ENEA wymiana liczników

  • Autor wątku Autor wątku diablusia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

diablusia

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
42
Witam serdecznie

Mam problem ze znaną firmą energetyczną ENEA.
Dnia 17 lutego br. został wymieniony licznik energii elektrycznej znajdujący się na klatce schodowej.
Jestem na L4 ponieważ jestem w ciaży i praktycznie cały czas jestem w domu poza tym jak wyjde do sklepu czy do lekarza.
Wcześniej nie było żadnych informacji że enea będzie planowała wymieniać liczniki. Wracając do domu znalazłam rachunek za prąd za poprzedni okres rozliczeniowy oraz różowy dokument OT gdzie znajdował się stan licznika demontowanego data i podpis montera - w miejscu gdzie powinien być mój podpis widnieje informacja "odb brak skrzynka"
mimo iż w prawym górnym rogu widnieją moje dane nr umowy oraz numer telefonu.
Otworzyłam rachunek sprawdziłam stan odczytu szacowany - mam fizyczny no ale niestety w styczniu była podwyżka energii więc ten jeden rachunek był szacowany obejmował on okres od 13 grudnia do 7 lutego. i wg firmy Enea szacowane zużycie w w/w okresie wynosiło 228kWh. na co oczywiście mogę się zgodzić ponieważ w poprzednim okresie rozliczeniowym od 7.10 do 13.12.2014 zużyłam 245kWh.
krótko mówiąc okres od 7.10 - 13.12 obejmował 67dni i zużyłam 245kWh (odczyt realny)
okres od 13.12 do 07.02 obejmował 56dni i zużyłam 228kWh.(odczyt szacowany) na co mogę się ewentualnie zgodzić - WYNIK końcowy szacowany na rachunku wynosił 18079

NIESTETY ku mojemu zdziwieniu na dokumencie gdzie nie widnieje mój podpis jest stan licznika 18172,2 czyli wg. firmy ENEA ja w ciągu 66 dni zużyłam juz o prawie 100kw więcej niż zwykle.
Uważam że stan licznika został źle spisany.
Dostałam do kwoty 149zł -którą oczywiście zapłaciłam i zgodze się że tyle mogłam zużyć musze dopłacić jeszcze 50zł.

Próbowałam to dzisiaj wyjaśnić i jedynie dostałam odpowiedź że mogę złożyć reklamacje. TAK tylko że w ciągu tych 2 tygodni z tym licznikiem mogły dziac się różne rzeczy nawet jeśli był źle spisany można go podłączyć do urządzenia elektrycznego by dobić do stanu z dokumentu OT.

Już tu nie chodzi o te 50zł.. ale o fakt że taka wielka firma robi z ludzi idiotów.
Moje pytanie brzmi czy mogę coś z tym fantem zrobić?
Czy brak mojego podpisu na dokumencie OT - jednocześnie jest to gra słowo przeciw słowu może dowodzić błędu firmy wymieniającej licznik - bo oczywiście robiła to firma zewnętrzna.
proszę o pomoc.
 
Hej,
masz bardzo podobną sytuację do mojej, opisałam ją tu http://forumprawne.org/prawo-nieruc...lane/602917-wymiana-licznika.html#post3205741 napisałam też do rzecznika praw konsumenta z pytaniem co w tej sytuacji mogę zrobić, czy wogóle jest sens cokolwiek reklamować, czy tylko na przyszłość nie popełniać takich błędów. Zobaczymy co odpowie. A u Ciebie jak się to skończyło? Zrobiłaś coś?
 
Powrót
Góra