Egzekucja spłaconego długu

  • Autor wątku Autor wątku ElaSko
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ElaSko

Użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
42
Witam.
W 2009 poręczyłam pożyczkę w jednym ze SKOKów. Niestety pożyczkobiorca przestał spłacać czego efektem był nakaz zapłaty w PU w 2011r i komornik. Komornik ściągnął z mojego konta cały dług (bodajże było to w 2013r). Dzisiaj przyszło mi zajęcie komornicze na całą kwotę - jakaś pseudofirma nsfiz kupiła "dług" od pierwotnego wierzyciela (w 2016r), otrzymała klauzulę wykonalności na całą kwotę (XI 2017r) + odsetki. Byłam u komornika (tego samego co prowadził poprzednie postępowanie) i otrzymałam dokumenty (kopię zajęcia wierzytelności, z sądu klauzulę wykonalności obecnego postępowania). W dokumentach obecny powód podał stary adres, ale już nowe numery dowodu osobistego. Nie wiem, domyślam się że to celowy zabieg - adres zameldowania zmieniłam 4 lata temu, tak samo jak dowód osobisty.
Podpowie mi ktoś co z tym teraz zrobić, by gafy nie strzelić? Komornik nie winny, bo wykonuje nakaz sądowy - ale tutaj muszę szykować pismo o zawieszeniu postępowania z uwagi na błędny adres oraz spłaconą wierzytelność. Sprzeciw od nadania klauzuli, zażalenie czy jak? I kogo brać za tyłek? Przecież wierzytelność została spłacona.
 
Powództwo przeciwegzekucyjne na razie.

Dodatkowo, jeśli daty podajesz prawidłowe - zawiadomienie do prokuratury o sytuacji, w której sekukuryku uzyskuje klauzulę wykonalności wprowadzając Sąd w błąd co do istnienia zobowiązania, a następnie kieruje sprawę do egzekucji komorniczej, tj. o przestępstwie z art. 286 kk w zb. z 272 kk w zb. z 273 kk. A winnego to niech szuka prokurator (bo niekoniecznie nzfiz jest winny - kupili prawdopodobnie spłacony "dług" i winien jest ktoś z banku).
 
Tyle, że to się kupy nie trzyma, bo jeżeli była "całość ściągnięta", to tytuł wykonawczy pozostał w aktach.
Jest to może nowy nakaz? Bo piszesz coś o adresie i takich tam.
 
Ostatnia edycja:
digiton napisał:
Jest to może nowy nakaz? Bo piszesz coś o adresie i takich tam.
Jest to nowa klauzula wykonalności dla nowego wierzyciela w oparciu o poprzedni nakaz zapłaty z 2011r. "Obecny wierzyciel" wniósł do sądu o wydanie nowej klauzuli wykonalności podając stary adres zamieszkania i tam poszły wszystkie aktualne pisma - od 2014 mam nowy adres zameldowania pod którym obecnie mieszkam. W pozwie oprócz starego adresu był również nowy numer D.O. który posiadam, a był wymieniany w tym samym czasie co adres.
Po spłaceniu uzyskałam nawet nakaz zapłaty dla pożyczkobiorcy i do dnia dzisiejszego nie mogę również odzyskać pieniędzy- ale mniejsza o to. Nie mniej - dlaczego miałabym płacić to samo jeszcze raz? Nie mogę złożyć zażalenia na wydaną klauzulę powołując się na spłatę zobowiązania oraz podany błędny adres - tylko muszę składać pozew przeciw egzekucyjny?
Dzwoniłam dzisiaj do SKOKu w Lublinie - twierdzą, że sprzedali dług i u nich konto jest czyste. Jak powiedziałam że mam dowody wpłat oraz że dług został spłacony to usłyszałam, żebym wysłała do nich dowody wpłat, bo od komornika dostali tylko 6 z 12 tyś (komornik pobrał prawie 15tyś z kosztami)... Pomijam też już fakt, że obecna klauzula jest wystawiona na całą kwotę z nakazu zapłaty - to gdzie podziało się chociaż te spłacone 6 tyś? Normalnie nie wyrobiłam...
 
