K
kamilcia30
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 4
Witam.Wiem że temat EC był poruszany wiele razy ale nie znalazłam podobnego tematu do mojego.
Chciałabym poruszyć sprawę dotyczącą kary jaką EC chce aby moja babcia zapłaciła za zerwanie z nimi umowy.Jestem właścicielem mieszkania od 2009r.(do 2009 r mieszkanie było własnością babci która poprzez darowiznę przekazała mi to mieszkanie.Sprawa jest dosyć dziwna gdyż przedstawiciel EC zawarł umowę nie z właścicielem mieszkania(czyli ze mną) tylko z właścicielem licznika (czyli z moja babcia gdyż do tej pory umowa z ENEĄ była podpisana z moja babcią).Po wysłaniu im aktu notarialnego mówiącego,iż obiekt mieszkalny do którego ma być podłączona energia elektryczna z EC nie należy do osoby z którą pani z EC podpisała umowę, umowa została rozwiązana.Jednak EC domaga się zapłacenia noty obciążeniowej, która wg mnie jest nie zgodna z prawem gdyż w chwili zawierania umowy osoba podpisująca(w tym wypadku moja babcia)nie miała żadnego tytułu prawnego do lokalu do którego miała być dostarczana energia.Do uiszczenia tej kary nie powinna być ona zobowiązana z racji ogólnych warunków umowy z EC rozdział 5 punkt 5 mówiący: "Na wniosek odbiorcy, umowa może ulec rozwiązaniu za porozumieniem stron, w terminie uzgodnionym przez strony w przypadku utraty przez odbiorcę tytułu prawnego do obiektu do którego ma być lub jest dostarczana energia elektryczna na podstawie umowy, po przedstawieniu przez odbiorcę dokumentów potwierdzających zaistniałe zdarzenie". Podpisanie jakiejkolwiek umowy z osobą bez prawa do lokalu jest bezprawne i nieważne.Sprawę zgłosiłam do Rzecznika Praw Konsumenta, chciałabym również zgłosić to do URE(gdyż tak poleciła mi pani z ENEI). Umowa została z nimi rozwiązana po przedstawieniu aktu notarialnego więc tym samym nie powinno być żadnej kary do zapłacenia gdyż umowa została podpisana nieprawnie i nie została zerwana z mojej winy tj z winy babci. Zawinił akwizytor który nie zapytał się o to kto jest właścicielem mieszkania.Czy dobrze myślę?Czy to kolejna ich sztuczka polegająca na wyłudzeniu pieniędzy? EC odpisało mi w skrócie, że gdyby darowizna była po dacie zawarcia umowy z EC to kara ze zerwanie umowy byłaby anulowana. Tym bardziej nie powinno być żadnej kary skoro mieszkanie od 2009 roku należy do mnie.... Czy mogliby Państwo mi jakoś pomóc? nie mam już argumentów które by do tych naciagaczy docierały .... Mogę wysłać odpowiednie dokumenty które gromadzą się z teczce z tygodnia na tydzień gdyż jestem zasypywana różnymi pismami z EC. Proszę o pomoc. Pozdrawiam.
Chciałabym poruszyć sprawę dotyczącą kary jaką EC chce aby moja babcia zapłaciła za zerwanie z nimi umowy.Jestem właścicielem mieszkania od 2009r.(do 2009 r mieszkanie było własnością babci która poprzez darowiznę przekazała mi to mieszkanie.Sprawa jest dosyć dziwna gdyż przedstawiciel EC zawarł umowę nie z właścicielem mieszkania(czyli ze mną) tylko z właścicielem licznika (czyli z moja babcia gdyż do tej pory umowa z ENEĄ była podpisana z moja babcią).Po wysłaniu im aktu notarialnego mówiącego,iż obiekt mieszkalny do którego ma być podłączona energia elektryczna z EC nie należy do osoby z którą pani z EC podpisała umowę, umowa została rozwiązana.Jednak EC domaga się zapłacenia noty obciążeniowej, która wg mnie jest nie zgodna z prawem gdyż w chwili zawierania umowy osoba podpisująca(w tym wypadku moja babcia)nie miała żadnego tytułu prawnego do lokalu do którego miała być dostarczana energia.Do uiszczenia tej kary nie powinna być ona zobowiązana z racji ogólnych warunków umowy z EC rozdział 5 punkt 5 mówiący: "Na wniosek odbiorcy, umowa może ulec rozwiązaniu za porozumieniem stron, w terminie uzgodnionym przez strony w przypadku utraty przez odbiorcę tytułu prawnego do obiektu do którego ma być lub jest dostarczana energia elektryczna na podstawie umowy, po przedstawieniu przez odbiorcę dokumentów potwierdzających zaistniałe zdarzenie". Podpisanie jakiejkolwiek umowy z osobą bez prawa do lokalu jest bezprawne i nieważne.Sprawę zgłosiłam do Rzecznika Praw Konsumenta, chciałabym również zgłosić to do URE(gdyż tak poleciła mi pani z ENEI). Umowa została z nimi rozwiązana po przedstawieniu aktu notarialnego więc tym samym nie powinno być żadnej kary do zapłacenia gdyż umowa została podpisana nieprawnie i nie została zerwana z mojej winy tj z winy babci. Zawinił akwizytor który nie zapytał się o to kto jest właścicielem mieszkania.Czy dobrze myślę?Czy to kolejna ich sztuczka polegająca na wyłudzeniu pieniędzy? EC odpisało mi w skrócie, że gdyby darowizna była po dacie zawarcia umowy z EC to kara ze zerwanie umowy byłaby anulowana. Tym bardziej nie powinno być żadnej kary skoro mieszkanie od 2009 roku należy do mnie.... Czy mogliby Państwo mi jakoś pomóc? nie mam już argumentów które by do tych naciagaczy docierały .... Mogę wysłać odpowiednie dokumenty które gromadzą się z teczce z tygodnia na tydzień gdyż jestem zasypywana różnymi pismami z EC. Proszę o pomoc. Pozdrawiam.