Egzekucja pożyczki, do której nie doszło.

  • Autor wątku Autor wątku nesiasps
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam, wraca sprawa rzekomej pożyczki z tematu, otrzymałam pozew i mam czas na odpowiedz. Napisałam pismo ale może jest ktoś kto ułoży te moje amatorskie wypocinki w jakąś formę czytelną dla Sądu?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mam pytanie, napisałem samodzielnie odpowiedz na pozew i sprawę mam 9 grudnia - czy na tym etapie sprawy powinienem skorzystać z pomocy adwokata czy teraz już i tak wszystko w rękach Sądu i nie ma znaczenia przebieg tej sprawy w wyznaczonym terminie? Proszę o poradę praktyczną ponieważ nie miałem do czynienia do tej pory z Sadami.
 
Jeszcze jedno pytanie -jeśli na wokandzie w tym dniu nie ma tej sprawy (na stronie internetowej) oraz w piśmie z Sądu nie ma nic na temat obecności na sprawie (jedynie zawiadomienie o terminie sprawy) to czy to znaczy że odbędzie się bez mojej obecności ?
W odpowiedzi na pozew zawarłem informację że również bez mojego udziału powódka również w pozwie tak zawarła -nie wiem jak to rozumieć?
 
Dziekuję za udział w dyskusji - sprawa okazała sie oczywista dla Sądu. Prosze o zamknięcie tematu.
 
Jeszcze jedna sprawa -powódka w pozwie przedstawiła dowód ze świadka na okoliczność zaciągniętego zobowiązania ale Sąd go nie wezwał i nie ma zamiaru wzywać - podejrzewam że strona przeciwna miała gotowa historie ze dług zaciągnął ojciec a świadek to widział i chyba coś nie wyszło bo teraz historia jest taka ze to mi osobiście powódka pożyczyła a Sąd zdaje się przyjmować oświadczenie za wystarczające a powódka kłamie że tak było - czemu na mój wniosek Sąd nie wzywa tego świadka? Czy tak może? Nie było żadnego świadka przy oświadczeniu ale Sąd to nie interesuje… co mogę zrobić żeby doszło do wezwania tego świadka bo chce wiedzieć jakie posiada informacje.
 
Trochę chaotycznie przedstawiasz sytuację.

Co do pierwszego posta - wkradła się literówka do pisma, nie "podwoda", a "powoda".

Co do drugiego - możesz jaśniej? Jaki ojciec, jaki dług? Powódka procesuje się z tobą o kwotę pożyczki, co ma do tego ojciec? I skoro umowa jest między wami, to co ma do tego ojciec, i co ma świadek?
"Nie było żadnego świadka przy oświadczeniu ale Sąd to nie interesuje" - no chyba właśnie sąd o tym wie, skoro go nie wzywa.
Czyli wniosek o przesłuchanie tego świadka jest jednocześnie od powódki i od ciebie? Czy wyraziłeś wprost żądanie przesłuchanie świadka/zgodę na jego wezwanie?
Czy kwota pożyczki była wyższa niż 1000 zł?
 
Może trochę to poukładam - nic nie pożyczyłem od tej kobiety - podpisałem oświadczenie że jeśli pożyczy Ojcu to jej to oddam ale nie pożyczyła bo nie było potrzeby - ojciec zmarł - a Pani zażyczyła zwrot pieniędzy bo twierdziła w pierwszej opcji że ojciec przed śmiercią od niej pożyczył i ma świadka a w drugiej - po konsultacji pewnie z prawnikiem - że to mi te pieniądze pożyczyła i z oświadczenia woli zrobił się dowód umowy - w pozwie był świadek to sądziłem że Pani przedstawi opcje nr 1 ale okazało się że świadek nie jest wzywany a Pani przedstawia opcje 2 i dla Sądu wystarcza to moje pismo jako dowód - tyle że nie mam jak udowodnić kłamstwa
 
Po co masz udowadniać kłamstwo, skoro z tego co piszesz wynika, że Sąd powódce nie uwierzył?

Czasami są takie sytuacje, że nie ma się dowodu, że danej rzeczy się nie zrobiło. Stąd ciężar wykazania okoliczności ciąży wedle reguł postępowania cywilnego na osobie, która z danej okoliczności wywodzi skutki prawne - w tym przypadku na powódce. Przypuszczam, że pożyczka 1000 zł. Wtedy powódka musi przedstawić jakiś inny dokument wykazujący zawarcie pożyczki, skoro zakwestionowałeś złożony dokument poręczenia. Świadek w takiej sytuacji to za mało.
 
Dalej się nie rozumiemy - oświadczenie, które napisałem dawno temu aby zapewnić ojca że oddam mu pieniądze jeśli pożyczy od powódki z która był w konkubinacie, obecnie stało się dowodem przeciwko mnie - wyciągnęła je ta kobieta z dokumentów ojca po jego śmierci i chce żebym oddał jej pieniądze które jak się w sądzie okazuje twierdzi że osobiście mi wręczyła. Ojciec nic od niej nie pożyczył ale ja myślałem że poda świadka i będzie twierdziła że pożyczyła ojcu a ja jako prawny jego spadkobierca mam jej oddać ale w sądzie zmieniła front i teraz twierdzi ze pieniądze dała mi - co jest kłamstwem ale Sąd widzi w oświadczeniu woli umowę pożyczki bo tak to odczytuje i temat zamyka - użyłem tam słowa „pożyczonych” i Sąd uznaje to za dokonaną formę nie biorąc pod uwagę moich intencji w znaczeniu „pożyczonych jeśli dojdzie do tego bo okoliczności były niepewne” nie mam jak tego wytłumaczyć i jestem w kropce
 
Powrót
Góra