egzekucja komornicza nie z mojej winy

  • Autor wątku Autor wątku owca89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

owca89

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
4
Witam serdecznie,

Piszę, gdyż i mnie dotknęła niefajna historia. Ale zacznę od początku.
Rodzice chyba myśleli że uda się tego uniknąć i nie wiem co sobie właściwie myśleli ale teraz to tez ja ponoszę konsekwencje ich nieodpowiedzialnych decyzji. Po ukończeniu 18 roku życia, nadal mieszkałam z rodzicami, uczęszczałam wówczas do liceum jak większość młodych ludzi w tym wieku. Rodzice wówczas zadłużyli się z opłacaniem czynszu za mieszkanie. Sprawa została skierowana do sadu zaraz po tym jak ukończyłam 18 rok życia. Wiec uznali iż ja także jestem temu winna i również byłam wzywana. Jednak moi rodzice by mnie ochronić, bo wiadomym jest że to nie była moja wina gdyż nawet nie miałam pojęcia o tym że zalegają z opłatami (tak się tłumaczą) pisali protesty i ostatecznie nie musiałam stawiać się w sądzie. W ogóle nawet nie miałam pojęcia o całej tej sytuacji.
Zaczęłam studia i od lutego zaczęłam pracę na pół etatu na umowę o pracę, by się powoli usamodzielniać. Parę dni temu przyszło powiadomienie z poczty do rodziców ale także do mnie. Nie mogłam go odebrać gdyż studiuje i pracuje w innym miejscu niż mieszkam. Ale rodzice odebrali swoje i okazało się że rozpoczęła się egzekucja komornicza. W czasie gdy komornik sprawdzał nasze majątki ja ani mama jeszcze nie pracowałyśmy. Dlatego tez komornik zajął mi i mamie konto.
Dziś rodzice byli na spotkaniu z komornikiem i udało się jedynie by odblokowali konto mamie gdyż rodzice maja wspólne konto. W mojej sprawie nie udało im się nic załatwić. Dowiadywałam się w paru źródłach i każdy mówił mi coś innego. Jeden że każde wpływy na moje konto będą przejmowane przez komornika, inni że tylko część i z racji iż zarabiam ok 600 na rękę będzie mi z tego potrącane ok 200 złotych. Czy naprawdę muszę ponosić konsekwencje za nieodpowiedzialność moich rodziców? Dodam iż mam dwóch braci którzy są rok i dwa lata młodsi ode mnie, i im nic nie grozi w tej sprawie gdyż nie mieli jeszcze wtedy ukończonych 18 lat.
Czy ktoś mógłby mi poradzić coś rozsądnego w tej sprawie? Tato chce by ten dług został skierowany tylko i wyłącznie na niego, i dlatego też jak tylko będzie miał dzień wolny w pracy uda się do miejsca gdzie jest zadłużony i będzie starał się coś dogadać. Mogę oczywiście uzyskać z uczelni zaświadczenie iż studiuję, ale czy to coś zmieni, bo jeżeli komornik sprawdzi jeszcze raz mój majątek wówczas okaże się że pracuję. Czy nie będzie z tego powodu kolejnych problemów?
 
Na kogo został wydany nakaz zapłaty ?
Pewnie również na Ciebie. Wtedy był czas na złożenie sprzeciwu. Najpierw musisz mieć akta które możesz zobaczyć w Sądzie, ewentualnie może Rodzice mają nakaz zapłaty. Następnie możesz wykonywac jakieś kroki, oczywiście jeśli coś jest nie tak. Wedle przepisów za czynsz i opłaty dodatkowe odpowiadają solidarnie wszyscy zamieszkujący pełnoletni, więc również i Ty. Inna sprawa, jeśli w nakazie odpowiadasz również za opłaty przed osiągnięciem pełnoletności. Jednak aby to wiedzieć, trzeba mieć wgląd do akt. Masz 7 dni od chwili kiedy dowiedziałaś się o postępowaniu Komorniczym, możesz w tym czasie wnieść o przywrócenie terminu do wniesiania sprzeciwu, oczywiście jeśli będą ku temu podstawy. Wystarczy poczytać setki podobnych tematów na forum, w razie wątpliwości, dopytać :)
 
został wydany na mnie i na rodziców, o czym nie miałam pojęcia przez ok 5 lat... szukałam tu podobnego wątku ale niestety nie udało mi się dotrzeć do chociażby podobnego problemu, może też dlatego że jestem tu nowa... zastanawiam mnie teraz najbardziej jedna sprawa, mianowicie czy jeżeli komornik usiadł mi na koncie, a zostanie dokonana wpłata przez mojego pracodawce to czy zabierze mi on cała te kwotę czy tylko jej część? bo rozumiem że jest różnica w tym jeżeli komornik "siada" na wypłacie a na koncie... proszę o odpowiedź inną niż tylko - poszukaj w innych wątkach...
 
owca89 napisał:
zastanawiam mnie teraz najbardziej jedna sprawa, mianowicie czy jeżeli komornik usiadł mi na koncie, a zostanie dokonana wpłata przez mojego pracodawce to czy zabierze mi on cała te kwotę czy tylko jej część? bo rozumiem że jest różnica w tym jeżeli komornik "siada" na wypłacie a na koncie... proszę o odpowiedź inną niż tylko - poszukaj w innych wątkach...


na dzień dzisiejszy będziesz mogła wypłacać pieniądze z konta

Art. 54. 1. Środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, rachunkach
oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych
jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego
lub administracyjnego tytułu wykonawczego do wysokości trzykrotnego przeciętnego
miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku,
ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego za okres bezpośrednio
poprzedzający dzień wystawienia tytułu wykonawczego
 
to ja juz nie wiem co mam myśleć bo dowiedzialam sie ze najprawdopodobniej bedą jednak pobierane z mojego konta jakies pieniądze. Po wejsciu na moje konto bankowe, mimo iż mam tam drobną kwotę - nie moge z niej skorzystać gdyż nie jest dostępna... nie mialam zadnych dlugów ani debetów gdyz mam konto bezdebetowe... wiec jaka inna moze byc tego przyczyna jezeli nie zablokowanie konta przez komornika?
 
przejdź się do oddziału i pieniądze normalnie wypłacisz mimo blokady
 
owca89 napisał:
szukałam tu podobnego wątku ale niestety nie udało mi się dotrzeć do chociażby podobnego problemu

Czy ktoś mógłby mi poradzić coś rozsądnego w tej sprawie?
Taki i podobne tematy pojawiają się dość często.
Proszę poszukać postów "Żabki" - miała taką sprawę i doprowadziła ją pozytywnie do końca :)

Są dwa wyjścia : podjąć działania celem uchylenia nakazu albo pomóc rodzicom w spłacie tego zadłużenia. A może reszta rodzeństwa też zechce pomóc rodzicom ?
 
Brawo kismen znalazłeś :ok:
To temat z 2008 roku, a ja naprawdę nie mam czasu szukać.

Przekopiowałem fragment :
Zabka217 napisał:
Ja taki mała istotka wygrałam z takim "tytanem" jakim jest SM.

Zachęcam wszystkich którzy są w podobnej sytuacji do tego by walczyli nie poddawali się, nie wstydzili się bo przecież my nie możemy odpowiadać za błędy rodziców a SM tylko żeruje na naszej niewiedzy.

Ja długo szukałam pomocy i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i na szczęcie na tym forum znalazłam to wszystko.
 
dzięki wielkie!!! biorę się do lektury ;)
 
Powrót
Góra