L
LukaszCz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2006
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
20 lutego została podpisana umowa sprzedaży maszyny o wartości 19000zł.
Nie jako była to sprzedaż na raty - w dniu przekazania sprzętu otrzymaliśmy zaliczkę oraz sporządzono protokół przekazania.
Zostały również dodane zapisy nt. zachowania pełni praw rozporządzania sprzętem przez sprzedającego do momentu zapłacenia całej kwoty przez kupującego. Po zapłaceniu całości sprzedający zobowiązuje się do wystawienia faktury.
Dodatkowo w przypadku niewywiązania się z umowy kupujący zobowiązał się do zapłaty odszkodowania za użytkowanie przedmiotu za każdy dzień od momentu odbioru potwierdzonego protokołem.
Kupujący zobowiązał się w umowie do spłaty reszty kwoty w ciągu 60 dni - termin minął 22 kwietnia - jak można się domyślić przelew się nie pojawił.
Po kontakcie kupujący owszem zobowiązuje się do zapłaty ale NAJPIERW chce otrzymać fakturę, sprzecznie z zawartą wcześniej umową.
Dla mnie takie rozwiązanie nie może mieć miejsca bo postępując w ten sposób mając na uwadze konstrukcję umowy, wystawiając fakturę potwierdziłbym otrzymanie zapłaty której nie ma.
A nie w smak mi później domagać się zapłaty takiej faktury.
Teoretycznie zgodnie z umową kupujący ma dodatkowe 7 dni na zapłatę od otrzymania wezwania do zapłaty które mam zamiar dostarczyć jutro.
Dodam, że w obecnej sytuacji jeśli kupujący nie zapłaci mamy pełne prawo odstąpić od umowy żądając zwrotu sprzętu - co w przypadku jeśli kupujący będzie od tego się migać?
Dla mnie jest to ewidentne przywłaszczenie mienia w tym momencie - czy policja interweniuje w takich przypadkach aby zabezpieczyć "bezpieczny" odbiór sprzętu na podstawie dokumentów jakie posiadamy?
Wiem, że można by skierować sprawę do sądu o wydanie nakazu zapłaty ale w tym momencie bardziej opłacalne jest dla nas po prostu odstąpienie od umowy, tym bardziej, że odszkodowanie za użytkowanie już sporo przekracza kwotę zaliczki.
20 lutego została podpisana umowa sprzedaży maszyny o wartości 19000zł.
Nie jako była to sprzedaż na raty - w dniu przekazania sprzętu otrzymaliśmy zaliczkę oraz sporządzono protokół przekazania.
Zostały również dodane zapisy nt. zachowania pełni praw rozporządzania sprzętem przez sprzedającego do momentu zapłacenia całej kwoty przez kupującego. Po zapłaceniu całości sprzedający zobowiązuje się do wystawienia faktury.
Dodatkowo w przypadku niewywiązania się z umowy kupujący zobowiązał się do zapłaty odszkodowania za użytkowanie przedmiotu za każdy dzień od momentu odbioru potwierdzonego protokołem.
Kupujący zobowiązał się w umowie do spłaty reszty kwoty w ciągu 60 dni - termin minął 22 kwietnia - jak można się domyślić przelew się nie pojawił.
Po kontakcie kupujący owszem zobowiązuje się do zapłaty ale NAJPIERW chce otrzymać fakturę, sprzecznie z zawartą wcześniej umową.
Dla mnie takie rozwiązanie nie może mieć miejsca bo postępując w ten sposób mając na uwadze konstrukcję umowy, wystawiając fakturę potwierdziłbym otrzymanie zapłaty której nie ma.
A nie w smak mi później domagać się zapłaty takiej faktury.
Teoretycznie zgodnie z umową kupujący ma dodatkowe 7 dni na zapłatę od otrzymania wezwania do zapłaty które mam zamiar dostarczyć jutro.
Dodam, że w obecnej sytuacji jeśli kupujący nie zapłaci mamy pełne prawo odstąpić od umowy żądając zwrotu sprzętu - co w przypadku jeśli kupujący będzie od tego się migać?
Dla mnie jest to ewidentne przywłaszczenie mienia w tym momencie - czy policja interweniuje w takich przypadkach aby zabezpieczyć "bezpieczny" odbiór sprzętu na podstawie dokumentów jakie posiadamy?
Wiem, że można by skierować sprawę do sądu o wydanie nakazu zapłaty ale w tym momencie bardziej opłacalne jest dla nas po prostu odstąpienie od umowy, tym bardziej, że odszkodowanie za użytkowanie już sporo przekracza kwotę zaliczki.