Egzekucja wątpliwego długu

  • Autor wątku Autor wątku realkibic
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

realkibic

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
21
Witam. Postaram się przedstawić sprawę jak najprościej, otóż:

- w dniu wczorajszym moja matka otrzymała pismo od komornika z informacją o wszczęciu egzekucji na rzecz jednego funduszu zarządzającego wierzytelnościami.

- egzekucja odbywa się na podstawie sądowego nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym (komornik przysłał kserokopię), którego oryginału matka nie otrzymała pocztą, zatem nie było nawet możliwości jakiegokolwiek ustosunkowania się do nakazu. Komornik i sąd upierają się, że pismo z nakazem zostało wysłane na prawidłowy adres lecz nikt z pracowników nie jest w stanie zadeklarować tego jednoznacznie, słyszę tekst : "nie możemy państwu dokładnie powiedzieć bo to jest w aktach sprawy". Czy istnieje jakiś sposób na sprawdzenie np. na poczcie czy dane pismo wpłynęło?

- no właśnie, akta sprawy (tutaj jest ciekawie). Matka mieszka w Lublinie a sprawa toczy się w sądzie rejonowym w .... Limanowej. To jest jakieś ok. 300 km od miejsca zamieszkania. Jak to się ma do art. 27 § 1 KPC (Powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania) ?

- kolejna sprawa to samo roszczenie. Po rozmowie telefonicznej z funduszem który złożył pozew okazało się, że egzekucja komornicza dotyczy długu na rzecz banku X, przy czym dług ten został ściągnięty w 2013 r. przez innego komornika i zaspokojony w pełni. Matka posiada dowody dokonanych wpłat i oryginały pisma od komornika o zaspokojeniu wierzyciela i zamknięciu sprawy.

Ogólnie cała konstrukcja powiązań ma się następująco: matka mieszka w Lublinie, sprawa toczy się w sądzie w Limanowej, egzekucję prowadzi komornik z Warszawy a pełnomocnikiem jest osoba z ... Zamościa.

Proszę mnie poprawić jeśli się mylę ale cała zaistniała sytuacja, tj: brak oryginalnego pisma o nakazie zapłaty, sąd rozpatrujący sprawę na posiedzeniu niejawnym poza miejscem zamieszkania powoda oraz dług w 100% nienależny funduszowi (gdyż został on już dawno zaspokojony w 2013r.), skłania mnie do refleksji, że to po prostu próba WYŁUDZENIA pieniędzy na pograniczu prawa.

Sprawa obecnie znajduje się u komornika i zamierzam podjąć następujące kroki: wysłać do sądu zażalenie na nadanie klauzuli wykonalności, złożyć wniosek o doręczenie nakazu zapłaty wraz z odpisem pozwu i załączników, złożyć wniosek o przywrócenie terminu oraz po otrzymaniu nakazu złożyć od niego sprzeciw. Proszę o opinie i komentarze czy w sposób prawidłowy próbuję rozwiązać powyższą sytuację. Z góry dziękuję, pozdrawiam.
 
1)Przesłanki w większości błędne, ale refleksja częściowo ma szanse być prawdziwa.

2) Natomiast właściwość miejscowa jest pewnie prawidłowa, wierzyciel ma pewne siedzibę we właściwości S.R. w Limanowej (miejsce gdzie powinno nastąpić spełnienia świadczenia - adres wierzyciela)

3) Sprawdzić możesz w aktach sądowych, będzie tam nadana przesyłka, która wróciła za podwójną awizacją (przy okazji sprawdzisz na jaki adres). Matka zmieniała adres zamieszkania?
 
Matka nie zmieniała miejsca zamieszkania. Co do ogólnych przesłanek tj. próby egzekucji nienależnego długu, czy istnieje szansa, że sąd uchyli klauzulę wykonalności bądź prześle ponownie nakaz z możliwością ustosunkowania się do niego w ciągu 14 dni?
 
Jest szansa, jeżeli nakaz zapłaty był wysłany na inny adres niż miejsce zamieszkania, bądź też był awizowany i powrócił do sądu i został pozostawiony w aktach ze skutkiem doręczenia. Zażalenie na nadanie klauzuli jest niepotrzebne. Złóż wniosek o ponowne dostarczenie od razu ze sprzeciwem...Nie musisz wniosku o przywrócenie terminu pisać bo żaden termin nie zaczął biec.
 
Przede wszystkim proponuję pilny kontakt z bankiem, pierwotnym wierzycielem i wyjaśnienie dlaczego dług został sprzedany skoro został w całości wyegzekwowany w 2013 r. Oddział Banku jest jak się domyślam w miejscowości w której mieszka twoja mama. Bank musi wiedzieć czy rachunek kredytowy został zamknięty przez spłatę czy też nie. Proszę odszukać umowę kredytową, być może będzie potrzebna w banku do weryfikacji.

A jak się ma kwota którą żąda fundusz do wysokości kredytu ?
 
Ostatnia edycja:
Jak takie jaja z sądami i spłaconymi zobowiązaniami, a pełnomocnik z Zamościa to albo OMEGA, albo Kredyt Inkaso?
Masz pismo od komornika wraz z kopią nakazu - zatem masz sygn akt i sąd w tej Limanowej. Zadzwoń do sądu, zapytaj na jaki adres sąd wysłał nakaz, kto odebrał i czy odebrał.

Na ten moment tyle możesz i należy zrobić. Z tymi informacjami wróć tutaj. Tylko działaj szybko bo może być tak że masz 7 dni na reakcję (jeśli adres był prawidłowy tylko InPost spieprzył doręczenie, co się jak najbardziej mogło zdarzyć).

Inna droga to powództwo przeciwgezekucyjne, ale byloby trudniej.
 
Przede wszystkim to musisz ustalić czy jest to ten sam dług, poprzez porównanie sygnatur na tytułach bankowych. Bo zakładasz, że to ten sam dług, wszyscy ci udzielają odpowiedzi zakładając, że to ten sam dług, a pewności nie masz.

Numery możesz ustalić u komornika, u wierzyciela obecnego, w banku, gdzie tylko się dodzwonisz.

Mówię to, bo w większości przypadków, z którymi się spotkałem, zaczynało się od pomówień na komornika, potem oskarżeń w kierunku wierzyciela, a kończyło tym, że długów było jednak kilka. Nie musi być tak w tym wypadku, ale statystyka pokazuje, że lepiej się upewnić, zanim się poruszy różne organy i polecą pieniądze i praca innych ludzi.

Kto odebrał nakaz i kiedy, to też nie jest tajemnica, tylko musisz zadawać w sądzie/u komornika konkretne pytania, bo tam pracują osoby udzielające informacji, a nie porad prawnych.
 
Powrót
Góra