Energa - problem przy przepisaniu licznikiem

  • Autor wątku Autor wątku Ghost589
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Ghost589

Witam

Mam następujące pytanie. Rodzice w zeszłym roku sprzedali mieszkanie. Przy sprzedaży został sporządzony z kupującymi protokół zdawczo odbiorczy. Nie pamiętam dokładnie załóżmy , że ostatni rachunek był miesiąc wcześniej. Czyli do zapłaty by miel za te 30 dni co jeszcze korzystali. Jenak po jakimś czasie przyszedł rachunek na 700 zł. Oczywiście za dłuższy okres niż te 30 dni. Wyliczyliśmy, że ten rachunek za te 30 dni powinien wynosić około 150 zł.
Została napisana reklamacja załączony został protokół zdawczo - odbiorczy. I przyszła odpowiedź odmowna, a w niej, że:
Protokół zdawczo-odbiorczy nie reguluje stanu licznika przy przepisaniu umowy, za wskazania układu pomiarowego odpowiedzialna jest spółka Energa-Obrót S.A. Zmiana na nowego odbiorcę wchodzi w życie dopiero po fizycznej wymianie lub przeprogramowaniu licznika i odpisaniu zlecenia Obsługi technicznej przez Energa Operator S.A.
Czyli jeżeli by przyszli założyć licznik za rok rodzice mieli by do zapłacenia przykładowo 5.000 zł za prąd, z którego nie korzystali.
Teraz pytanie.Czy takie postępowanie jest legalne i jak to się ma do tego?:
Wzięte z ich strony:
Sprzedałem / wynająłem lokal - co mam zrobić, aby nie płacić za prąd w tym lokalu?
Aby uniknąć opłat za poprzedniego właściciela nabytej lub wynajętej nieruchomości należy wypełnić Protokół zdawczo - odbiorczy z nabywcą lokalu. Teraz możesz to zrobić nie wychodząc z domu.
Sprzedałem / wynająłem lokal - co mam zrobić, aby nie płacić za prąd w tym lokalu?
Ogólnie grożą komornika i sądem. Ale jak można płacić za coś czego się nie zużyło i są na to dowody. Wydaję mi się, że według nich (ich logika) to rodzice powinni zapłacić, i dochodzić reszty od obecnego właściciela. Jednak po co to, jak jest czarno na biało kto ile , kiedy zużył.
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
Na podstawie czego?

To tak przyszyła jeszcze jedna korekta -o tym nie wiedziałem tym razem na prawidłowy okres czyli od 15.05.2015 do 12.06.2015 czyli wtedy kiedy był spisany protokół zdawczo - odbiorczy. Wyliczone to zostało przez nas na podstawie stanu z dnia 15.05.2015 do spisania protokołu 12.06.2015. U nich na rachunku jest o 1000 kw więcej niż wynika to z tego okresu od 15.05 do 12.06 i ich odpowiedź jest już tak jak podałem w poprzednim poście w cytatach,że dla nich protokół nie jest dokumentem. Jak nie jest skoro korekta jest już za prawidłowy okres czyli do 12.06 a nie tak jak wcześnie do 12.08 Korekta została pomniejszona o tą kwotę , ale są rozbieżności w tych kw. Potwierdza to wszytko po prostu protokół, że się machnęli o 1000 kw.
Czyli to że był zły okres zostało już skorygowane - teraz tylko te kw.
 
Ostatnia edycja:
Cóż według mnie mają rację. Protokół nie powoduje scedowania zobowiązań umownych z ZE na nabywcę lokalu. Ja jednak widzę na tej podstawie możliwość dochodzenia tej kwoty on nabywcy lokalu i do niego wystąpiłbym o zapłacenie różnicy. Niestety obawiam się, że jednocześnie trzeba uregulować obecne zobowiązanie wobec ZE i rozwiązać z nimi umowę na tamten lokal.
 
Dzięki za odpowiedź. Nie wiem może jestem nie kumaty, ale jak wtedy wyjaśnić to co podąłem w linku z ich strony :
Sprzedałem / wynająłem lokal - co mam zrobić, aby nie płacić za prąd w tym lokalu?
Aby uniknąć opłat za poprzedniego właściciela nabytej lub wynajętej nieruchomości należy wypełnić Protokół zdawczo - odbiorczy z nabywcą lokalu. Teraz możesz to zrobić nie wychodząc z domu.
Wiadomo, że dochodzenie kwoty od właściciela mogłoby być nie możliwe bez sądu. Czy nie łatwiej by było żeby każdy dostał rachunek za swój okres?
Nie bardzo rozumiem jak można zapłacić za coś czego się nie zużyło.
 
Czy nie łatwiej by było żeby każdy dostał rachunek za swój okres?
Ale nabywca lokalu nie jest związany umową z ZE. Nie można zatem, ze strony ZE, wystawić mu rachunku, bo na jakiej podstawie?

Nie bardzo rozumiem jak można zapłacić za coś czego się nie zużyło.
ZE nie monitoruje kto korzysta z przyłącza, ale wie z kim związało się umową na dostarczanie tam energii elektrycznej. Stąd występuje do strony umowy o uregulowanie należności.
 
Nabywcy podpisali umowę z innym dostawcą energii?
 
Agnieszka3M napisał:
Nabywcy podpisali umowę z innym dostawcą energii?

Z tym samym tylko, że do tej pory nie dostali jeszcze rachunku bo ta cała Energa ma niezły bałagan u siebie.

