Egzekucja zaległych alimentów, komornik widmo.

  • Autor wątku Autor wątku aann12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aann12

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
5
Witam. Jakiś czas temu doszło do mnie pismo od komornika sądowego o tym że wszczał egzekucje zaległych alimentów na moją rzecz (na bardzo wysoką kwotę). Od pół roku staram się z nim w tej sprawie skontaktować ale numeru najpierw nie odbierał teraz jest nieaktywny, na wiadomości email nie raczy odpisywać. Wycieczka do niego nie wchodzi w gre (nie mam czasu na podróż przez połowe kraju). Co powinienem zrobić w takiej sytuacji?
 
Komornik nie wszczyna egzekucji bez udziału wierzyciela. Jeżeli więc otrzymała Pani takie pismo, to oznacza, że albo sama to postępowanie wcześniej Pani zainicjowała, albo zrobił to kiedyś Pani przedstawiciel ustawowy (matka?) i o sprawie "zapomniała". Teraz, jak zakładam, jest Pani osobą pełnoletnią, więc samodzielnie występuje w tym postępowaniu. Jeżeli chce Pani aby komornik sprawę kontynuował, to nie musi Pani reagować (o ile pismo, które Pani dostała jest tylko odpisem jakiegoś zajęcia). Jeżeli zaś wnosi Pani o jej zakończenie, to należy o tym komornika, pisemnie, poinformować.

P.s.
Nie wierzę, że nie jest możliwy kontakt z komornikiem od 6 m-cy.
 
Chodzi o to że matka miała mi płacić alimenty przez jakieś 8 lat i tego nie robiła (sam nie wiedziałem o tym że sąd wydał takie postanowienie). Teraz dostałem pismo że komornik zajmuje jej wynagrodzenie na rzecz tych zaległych alimentów i odsetek, lecz matka przebywa w zakładzie karnym. Największy problem jest taki że nie mam mozliwości skontaktowania się w tej sprawie z komornikiem i nie wiem na czym sprawa stoi.
 
A był Pan wówczas pełnoletni? Jeżeli nie, to tymi sprawami w Pana imieniu zajmował się Pana przedstawiciel ustawowy (ojciec?, dziadkowie?) i to on musiał wnieść zarówno sprawę do sądu o alimenty jak i sprawę do komornika. To nie dzieje się samo.

Czy w piśmie komornika jest mowa o alimentach bieżących? Jeżeli tak, to czy nadal one Panu przysługują?
 
Nie ma informacji o alimentach bierzących, w piśmie jest napisane że na wniosek mojego ojca jest to zrobione. Ojciec jest w szpitali sparaliżowany teraz więc nawet informacji od niego żadnych nie uzyskam (tez nie utrzymuje z nim kontaktu). Pismo otrzymałem teraz (mam 24 lata).
 
Pismo dostałem 8 miesiecy temu. Czy taka zwłoka jest normalna? Po prostu czekać na rozwiązanie sytuacji?
 
Zwłoka w czym? Spodziewa się Pan, że komornik Panu wyczaruje te pieniądze? Jeżeli matka nie pracuje w ZK, to raczej cudów nie należy się spodziewać. No chyba, że mama ma jakieś nieruchomości, albo zamożną rodzinę po której może dziedziczyć. Wówczas, to od Pana inwencji i zaangażowania będzie zależało czy jakieś pieniądze uda się komornikowi wyegzekwować.
Do tego jednak należałoby się jakoś z tym komornikiem skontaktować. Powtarzam, nie wierze, że nie było to możliwe przez 8 miesięcy.
 
Prosze powstrzymać się od dopowiadania. Może się nie chce wierzyć ale gdyby nie było takowego problemu to nie pytałbym tutaj nikogo o radę. Prawda jest taka że pan komornik z Radziejowa nie potrafi od ponad półroku odebrać telefonu ani odpisac na wiadomości. Chciałbym się z nim skontaktować i dowiedzieć na jakim etapie jest sprawa jak już wczesniej pisałem.
 
Jakie wiadomości ?
Wnioski i zapytania składa się pisemnie za pośrednictwem poczty albo osobiście a nie mailem.
 
W wieku 24 lat moze juz byc Pan samodzielny ( z czego sie Pan utrzymywal przez ostatnie lata?), a co za tym idzie to Pan ma obowiazek pisemnie o tym fakcie poinformowac komornika - wnoszac o zaprzestanie egzekucji biezacych alimentow.
 
Powrót
Góra