eksmisja a sprawa sądowa

  • Autor wątku Autor wątku JKSite
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JKSite

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
7
Witam,
od wielu lat toczę z gminą bój o mieszkanie po ciotce. Jak dotąd nie udało nam się dojść do porozumienia więc złożyłam sprawę do Sądu Administracyjnego. W międzyczasie administracja przysłała mi pismo z nakazem opuszczenia lokalu, w przeciwnym wypadku złożony zostanie do sądu wniosek o eksmisję.
W związku z tym mam pytanie czy administracja ma do tego prawo - wszczynać postępowanie eksmisyjne gdy sprawa jest w sądzie. Bardzo proszę odpowiedź i z góry dziękuje .
 
1. co za sprawa adm. jest w sądzie;
2. co to za mieszkanie??
3. prawo do lokalu po ciotce - kiepsko to widzę przynajmniej w oparicu o treść przepisów prawa o najmie;
 
ad1. jest to zaskarżenie uchwały gminy o decyzji, w której odmawiają mi przyznania prawa do lokalu
ad2. jest to mieszkanie komunalne
ad3. niby tak ale gdy sprawa się zaczęła obowiązywały inne przepisy (dużo łagodniejsze) dotyczące zajmowania lokalu po zmarłym (sprawa ciągnie się już 6 lat)
 
chyba droga administarcyjno prawna jest dziwna - ale nie znam sie na tej działce prawa;

skoro wstąpiłeś z ustawy w stosunek najmu, to będziesz mógł to podnosić w sprawie o eksmisję;

ps. 6 lat temu - jeśli już to 9 lat temu - data dodania przepisu o wstąpieniu po zmarłym do kc;
 
droga jest jak najbardziej słuszna - zgodna z KPA
nie mam stosunku najmu do lokalu właśnie o to toczę bój z gminą - mieszkałam przez jakiś czas z ciotką, która w 2004 roku zmarła
 
więc nie wstąpiłeś w stosunek najmu z mocy stosowanego wówczas kc;

chyba, że ciotka miała obowiązek alimentacyjny w stosunku do Ciebie;

wyjaśnijmy coś sobie:

jak ja piszę, że się nie znam, to nie znaczy, że nie wiem, jaki jest tryb odwołania co do spraw admin. po prostu orzecznictwo jest jednoznaczne albo podnosisz zarzut wstąpienia w procesie albo wnosisz o ustalenie, że wstąpiłeś (roszczenia cywilne);

uchwała rady gminy miałaby Tobie jednostkowo przyznać prawo do najmu, bo???
 
nie wstąpiłam (nie było potrzeby meldowania mnie ponieważ mieszkanie było w trakcie wykupu) i ciotka nie miała wobec mnie stosunku alimentacyjnego.

Co do wyjaśnień : jestem tu pierwszy raz i nie wiem kto jaką wiedzę posiada, moja w dziedzinie prawa jest skromna.


Mam wrażenie że odeszliśmy od tematu jak chce tylko wiedzieć czy administracja może mnie wyrzucić pomimo iż toczy się sprawa w sądzie o wstąpienie w stosunek najmu
 
nie toczy się sprawa o wstąpienie w stosunek najmu, bo to nie ten tryb; jest zaskarżona uchwała - nie wiemy nawet jaka i dlaczego...

administracja musi wytoczyć powództwo i w tym postępowaniu możesz podnieść zarzut, iż wstąPIŁAŚ (napisz nick Leokadia, to będe wiedział czy jesteś nim, czy nią);

meldowanie nie ma nic wspólnego z wstąpieniem w stosunek najmu - to oczywista oczywistość;
 
to może od początku - występowałam do gminy z wnioskiem o wstąpienie w stosunek najmu po zmarłej ciotce. Wyczerpałam wszystkie możliwości odwoławcze i dlatego skierowałam sprawę do sądu. Gmina swoją decyzję opublikowała w uchwale, którą zaskarżam.
 
nawet jeśli wybraleś tryb zły albo Twoim i gminy zdaniem dobry, to nie ma to znaczenia dla postępowania o eksmisję, chyba że Sąd będzie chciał sobie zrobić dobrze (nie męczyć się) i zawiesi postępowanie z uwagi na prejudycjalność innej sprawy - są nadal sądy leniwe - szczególnie te kiepskie;

natomiast nie jest to przeszkodą o charakterze tamującym - uzasadniającym przedwczesność roszczenia o eksmisję;

ps. na jakiej podstawie opierasz swoje wstąpienie, bo tego nie rozumiem?? na fakcie, iż z ciotką mieszkałeś???
 
ok dzięki za odpowiedź
odnośnie pytania to tak na postawie tego że mieszkałam wraz z nią i się nią zajmowałam i pomimo iż wiem że sprawa wygląda marnie to nadal się staram głównie z sentymentu do tego mieszkania
 
trochę niesprawiedliwym jest staranie się o mieszkanie z sentymentu, skoro nadal wiele osób nie ma mieszkań i na nie czeka w gminach i za nimi przemawia wiecej, niż sentyment, ale to moje prywatne zdanie;
 
pewnie masz racje ale ja też nie mam się gdzie podziać z rodzicami nie żyję za dobrze a na zakup własnego mnie nie stać. A co do ludzi czekających na mieszkanie to wcale nie dostają ich ci którzy naprawde potrzebują. Jakiś czasem temu moi sąsiedzi dostali eksmisję i na ich miejsce wprowadziło się mało ciekawe towarzystwo. codziennie za ścianą mam awantury, po bloku rozchodzi się robactwo (przed ich wprowadzeniem nie było ) a ostatnio nawet był pożar więc ja troszkę inaczej na to patrzę. dlaczego ja mam nie dostać skoro nie sprawiam kłopotów i regularnie płacę czynsz i wszystkie inne należności a mieszkania dostają ci co i tak nie płacą i nie dbają
 
Powrót
Góra