Może się nie znam, ale wydaję mi się to wszystko trochę absurdalne. Wychodzi na to, że najlepiej w dniu sprzedaży by było zdemontować licznik (oczywiście przez osobę upoważnioną).

Z gazem, czy wodą nie było żadnych problemów.

Może ktoś by do tego linku, który podałem z ich strony jeszcze się odniósł ?
 
Ostatnia edycja:
Z tym samym tylko, że do tej pory nie dostali jeszcze rachunku bo ta cała Energa ma niezły bałagan u siebie.
A wy umowę rozwiązaliście lub wypowiedzieliście?
 
rozwiązanie umowy wiązałoby się ze zdjęciem licznika,
 
Witam ponownie, w związku, z tym, że sprawa jak "wisiała" tak wisi opisze to jeszcze raz tym razem z użyciem większej ilości danych , w których wszedłem w posiadanie. Opisze to może w punktach.

1.Rodzice sprzedali mieszkanie i wyprowadzili się 12.06.2015 (był sporządzony protokół zdawczo odbiorczy gaz, prąd, woda itp.)
2.Dnia 06.09.2016 r rodzice dostali rachunek z Energi. Zdjęcie rachunku z ilością zużycia prądu i nr. licznika poniżej.
https://naforum.zapodaj.net/9461667f3a94.png.html
3.W związku z tym że stan licznika nie zgadzał się ze stanem na protokole zdawczo-odbiorczym rodzice złożyli pisemną reklamację.
4.Dostali odpowiedź odmowną w której Energa poinformowała ich, że protokół zdawczo odbiorczy nie jest dla nich żadnym dokumentem i dopiero fizyczna zmiana licznika jakby zamyka umowę.
5.Przyjmijmy rzeczywiście, że już tak jest. Nie che mi się już szukać w tych regulaminach ktoś wcześniej pisał też że tak może być. Zostawmy to niech będzie, że prawo jest po ich stronie.
6.Energa wymieniła licznik 25.06.2015 r
7.Poniżej zdjęcie licznika udostępnione przez nowego właściciela mieszkania, który kupił je od rodziców.
https://naforum.zapodaj.net/ff4116c94483.jpg.html
8.Jak wiać ze zdjęcia z punktu 7. licznik rodziców był zdjęty dnia 25.06.2015 ze stanem 28577,3. Pod tym podpisał się ich pracownik.
9.A teraz uwaga na rachunku z punktu 1. (czyli faktura) zużycie było od dnia 14.05.2015 -do 12.06.2015 . Czyli w kWh od 28 316 do 29488
10. Czyli według rachunku całkowite zużycie KwH na dzień 12.06.2015 wynosiło 29488 podczas gdy 25.06.2015 przy zdjęcia licznika wynosiło 28577,3. Różnica 910,7 kWH. na naszą nie korzyść.
11.Widać to czarno na białym że jest błąd po stronie Energi. Z tym właśnie rodzice się nie zgadzają. Taki rachunek w tej kwocie co wystawili fakturę to przychodziła ale za 3 miesiące.

Teraz opiszę może co zrobiliśmy:
1)Dnia 28.12.2016 r złożyliśmy reklamację e-mailowo z opisaną sytuacją tak jak wyżej.
2)Dnia 30.01.2017 dostaliśmy informację, że sprawa została przekazana do dalszej realizacji.
3)Też 30.01.2017 rodzice dostali od kancelarii wezwanie, że mają zapłacić Energa. Jeszce pisali w imieniu Energa wiec nie zostało to sprzedane.
4)Dnia 16.02.2017 mama kontaktował się z Energą ponieważ nie było odpowiedzi to pani powiedziała,że w ciągu 2 dni ktoś dodzwoni/. Oczywiście nikt nie oddzwonił.
5)Dnia 20.02.2017 ponownie był kontakt z Energą to kazali czekać 14 dni na odpowiedź.
6)Dnia 06.03.2017 (dziś) ponowny kontakt z Energą i znowu każą czekać 14 dni. Mama wspomniała o tym , że dostaje wezwania z kancelarii - to pan powiedział żeby zapłaciła rachunek, a później może te pieniądze odzyskać.


Czy jest ktoś w stanie coś poradzi bo to co wyrabia ta firma to kpina. Tak myślałem czy może wziąć i wyliczyć te zużycie samemu i zapłacić prawidłowy rachunek bo raczej na pomoc ze strony Energi nie ma co liczyć poza komornikiem?
Proszę bardzo o poradę.
Wydaje mi się że jak byśmy zapłacili rachunek w tej kwocie co oni wymagają (nie słusznej) to byśmy to po prostu uznali , że zgadzamy się z tym i zobaczyli gruszki na wierzbie a nie pieniądze.
Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Odświeżam. Może ktoś pomoże znaleźć wyjście z tej sytuacji...Nie chodzi o to, że nie chcą zapłacić rachunku - chcą ale z prawidłowo naliczonym zużyciem.
 
Wyślij odpowiedź pismem poleconym ZPO, że zużycie na rachunku jest nieprawidłowe, w związku z czym nie płacisz. Czekasz na prawidłowo wystawiony rachunek i wobec powyższego nie pokryjesz żadnych odsetek ani innych kosztów, spowodowanych błędem firmy i załącz zdjęcie na dowód.
 
Dziękuje. Jestem Ci bardzo wdzięczny za odpowiedź. A jeszcze w takim razie pytanie co jak oni przez ten czas odsprzedadzą to firmie windykacyjnej? Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra