D
diablidar
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 41
Witam, mam pytanie odnośnie naprawy. W piątek oddałem elektrykowi wzmacniacz od gitary do naprawy, nie łączył mi przycisk od przesteru i poprosiłem żeby to zrobił tak żeby działało (zwyczajnie czasem przestawał grać i trzeba było ruszyć przyciskiem żeby zaczął znów grać). Facet powiedział że to mała naprawa i że za pół godziny będzie wzmacniacz gotowy. Przychodzę za pół godziny a wzmacniacz buczy i nie reaguje na nic. Dzwoni do mnie facet z 10 minut temu i powiedział że uszkodziła się końcówka mocy (jak mu przywiozłem wzmacniacz to wszystko działało) i strzelił mi cenę za nową końcówkę mocy i robotę większą niż ten wzmacniacz jest warty. Facet coś źle przelutował i żąda ode mnie pieniędzy za element który spalił przez swoją nieudolność. Powiedziałem mu że ten wzmacniacz nie jest nawet tyle warty co on sobie za niego zaśpiewał a ten do mnie że mogę go nie odbierać, tyle że ja teraz nie mam kasy żeby wydać kilkaset czy nawet kilka tysięcy na nowy sprzęt. Naprawa miała kosztować z 10-20 zł. Mogę się domagać pieniędzy żeby mi zwrócił za sprzęt ile był wart w stanie w jakim mu go oddałem lub cokolwiek żebym nie ponosił odpowiedzialności za jego błąd? Nie mam zamiaru płacić za błędy elektryka.
Dziękuje z góry za wszelkie porady
Dziękuje z góry za wszelkie porady