Egzekucja po odwołaniu do sądu

  • Autor wątku Autor wątku Yaren
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

Yaren

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2018
Odpowiedzi
4
Witam,

mam na koncie zajęcie komornicze od początku lutego tego roku. Odwołałem się do sądu w Lublinie w połowie lutego gdyż firma windykacyjna wysłała zawiadomienie na nieaktualny adres. Do dnia dzisiejszego nie dostałem żadnej informacji odnośnie mojej sprawy a komornik po zabraniu mi oszczędności w piątek (13.04) przysłał pismo że w przypadku bezskutecznej egzekucji z konta wejdzie mi do mieszkania. Co w takiej sytuacji mogę zrobić? Nadal czekam na informację w/w sądu co z moją sprawą. Czy mogę pójść do komornika i dogadać się że zacznę spłacać do momentu podjęcia sprawy przez sąd? Czy nie zostanie to uznane jako przyznanie się do długu?

Pozdrawiam
 
Odwołałem się do sądu w Lublinie
A co dokładnie napisałeś?

Czy mogę pójść do komornika i dogadać się że zacznę spłacać do momentu podjęcia sprawy przez sąd?
Nie.

Czy nie zostanie to uznane jako przyznanie się do długu?
Wprost niekoniecznie, ale narobisz sobie problemów. I po co? Albo ten dług masz - i spłacasz - albo go nie masz - i nie spłacasz.
 
Syphar napisał:
A co dokładnie napisałeś?

Był to wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty wydanego przez Sąd w Lublinie, gdyż w/w nakaz został wysłany przez firmę windykacyjną na nieaktualny adres (który potwierdziłem w załączniku do wniosku)

Syphar napisał:
Wprost niekoniecznie, ale narobisz sobie problemów. I po co? Albo ten dług masz - i spłacasz - albo go nie masz - i nie spłacasz.

Może sprecyzuję. Komornik konto zajął mi około 10 lutego a dowiedziałem się tego patrząc na konto po sms z banku o transakcjach wychodzących (tego dnia komornik zabrał mi wszystkie oszczędności z tego konta poza ustawowym minimum 1530 z groszem). Dnia 16 lutego został złożony w/w wniosek. W marcu jako że nie mam wpływów na to konto powyżej 1500 zł nie dostał nic. W kwietniu (13-04) o dziwo listem zwykłym dostałem informację od komornika że mam w ciągu 7 dni się z nim dogadać albo może mi wejść do mieszkania.

I teraz pojawia się problem bo sąd w Lublinie jeszcze mi wniosku nie rozpatrzył więc komornik w przypadku gdy nie pójdę i się jakoś nie dogadam wejdzie mi do mieszkania a jak się dogadam to się przyznam do długu. I teraz nie wiem co mam zrobić....
 
Był to wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty wydanego przez Sąd w Lublinie, gdyż w/w nakaz został wysłany przez firmę windykacyjną na nieaktualny adres (który potwierdziłem w załączniku do wniosku)
Wniosek bezzasadny, zostanie oddalony.

I teraz pojawia się problem bo sąd w Lublinie jeszcze mi wniosku nie rozpatrzył
To w sumie bez znaczenia, bo i tak go odrzuci.

Składaj sprzeciw.
 
A złożyłeś sprzeciw razem z wnioskiem? To niczego się nie przyznasz. Tak od razu nie wejdzie.
 
Syphar napisał:
Wniosek bezzasadny, zostanie oddalony.

To może doprecyzuję jeszcze bardziej (nie chciałem wcześniej bo to zawiła historia). Otóż w tej firmie windykacyjnej mam dwa długi, drugi to inna sprawa i nie ma sensu go tutaj poruszać. Co ważne dla tej sprawy to fakt że oba nakazy sądowe jak i oba wezwania do zapłaty poszły na inne adresy a zostały wysłane w tym samym czasie. Firma windykacyjna posiadała mój aktualny adres zamieszkania jak i zameldowania jednak zdecydowała się wysłać pismo na adres pod którym nie mieszkałem wtedy od 10 lat.

Żeby było fajniej po uzyskaniu sądowego nakazu zapłaty "firma" czekała 6 lat żeby sprawę przekazać do komornika a w tym czasie dług rósł...

Co do wniosku to złożyłem o przywrócenie terminu i wstrzymanie egzekucji do czasu wyjaśnienia sprawy. Niestety nie orientuję się w zagadnieniach prawniczych i wiem tylko to co wyczytałem więc prosiłbym bardzo o wytłumaczenie co za sprzeciw powinienem złożyć oraz co zrobić żeby komornik nie wszedł mi do mieszkania w którym co prawda jestem zameldowany i przebywam ale nie jest moje wraz z całym wyposażeniem.... Nie chciałbym się później tłumaczyć właścicielowi dlaczego ma puste ściany....
 
Co ważne dla tej sprawy to fakt że oba nakazy sądowe jak i oba wezwania do zapłaty poszły na inne adresy a zostały wysłane w tym samym czasie.
Zdziwisz się - dla sprawy to ma znaczenie zerowe.

Żeby było fajniej po uzyskaniu sądowego nakazu zapłaty "firma" czekała 6 lat żeby sprawę przekazać do komornika a w tym czasie dług rósł...
To też ma znaczenie zerowe.

Co do wniosku to złożyłem o przywrócenie terminu i wstrzymanie egzekucji do czasu wyjaśnienia sprawy.
Oba do odrzucenia, bo bezpodstawne.

Nie da sie przywrócić terminu, który nie upłynął, a jego bieg zaczyna się w dniu odebrania przez Ciebie nakazu zapłaty lub w dniu bezskutecznego upływu terminu odbioru awizowanego na prawidłowy adres zamieszkania listu.

Jako, że żadne z nich się nie wydarzyło - to termin nie zaczął jeszcze płynąć, a więc nie można go przywrócić. Nie można też wstrzymać egzekucji, dopóki nie złożysz sprzeciwu.

No to go złóż.

Wypisz zarzuty, jakie masz do tego nakazu zapłaty. Tego, do którego piszesz sprzeciw.
 
Napiszę więc sprzeciw. Rozumiem że muszę go złożyć do sądu w Lublinie? Mogę elektronicznie czy muszę listownie? Bo kawałek do Lublina mam. :)
Nadal tylko nie rozumiem dlaczego wniosek zostanie odrzucony skoro nakaz został wysłany na nieodpowiedni adres a wierzyciel w tym czasie posiadał prawidłowy.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Teraz tylko dogadać się z komornikiem jak człowiek z człowiekiem żeby nie wchodził do mieszkania. Może się uda. :)
 
Rozumiem że muszę go złożyć do sądu w Lublinie?
Tak jest.

Mogę elektronicznie czy muszę listownie?
Nie wiem czy poradzisz sobie z e-sądem... Lepiej, jeśli samodzielnie, to listownie.

Nadal tylko nie rozumiem dlaczego wniosek zostanie odrzucony skoro nakaz został wysłany na nieodpowiedni adres a wierzyciel w tym czasie posiadał prawidłowy.
Właśnie dlatego, że został wysłany na nieprawidłowy adres - termin nie upłynał, a skoro nie upłynął, nie można go przywrócić.
 
Powrót
Góra