Eksmisja i egzekucja kosztów sądowych

  • Autor wątku Autor wątku Kulompa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kulompa

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
11
W 2002 roku przegrałem proces o eksmisję do lokalu zastępczego - powód zaleganie z czynszem.
Zostałem obciążony kosztami sądowymi 480 PLN no poczet Miejskiego Zarządu Budynków.
Ze względu na uregulowanie zaległości względem Miejskiego Zarządu Budynków (uiściłem tylko czynsz i odsetki za czynsz) eksmisja nie została przeprowadzona - lecz nadal nie mam umowy najmu lokalu w którym mieszkam nadal te 8 lat.
Obecnie chciałem uzyskać umowę najmu, MZB żąda 1780 PLN kosztów sądowych, które rzekomo urosły z tych 480 (tłumaczą to kosztami egzekucji i swoich prawników).
1). Jaki okres czasu decyzja o eksmisji jest aktualna - MZB może mnie eksmitować kiedy chce?
2). Ile mam zapłacić MZB (przez 8 lat z 480 PLN chyba nie może urosnąć 1780 PLN długu)?
3). Czy mogę pozwać MZB do sądu za wyłudzenie czy coś takiego?
4). Czy MZB może mnie eksmitować w ramach rewanżu kiedy chce?

Dziękuję za porady na forum lub na maila.
Kulompa
 
Zasądzone koszty procesu nie są oprocentowane, a więc nie mogły wzrosnąć. Może były również zasądzone koszty zastępstwa prawnego w procesie?
 
Wyrok ma 3 punkty:
1). Opuszczenie lokalu i zapewnienie lokalu socjalnego.
2). Zasądzenie od pozwanych na rzecz powódki 480 PLN tytułem zwrotu kosztów procesu.
3). Nakaz wstrzymania wykonania opróżnienia lokalu do czasu złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego.
Dalej jest tylko uzasadnienie wyroku.
 
A czy nie lepiej zapytać wierzyciela skąd się wzięło dodatkowe 1300 zł do zapłacenia ?
 
Pytania mam 4 - proszę poczytać początek, streściłem tam sytuację, zadałem 4 pytania a postanowienia sądu dodałem po pytaniu o koszty zastępstwa prawnego.

Proszę o cierpliwość i jeszcze raz dziękuję za porady!
 
1. 10 lat
2. Na to pytanie już padła odpowiedź wyżej.
3. To zależy od odp. na pytanie 2. Sprawę najpierw trzeba wyjaśnić i dopiero będzie można coś powiedzieć.
4. W okresie 10 lat od uprawomocnienia się wyroku.
 
Dziękuję bardzo!

Mam jeszcze pytanie: na jaki paragraf mogę się powoływać rozmawiając z przedstawicielem MZB na temat wysokości długu?
Czy napewno dług związany z kosztami sądowymi nie podlega żadnemu oprocentowaniu - czy wg prawa powinienem oddać tyle co sąd zasądzil czy są jakieś odsetki ustawowe?
 
Na pewno koszty sądowe nie są oprocentowane. Poza tym gdyby w Pan przypadku jakimś cudem były, to w punkcie II wyroku (tak jak Pan to napisał) byłoby "... 480 zł tytułem kosztów procesu WRAZ Z ODSETKAMI USTAWOWYMI/UMOWNYMI OD DNIA ... DO DNIA .../ZAPŁATY".

Nie musi się Pan powoływać na żaden "paragraf" sprawa jest jasna i prosta i wynika z wyroku. Proszę się zatem powoływać po prostu na punkt II wyroku.
 
Dziękuję bardzo za Pana pomoc!

Chciałbym się poradzić jeszcze w dalszym ciągu w tej kwestii:
Po spłaceniu wszystkich zaległych czynszów, odsetek, upomnień idt (prócz kosztów sądąwych o których pisałem) chciałbym by przywrócono mi umowę najmu lokalu mieszkalnego, o którym toczy się kwestia. Upszednio najemcą był ojciec lecz zmarł w grudniu i dlatego chce wyjaśnić tą sprawę. Mojej matce w MZB co jakiś czas podawano różne wartości tych kosztów ale na piśmie urzędowym mamy tylko jedną - coś koło 1100 PLN z tamtego roku.
Przychodzą mi do głowy 3 rozwiązania:
1) Napisać do MZB podanie o przywrócenie umowy najmu lokalu w którym mieszkam 30 lat i spłaciłem należności i czekać na odpowiedź (taka mała beszczelność w ich stylu by poznać ich następny ruch - moze podadzą kwotę jaką sobie roszczą).
2) Spłacić 480 PLN i napisać podanie o przywrócenie umowy - w załączniku dowód wpłaty
3) Napisać podanie o określenie jaką sumę sobie roszczą z tytułu kosztów sądowych, mogę dołożyć pytanie kto to oblicza itd - może być dowodem w sprawie.

Jeśli widzi Pan inne rozwiązanie lub modyfikację któregokolwiek z moich proszę o krótki rys co wg Pana powinienem zrobić, jeśli brakuje Panu jakiś danych proszę pytać.

