Egzekucja sądowa Revenue

  • Autor wątku Autor wątku KTOS151
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

KTOS151

Użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
34
Witam,
żeby nie było niejasności opiszę pokrótce cała sprawę. W styczniu tego roku otrzymałam od komornika komplet pism informujący o zajęciu wynagrodzenia na poczet wierzytelności względem Revenue NSFIZ. Sprawa oczywiście w e-sądzie w Lublinie. Nie miałam pojęcia o co chodzi, jedyne co udało mi się wyczytać z tych pism to to że wszelka wcześniejsza korespondencja była dostarczana na dawno już nieaktualny adres firmowy (jednoosobowa dział.gosp.) i że dotyczy jakiegoś długu z 2012 roku. Znalazłam w internecie informację o możliwości złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu. Wysłałam pismo, otrzymałam zwrotne potwierdzenie o uchyleniu zarządzenia z 2014 roku i utracie mocy nakazu zapłaty z 2014 roku. W piśmie również została zawarta informacja że sprawa została przekazana do mojego sądu rejonowego. Dzisiaj przyszło wezwanie na rozprawę w październiku. Teraz pytanie czy to roszczenie przypadkiem nie jest już przedawnione? Dopiero z otrzymanego kompletu akt dowiedziałam się że chodzi o jakieś faktury P4. Po takim czasie nie pamiętam nawet czy rzeczywiście przegapiłam te faktury. Jeśli przegapiłam, OK mój błąd, zapłacę. Tylko czy przypadkiem nie wyrywam się przed szereg? Czy rzeczywiście po takim czasie roszczenie się nie przedawniło? Jeśli nie to jak uniknąć niepotrzebnych dodatkowych kosztów? W międzyczasie próbowałam się skontaktować z Revenue jednak moje próby kontaktu poprzez ich stronę pozostały bez odpowiedzi.
 
Wniesienie pozwu przerwało bieg przedawnienia. Wierzytelność z 2012 a pozew z 2014, więc nie jest przedawnione.
Po takim czasie nie pamiętam nawet czy rzeczywiście przegapiłam te faktury.
Art. 6 kc
Tylko czy przypadkiem nie wyrywam się przed szereg?
Z czym?
Jeśli nie to jak uniknąć niepotrzebnych dodatkowych kosztów?
Koszty i tak powstały. Pokryje je strona przegrywająca.
 
amadis napisał:
Czyli to oni muszą udowodnić że nie zapłaciłam jeśli dobrze rozumiem. Wystarczy że stwierdzę że wg tego co pamiętam wszystko zapłaciłam? Domyślam się że będą musieli dostarczyć historię konta klienta z zestawieniem wszystkich wpłat.

amadis napisał:
Chodziło mi o to, że jeśli może faktycznie mój błąd i na pierwszej rozprawie przyznam się do winy i pogodzę z długiem żeby nie generować dodatkowych kosztów, czy się nie "sfrajeruję", kolokwialnie rzecz ujmując.

amadis napisał:
Koszty i tak powstały. Pokryje je strona przegrywająca.
W takim co zrobić żeby albo 1) wygrać sprawę albo 2) sprawić aby te koszty były jak najmniejsze.
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl, może głupia, ale nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Co jeśli do dnia rozprawy spłaciłabym wnioskowaną kwotę?
 
Czyli to oni muszą udowodnić że nie zapłaciłam jeśli dobrze rozumiem.
Odwrotnie, to Ty udowadniasz że zapłaciłaś. Przedstawiając dowód.
W takim co zrobić żeby albo 1) wygrać sprawę
Dobrze zapoznać się z pozwem i załącznikami - ustalając czy roszczenie jest udokumentowane (wierzyciel wtórny) i wierzyciel posiada legitymację procesową. Z twojego opisu wynika że nie wniosłaś sprzeciwu, tylko wniosek o przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu. Coś jest nie tak - sąd zachował się tak jakbyś wniosła sprzeciw. Chyba ze wszystkiego nie piszesz.
Co jeśli do dnia rozprawy spłaciłabym wnioskowaną kwotę?
To pokryjesz koszty procesu (jesli przegrasz) bez należności głównej.
 
