F
FrauFrau
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2016
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
zwracam sie z prosba o porade.
Moja sytauacja jest trudna. Mam dwoje malych dzieci, jestem na ALG I, ale do sierpnia chodze do szkoly i nie chce juz mieszkac z ojcem dzieci. Konkretnie-chcialabym by on sie wyprowadzil, czego on zrobic nie chce. Jest czlowiekiem agresywnym (slownie i fizycznie), ale nigdy nie byla wzywana policja. Mnie na wyprowadzke najzwyczajniej nie stac, mam na koncie zadluzenie, bo wiekszosc naszych wspolnych rachunkow oplacam ja, on posiada troche oszczednosci (ok.2-3 tys.€). Poza tym nie chce robic w zyciu dzieci jeszcze wiekszej rewolucji, tzn. nie dosc, ze rozlaka z ojcem,to jeszcze nowe miejsce zamieszkania. On mnie straszy, ze cale wyposazenie domu porabie siekiera na pol, gdy mu mowie, ze poszukam pomocy na zewnatrz, jesli sam sie nie spakuje i nie wyprowadzi, ze zniszczy mnie i moje zycie, ze go popamietam. Ze sie nie wyprowadzi, bo tu cytat 'nie po to malowalem sciany, zeby sie wyprowadzac'. Nie jestemy malzenstwem, on od dwoch lat ma obywatelswo niemieckie, dzieci podwojne, ja tylko polskie. Jestem w Niemczech od 5 lat. Gdzie moge udac sie po pomoc i czy jest mozliwosc prawna, by sklonic go do wyprowadzki?
zwracam sie z prosba o porade.
Moja sytauacja jest trudna. Mam dwoje malych dzieci, jestem na ALG I, ale do sierpnia chodze do szkoly i nie chce juz mieszkac z ojcem dzieci. Konkretnie-chcialabym by on sie wyprowadzil, czego on zrobic nie chce. Jest czlowiekiem agresywnym (slownie i fizycznie), ale nigdy nie byla wzywana policja. Mnie na wyprowadzke najzwyczajniej nie stac, mam na koncie zadluzenie, bo wiekszosc naszych wspolnych rachunkow oplacam ja, on posiada troche oszczednosci (ok.2-3 tys.€). Poza tym nie chce robic w zyciu dzieci jeszcze wiekszej rewolucji, tzn. nie dosc, ze rozlaka z ojcem,to jeszcze nowe miejsce zamieszkania. On mnie straszy, ze cale wyposazenie domu porabie siekiera na pol, gdy mu mowie, ze poszukam pomocy na zewnatrz, jesli sam sie nie spakuje i nie wyprowadzi, ze zniszczy mnie i moje zycie, ze go popamietam. Ze sie nie wyprowadzi, bo tu cytat 'nie po to malowalem sciany, zeby sie wyprowadzac'. Nie jestemy malzenstwem, on od dwoch lat ma obywatelswo niemieckie, dzieci podwojne, ja tylko polskie. Jestem w Niemczech od 5 lat. Gdzie moge udac sie po pomoc i czy jest mozliwosc prawna, by sklonic go do wyprowadzki?