Jestem niezmiernie wdzięczny za Pana pomoc. Te 1700 PLN to nie jest duża kasa za spokój lecz już zapłaciliśmy wszystkie odsetki, dług i nawet za upomnienie 140 PLN, matka ma emerytury 760 PLN a ja mam kredyt za auto. Mam wyrok "W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ" a chcą mnie rąbać na kasę jak z reklamy ubezpieczenia. Wyprowadza mnie z równowagi ta bezkarność urzędników i stąd to zagadnienie!
 
Ostatnia edycja:
A może urosło, bo sprawa trafiła do komornika (a tu opłaty są od izby), a Pan o tym nie wie...No, ale wystarczy zagaić w MZB skąd taka kwota.
A co to za koszty 1100 zł? zaległy czynsz?
Art. 691 k.c. - określa kto wstępuje w stosunek najmu i na jakich zasadach po zmarłym najemcy.
I nie o przywrócenie tylko normanie o zawarcie umowy najmu po zmarłym XYZ. Dobrze byłoby gdyby wpłacił Pan na razie koszty sądowe, a reszte kwoty wyjaśnił.
140 zł za upomnienie? To chyba najdroższe upomnienie w Polsce...
 
Mi się wydawało, że jeśli komornik umaża postępowanie egzekucyjne (dług jest nieściągalny) to wraca dług do wierzyciela w wysokości pierwotnej.
MZB tłumaczy to wydatkami za doradztwo prawne.
Od 1996 roku nie ma umowy najmu - czyli chyba najemcy - a od 2002 roku jest postanowienie o eksmisji - mieszkamy tam od 1983 roku - ojciec już nie.
Czyli sugeruje Pan, żeby wpłacić te 480 PLN i wystąpić o przywrócenie umowy najmu?
Myślałem, że podanie o wysokości długu (wraz z odpowiedzią od nich może posłużyc jako papier w ewentualnej sprawie sądowej o oszustwo czy wyłudzenie).
Mam wplacić te 480 i wystąpić o umowę najmu.
Wszystkie rachunki (czynsz zaległy, aktualny, odsetki, upomnienie zostało zapłacone) zostały tylko koszta sądowe - u mnie 480 - u nich 1700 i się zmieniają w zależności od pory i roku. Proszę określić co Pan radzi - gadać mi się już z nimi nie chce - chce napisać papier!
 
Kulompa napisał:
Mi się wydawało, że jeśli komornik umaża postępowanie egzekucyjne (dług jest nieściągalny) to wraca dług do wierzyciela w wysokości pierwotnej.
Tak ale powiększonej o poniesione przez wierzyciela i nie wyegzekwowane, koszty egzekucyjne.
 
A to postepowanie to dotyczyło zadłużenia czy eksmisji?
 
tzn. że ja załatwiam 5 komorników i z 200 PLN za rok jest 1000?
 
Kulompa napisał:
tzn. że ja załatwiam 5 komorników i z 200 PLN za rok jest 1000?
Może Pan rozwinąć pytanie, bo może ja dziś mam słaby dzień, ale nic z powyższego przekazu nie zrozumiałam?
 
Koszty egzekucyjne zależą od tego jakie są to sprawy (zadłużenie czy eksmisja). Sprawę prowadzi zawsze 1 komornik, ale bez sensu jest skłądanie 5 wniosków w ciągu roku do 1 tytułu wykonawczego.
Przy egzekucji swiadczeń pieniężnych komornik pobiera 15% kwoty egzekwowanej, w przypadku eksmisji kwotę za każdą izbę (w tym kuchnię) - zależy od roku w którym złozono wniosek o wszczęcie post. egz. i ale nie były to małe pieniądze, obecnie ponad 900 zł. Do tego dojdą koszty zastępstwa w egzekucji.
 
Ostatnia edycja:
Odpowiadam Panu(i) Mrcnk: Rozprawa dotyczyła eksmisji

Proszę mi wyjaśnić o ile mogą wzrosnąć koszty sądowe (480) PLN zasądzone przez sąd w sprawie o eksmisję z 2002 roku.
Historię zagadnienia szczegółowo opisałem powyżej.
 
Ostatnia edycja:
Ale czy po zakończeniu sprawy o eksmisję było postępowanie egzekucyjne?
Zasądzone koszty nie zwiększają się.
Koszty mogą się zwiększyć w związku z prowadzonym postępowaniem egzekucyjnym.
 
Chodzi Panu o postępowanie egzekucyjne dotyczące eksmisji?
Nie było czegoś takiego - MZB odstąpiło od egzekucji (eksmisji), zresztą wpłaciliśmy jakąś kasę, a w jednym punkcie wyroku było zapewnienie lokalu socjalnego - może nie mieli.
Komornik był na długu o czynsz - zrobił wałek (MZB go niby odwołało bo rodzice placili czynsz i dług a on dalej ściągał kasę). Potem zmieniły się władze miasta. Komornik zniknął ze sprawy i z miasta.
Zawsze mi się wydawało, że jak jestem winny kasę np: bankowi i jak spłacam komornikowi to komornik pobiera 15 % odzyskanego długu i obciąża tym dłużnika, a jak umarza sprawę to dług nie rośnie - idę do banku i oświadczam, że chce spłacić dług to płacę kwotę pierwotną.
 
Powrót
Góra