Egzekucja komornicza a próba ugody z bankiem

  • Autor wątku Autor wątku Mar_Sto
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mar_Sto

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
1
W 1998r zostałam poręczyłem kredyt zabezpieczony wekslem in blanco. Kredyt brała bliska mi wówczas osoba. Kredyt miał zostać spłacony do 2002r (zgodnie z umową). Następnie w 2009r. bank wystąpił o nakaz zapłaty (kwoty z weksla ok. 40 tyś) i uzyskał go w 08.2009 nadana została również klauzula wykonalności (okazało się, że kredytobiorca zaprzestał spłaty w 2000r.). Ja osobiście dowiedziałem się o sprawie w 04.2010, kiedy to komornik zajął moje wynagrodzenie. Przez te wszystkie lata nie było żadnej informacji z banku dotyczącej jakichkolwiek zaległości czy wezwań do zapłaty. Natychmiast po powzięciu wiadomości o sprawie podniosłem zarzut przedawnienia wraz prośbą o przywrócenie terminu (nie miałem żadnej informacji ponieważ w 2006r. zmieniłem adres zamieszkania i zameldowania a list w sprawie rozprawy o wydanie nakazu zapłaty był wysłany na stary adres) Sprawa toczy się od roku i sąd nie był w stanie nawet rozpatrzyć przywrócenie terminu. Mam zatem pytania: 1. czy to normalne, że taka sprawa trwa tyle czasu??
2. Czy mógłbym podpisać ugodę z bankiem na zasadzie "nie uznaję długu, podniosłem zarzut przedawnienia etc. ale mam również prawomocny nakaz zapłaty i chciałbym wpłacić kwotę wierzytelności z zastrzeżeniem jej zwrotu w przypadku mojej wygranej w sądzie" lub wpłacić je komornikowi i ew. ubiegać się później ich zwrotu w razie pomyślnego dla mnie wyroku sądu.
3. Czy będę mógł domagać się zwrotu pieniędzy zajętych przez komornika do tej pory jeżeli zarzut przedawnienia okaże się skuteczny??
Kwota wierzytelności to 40.000 z czego 15.000 zajął do tej pory komornik.
Bardzo proszę o pomoc, ponieważ spotykam się opiniami wykluczającymi się wzajemnie i nie wiem co robić.
 
Powrót
Góra