amadis napisał:
Odwrotnie, to Ty udowadniasz że zapłaciłaś. Przedstawiając dowód
Kurczę, najgorsze że konto z którego płaciłam wówczas rachunki juz jest dawno zamknięte. Ale spróbuję poszukać w dok.fimowych. Gorzej jak nie znajdę :(
amadis napisał:
Dobrze zapoznać się z pozwem i załącznikami - ustalając czy roszczenie jest udokumentowane (wierzyciel wtórny) i wierzyciel posiada legitymację procesową. Z twojego opisu wynika że nie wniosłaś sprzeciwu, tylko wniosek o przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu. Coś jest nie tak - sąd zachował się tak jakbyś wniosła sprzeciw. Chyba ze wszystkiego nie piszesz.
Masz rację pismo, które złożyłam nazywa się dokładnie: wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu w sprawie wraz ze sprzeciwem.
W odpowiedzi sąd postanowił:
1.odrzucić wniosek pozwanego o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty z dnia..... w postępowaniu upominawczym
2.przekazać sprawę do Sąd Rejonowy...

Stwierdzili że uwiarygodniłam iż nie przebywałam pod adresem pod który były wysyłane wezwania.
 
a jakie załączniki do pozwu powód dołączył?

amadis napisał:
Odwrotnie, to Ty udowadniasz że zapłaciłaś. Przedstawiając dowód.
a dlaczego ma udowadniać że zapłaciła? w myśl art. 6 kc wyraźnie mówi że, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne oraz art 3 kpc strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody.
 
Zasadniczo nie da się udowodnić faktu negatywnego
 
Powód dołączył umowę przelewu (cesji) a czym innym jest udowodnienie faktu dokonania cesji wierzytelności (a więc faktu zawarcia umowy określonej w art. 509 i nast. kc.), a czym innym udowodnienie przysługiwania wierzytelności. Jakkolwiek zgodnie z art. 516 kc. zbywca wierzytelności ponosi względem nabywcy odpowiedzialność za to, że wierzytelność mu przysługuje, ale przepis ten nie oznacza, iż cesjonariusz zwolniony jest w procesie sądowym od udowodnienia, iż przysługuje mu wierzytelność względem dłużnika. Inaczej mówiąc sam fakt nabycia w drodze cesji wierzytelności nie oznacza jeszcze, iż samo pierwotne zobowiązanie łączące cedenta z dłużnikiem istniało. Fakt jego istnienia winien być przed Sądem udowodniony. Rozumowanie powyższe potwierdza chociażby fakt, iż ustawodawca uznał za celowe umieszczenie w kodeksie cywilnym regulacji stanowiącej o odpowiedzialności cedenta względem cesjonariusza za to, że wierzytelność w istocie mu nie przysługiwała. Wywodzenie z samego faktu dokonania przelewu wierzytelności apriorycznego istnienia wymagalnego zobowiązania względem dłużnika prowadziłoby do konsekwencji nie dających pogodzić się z zasadami logiki oraz państwa prawnego.W niniejszej sprawie to na powodzie więc ciąży obowiązek wykazania Sądowi, iż przysługuje mu wierzytelność wobec pozwanego w określonej przez niego wysokości. Przedłożone dokumenty nie wykazują aby powód sprostał temu zadaniu. Ponadto w oparciu o powyższy dokument, jak i pozostałe dokumenty przedłożone przez stronę powodową, nie można również stwierdzić, że nastąpiła zapłata ceny na rzecz poprzedniego wierzyciela.
 
loco1 napisał:
Dlaczego przypisujesz sobie autorstwo cudzych tekstów?
a dlaczego cudzych? to jest cytat z mojego pisma procesowego przy wykorzystaniu spraw z którymi miałem do czynienia,
 
Ostatnia edycja:
Rozumiem zatem, że to Sąd Rejonowy skopiował od Ciebie fragmenty uzasadnienia swojego wyroku?
I C 790/15
 
loco1 napisał:
Rozumiem zatem, że to Sąd Rejonowy skopiował od Ciebie fragmenty uzasadnienia swojego wyroku?
I C 790/15
uzasadnienia wyroków są po to żeby z nich korzystać,
 
wracając do meritum - 10 mam się stawić na rozprawę sądową. Czy powinnam się jakoś przygotować? Lub na co się przygotować?
 
Sąd rejonowy przysłał Ci pozew , napisz co jest dołączone do pozwu jakie załączniki.Bez tego to nikt Ci nie odpowie i będzie każdy strzelać.

Do tego podaj dokładnie termin zapłaty za fakturę i datę wniesienia pozwu .
 
Powrót
Góra