego długu do mojego pracodawcy i urzędu skarbowego.
Nie znam się na prawie, ale czy w przypadku takiej egzekucji udział bierze także sąd? Co wydaje mi się dziwne, przez cały czas postępowania nie otrzymałem żadnego listu od żadnego z urzędów (na mój adres zameldowania), a komornik (co mnie w zasadzie nie dziwi), wysłał mi list na adres zameldowania dopiero po decyzji egzekucji tego długu z kosztami i odsetkami.
Całość jaką chce ode mnie komornik to około 1500zł, z czego dług usługodawcy to tylko połowa.
Mam zamiar spróbować podać panią najemczynię na policję, tu rozumiem że skutek może być różny, ale czy mogę sprawę załatwić zmniejszając koszty komornika lub odsetek usługodawcy, ze względu na to że nie byłem informowany o zaległościach i egxzekucji komorniczej?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!
Kilka dni temu przyszło do mnie pocztą, do miejsca zameldowania i zamieszkania, pismo od Komornika Sądowego o tytule:
"WEZWANIE celem złożenia wyjaśnień.
W sprawie egzekucyjnej "nazwa firmy dostarczającej prąd"
Brak dalszych detali w liście.
Reszta treści listu to pouczenia, przepisy prawne.
Żadnej korespondencji w tej sprawie wcześniej nie otrzymałem.
Miałem kiedyś umowę z dostawcą energii elektrycznej w innym niż obecne miejscu zamieszkania. Byłem przekonany że umowa została zerwana prawie dwa lata temu, przy przeprowadzce. Rachunki były uregulowane.
Pisma się nie spodziewałem. Po kilku telefonach do tego usługodawcy, okazało się że faktycznie nie mam aktualnie umowy, ale miałem o prawie rok dłużej niż myślałem.
Jest to moja wina (i nauczka), ponieważ w momencie wyprowadzki z mieszkania w którym pobierałem prąd od tego usługodawcy, pozostawiłem sprawę przepisania umowy osobie trzeciej, mianowicie kolejnej najemczyni, która zapewniała mnie później że umowa jest przepisana.
Pobierała ona prąd na mój koszt przez kilka miesięcy, po czym, jak twierdzi usługodawca, w wyniku braku wpłat, prąd został odłączony a umowa ze mną zerwana.
Nadmienię że posiadam protokół zdawczo odbiorczy ze stanem liczników z mojej wyprowadzki. Domyślam się jednak że może to nie wiele dać.
Żadnej innej korespondencji w tej sprawie nie widziałem.
Usługodawca twierdzi że przez cały czas wysyłał pisma na adres świadczenia usługi. Usługodawca posiadał mój adres zameldowania ze skanu dowodu osobistego, ale go nie wykorzystał. Wykorzystał go natomiast komornik, ale dopiero teraz - prawie dwa lata od mojej wyprowadzki z tamtego miejsca.
Co wydaje mi się dziwne, nie otrzymałem też żadnego pisma z Urzędu Skarbowego, a jak twierdzi kancelaria komornicza od ktorej list dostałem
(rozmawiałem telefonicznie), korespondowali oni z tym urzędem, i dostali informacje o moim pracodawcy.
Kancelaria twierdzi też że wysłano decyzję o egzekucji tego długu do mojego pracodawcy i urzędu skarbowego.
Nie znam się na prawie, ale czy w przypadku takiej egzekucji udział bierze także sąd? Co wydaje mi się dziwne, przez cały czas postępowania nie otrzymałem żadnego listu od żadnego z urzędów (na mój adres zameldowania), a komornik (co mnie w zasadzie nie dziwi), wysłał mi list na adres zameldowania dopiero po decyzji egzekucji tego długu z kosztami i odsetkami.
Całość jaką chce ode mnie komornik to około 1500zł, z czego dług usługodawcy to tylko połowa.
Mam zamiar spróbować podać panią najemczynię na policję, tu rozumiem że skutek może być różny, ale czy mogę sprawę załatwić zmniejszając koszty komornika lub odsetek usługodawcy, ze względu na to że nie byłem informowany o zaległościach i egxzekucji komorniczej?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!