T
thieri
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 1
Pare tygodni temu.. spadł mi na ogródek drut który łączył dom ze słupem ( drut od prądu).. w chwili gdy spadł była bezwietrzna noc, nie było zadnych złych warunków atmosferycznych .. spadając zabił mi psa ( owczarka niemieckiego do którgo cała rodzina była bardzo przywiązana). Na drugi dzien porobiłem zdiecia drutów i całej sutuacji .. pozostał 3 druty były w bardzo złym stanie czyli w każdej chwili mogł jeszcze jakis inny spac i spowodować smierć tym razem moze człowieka. Druty te były platane , ( wiazane pare razy czyli musialy sie juz kiedyś zerwać na jednym drucie były juz wiazania dwu krotne.. z drute tego także odstawały inne druciki czyli drut był juz o połowe chudszy czyli mogł zaraz spaść..
WYdaje mi sie ze sytacja jaka miałą miejsce nie powinna nastapić.. bo ofiara nie musiał byc akurat pies ale człowiek.. ( czy nie powinny byc jakieś odpowiednie służby by zapobiedz takiej tragedi ? ) Było to chyba zagrożeniem zycia dla człowieka bo człowiek także mogł byc ofiara każdego z tych drutów. Napisałem pismo do eniona i po kiliku dniach przyjechali i pytali ile chcemu zadouczynienia za psa.. powiedzielismy ze 2 tysiace ale do tej pory nie dali odpowiedzi.. i porsze mi doradzić czy moge sie ubiegać o jakieś większe odszkodowanie. nie tylko za zabitego psa ale także za zagrożenie życia dla nas mieszkających w tym domu. Wnoc tragedni ja tez moglem być ofiara bo gdy wyszłem z domu zobaczyć czemu nie ma pradu to o mało nie wpadł bym na drut który znajdował sie nad moja głowa gdyby tego nie zauważył mój kuzyn. Prosze o pomoc czy moge sie dobiegaćjakiegoś wiekszego odszkodowania.
WYdaje mi sie ze sytacja jaka miałą miejsce nie powinna nastapić.. bo ofiara nie musiał byc akurat pies ale człowiek.. ( czy nie powinny byc jakieś odpowiednie służby by zapobiedz takiej tragedi ? ) Było to chyba zagrożeniem zycia dla człowieka bo człowiek także mogł byc ofiara każdego z tych drutów. Napisałem pismo do eniona i po kiliku dniach przyjechali i pytali ile chcemu zadouczynienia za psa.. powiedzielismy ze 2 tysiace ale do tej pory nie dali odpowiedzi.. i porsze mi doradzić czy moge sie ubiegać o jakieś większe odszkodowanie. nie tylko za zabitego psa ale także za zagrożenie życia dla nas mieszkających w tym domu. Wnoc tragedni ja tez moglem być ofiara bo gdy wyszłem z domu zobaczyć czemu nie ma pradu to o mało nie wpadł bym na drut który znajdował sie nad moja głowa gdyby tego nie zauważył mój kuzyn. Prosze o pomoc czy moge sie dobiegaćjakiegoś wiekszego odszkodowania.