Po spłaceniu uzyskałam nawet nakaz zapłaty dla pożyczkobiorcy i do dnia dzisiejszego nie mogę również odzyskać pieniędzy- ale mniejsza o to.
To czemu nie uzyskałaś klauzuli i nie zgłosiłaś się do komornika? To też dziwnie wygląda...

Nie mniej - dlaczego miałabym płacić to samo jeszcze raz?
Nie masz.

Nie mogę złożyć zażalenia na wydaną klauzulę powołując się na spłatę zobowiązania oraz podany błędny adres - tylko muszę składać pozew przeciw egzekucyjny?
No możesz, to uzyskają na poprawny adres. I co Ci to da?

Jak powiedziałam że mam dowody wpłat oraz że dług został spłacony to usłyszałam, żebym wysłała do nich dowody wpłat, bo od komornika dostali tylko 6 z 12 tyś (komornik pobrał prawie 15tyś z kosztami)...
Dobra, masz postanowienie komornika w tym zakresie wraz z wyliczeniem?
 
Syphar napisał:
To czemu nie uzyskałaś klauzuli i nie zgłosiłaś się do komornika? To też dziwnie wygląda...
Niestety "mój dłużnik" jest nie wypłacalny - nie ma majątku i mieszka z synem w mieszkaniu "zakładowym". Oddając do komornika trzeba wnieść opłatę z góry - a na dzień dzisiejszy byłoby to wyrzuceniem pieniędzy kolejny raz. Przyszło umorzenie postępowania od komornika. Obecnie czekam, aż wykupi mieszkanie (wiem, że się przymierza do tego) i to może będzie jakieś światełko w tunelu.

Syphar napisał:
Dobra, masz postanowienie komornika w tym zakresie wraz z wyliczeniem?

Wyliczenie powinno być, bo brałam od komornika w celu przedstawienia przy składaniu pozwu. Jutro z rana idę wyjaśniać do komornika z dowodami wpłat i muszę przejść się z tym do jakiegoś mecenasa bo sama nie dam sobie z tym rady.

Syphar napisał:
Myślałam, że tym można wstrzymać egzekucję. Teraz już wiem, że zażalenie nie wstrzymuje egzekucji.
 
Sam fakt zażalenia nie, dopiero jego uwzględnienie, ale to i tak i tak niewiele zmieni - no uwalisz tą klauzulę nawet jeśli to uzyskają następną, tym razem prawidłowo. Walcz z przyczyną, a nie skutkiem. Trzeba "ubić" sam nakaz zapłaty.
 
Zdaje się, że bardzo nie dasz rady. Domyślam się, że to było postępowanie o wydanie nowego tytułu wykonawczego w miejsce "utraconego"? Tak? Bo inaczej byś nie była wzywana na żadną rozprawę. Ale jednocześnie piszesz o "pozwie", zatem naprawdę coś nie pasuje... To możesz zwalczyć opozycyjnym. A pytanie za 100 punktów. Piszesz, że spłaciłaś... Dostałaś postanowienie o zakończeniu postępowania? Czy tylko Ci się wydaje że spłaciłaś. A od komornika dostałaś jedynie wykaz wyegzekwowanych kwot. Coś mieszasz.
 
Niepotrzebnie po prostu wspominałam o pozwie. Po kolei: Pierwszy nakaz zapłaty był poprzez epu z Lublina na mnie jako poręczyciela oraz pożyczkobiorcę w 2011r. Później nadanie klauzuli wykonalności na rzecz skoku i komornik. Komornik ściągnął z mojego konta pieniądze + moje wpłaty, bo pożyczkobiorca miał prowadzonych już kilka innych postępowań komorniczych (już wtedy pożyczkobiorca był nie wypłacalny). Kiedy spłacona została kwota przeze mnie - dochodziłam pozwem od pożyczkobiorcy. Teraz o nadanie klauzuli wykonalności w oparciu o ten sam nakaz zapłaty z 2011r wystąpiła firma *nsfiz ponieważ kupiła to od skoku. Tyle, że podana została ta sama kwota co na nakazie zapłaty wydanym w 2011r bez uwzględnienia jakiejkolwiek wpłaty i doliczonymi odsetkami od całej kwoty i to od wydania nakazu zapłaty w 2011r.

Co do "Czy tylko Ci się wydaje że spłaciłaś. A od komornika dostałaś jedynie wykaz wyegzekwowanych kwot." Teraz już sama nie wiem. Pewnie dowiem się jutro.
Ale nawet gdyby teoretycznie w pierwszym postępowaniu na rzecz skoku komornik połowę odliczył na koszty - to czy o nadanie klauzuli nsfiz nie powinno wystąpić z uwzględnieniem kwoty wpłaconej i z policzonymi prawidłowo odsetkami? Bo obecne pismo od komornika dostałam "zajęcie komornicze" na pełne kwoty z nakazu zapłaty wydanego w 2011r. Nie mam jak zrobić dzisiaj zdjęć dokumentów, bo wrzuciłabym na dysk.
 
I chyba tak będzie najlepiej. Ocenzuruj wszelkie dane osobowe, dane komornika, skoku, wszystkie. Sama treść jest istotna. Kwoty i daty też.
 
Witam ponownie. Byłam u komornika - i faktycznie dług nie został spłacony w całości. Nie wiem dlaczego, ale pierwotny wierzyciel po wyegzekwowaniu części pieniędzy wycofał sprawę od komornika (tak zrozumiałam z tego co mówił komornik). A ja sądziłam że jeśli już skończył komornik to już zakończone - i to był mój wielki błąd. Złożyłam podanie o cały wykaz ile zostało pobrane i ile zostało przekazane dla wierzyciela ponieważ oprócz prowadzenia egzekucji wobec mnie to równocześnie pobierane były pieniądze od pożyczkobiorcy (nakaz zapłaty jest jednocześnie na mnie jako poręczyciela jak i pożyczkobiorcę). Pytanie teraz mam: Czy teraz składać powództwo przeciwegzekucyjne o ograniczenie kwoty egzekwowanej? Bo w klauzuli wykonalności jest podane na całą kwotę z nakazu zapłaty uzyskanego przez skok- więc gdzie podziały się wyegzekwowane pieniądze? Z tego co gdzieś znalazłam to komornik powinien wraz z wracanym tytułem wykonawczym zaznaczyć ile zostało wyegzekwowane by przy kolejnej egzekucji nie egzekwować ponownie całości tylko resztę. Idę dzisiaj do sądu i zapytam czy udostępnią mi cesję na którą oparł się nowy wierzyciel wnosząc o nadanie klauzuli - czy tam będzie coś na temat w jakiej wysokości jest dług? Na iinformację w skoku nie mam co liczyć, bo już próbowałam... Z nowym wierzycielem na razie nie chcę zaczynać bo mogą mieć w nosie z uwagi na uzyskaną klauzulę wykonalności. Odnośnie odwiedzenia mecenasów w tej sprawie - byłam u dwóch i obaj doradzili zażalenie na nadanie klauzuli. Sama już nie wiem co dalej z tym zrobić.
 
Jeżeli faktycznie tak jest, to doradzili dobrze. Bo spłata części zobowiązania to właśnie powód do zażalenia na nadanie klauzuli, jak najbardziej. Ja udzielając odpowiedzi sugerowałem się tym:

mam dowody wpłat oraz że dług został spłacony
A co innego powinnaś zrobić, jeśli dług jest spłacony w całości, co innego z kolei, jeśli w części. Sprawa oczywista.
 
Spełnienie świadczenie NIE JEST powodem do składania zażalenia na nadanie klauzuli wykonalności.
 
Nie stanowi spełnienie części świadczenia zmiany okoliczności, na których oparto wniosek o nadanie klauzuli przypadkiem?
 
Nie. Poza tym dla pytającej termin i tak zaraz minie. Może zrobić opozycyjne. Ale najpierw trzeba się dobrze doliczyc czy jest do czego.
 
Dobrze doliczyć to z pewnością. Co do terminu to zgoda, a mówisz, że to nie jest zmiana okoliczności... Hmm... No w porządku, w takim razie przejrzę temat.
 
Powrót
Góra