A
addyss
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
mam problem z firmą EOS KSI Polska sp. z o.o. W styczniu br otrzymałam od nich wezwanie do zapłaty. List przyszedł na stary adres, odebrałam do dopiero wczoraj. W kopercie (która przyszła listem zwykłym) znalazłam wezwanie do zapłaty z 15.01.2014 r oraz zawiadomienie o przelewie wierzytelności z 24.10.2013- oba pisma w 1 kopercie, nadane 20.01.2014.
Firma informuje mnie, że działa w imieniu firmy Arsen sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi, która będąc wierzycielem pierwotnym sprzedała wierzytelności.
W zawiadomieniu wzywają mnie do zapłaty 200 zł powiększonych o odsetki ustawowe, wynikających z nieuregulowanych płatności z tytułu przejazdu bez ważnego biletu komunikacją miejską- i tu zaczyna się robić ciekawie, bo żadnego mandatu sobie nie przypominam.
W wezwaniu do zapłaty dowiaduję się, że rzekomy mandat wystawiony był 13.02.2009r i że kwota z odsetkami to 328 zł. Jest jeszcze numer mandatu, ale ani miejsca, ani godziny, ani numeru seryjnego dowodu osobistego- nic. Do tego czytałam, że Arsen zajmuje się MZKami w Łodzi i w kilku nadmorskich miejscowościach- w żadnym z wymienionych miast nawet nie byłam.
Zadzwoniłam dzisiaj do firmy EOS, gdzie średnio uprzejma pani po łaskawym spojrzeniu w bazę firmy poinformowała mnie, że oni się już tą sprawą nie zajmują. Na pytania o to z kim mam się kontaktować powiedziała, że nie wie, że pewnie w wezwaniu jest napisane kto jest pierwotnym wierzycielem.
Próbowałam znaleźć jakieś informacje o obu tych firmach i narodziło się we mnie pytanie-czy jest w ogóle sens kontaktować się z firmą Arsen? Żadnego mandatu nie było, nic podpisałam, dowodu na oczy nie widzieli. Dodam, że było to pierwsze pismo jakie dostałam w tej sprawie (po 5 latach?!).
Z góry dziękuję za pomoc.
mam problem z firmą EOS KSI Polska sp. z o.o. W styczniu br otrzymałam od nich wezwanie do zapłaty. List przyszedł na stary adres, odebrałam do dopiero wczoraj. W kopercie (która przyszła listem zwykłym) znalazłam wezwanie do zapłaty z 15.01.2014 r oraz zawiadomienie o przelewie wierzytelności z 24.10.2013- oba pisma w 1 kopercie, nadane 20.01.2014.
Firma informuje mnie, że działa w imieniu firmy Arsen sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi, która będąc wierzycielem pierwotnym sprzedała wierzytelności.
W zawiadomieniu wzywają mnie do zapłaty 200 zł powiększonych o odsetki ustawowe, wynikających z nieuregulowanych płatności z tytułu przejazdu bez ważnego biletu komunikacją miejską- i tu zaczyna się robić ciekawie, bo żadnego mandatu sobie nie przypominam.
W wezwaniu do zapłaty dowiaduję się, że rzekomy mandat wystawiony był 13.02.2009r i że kwota z odsetkami to 328 zł. Jest jeszcze numer mandatu, ale ani miejsca, ani godziny, ani numeru seryjnego dowodu osobistego- nic. Do tego czytałam, że Arsen zajmuje się MZKami w Łodzi i w kilku nadmorskich miejscowościach- w żadnym z wymienionych miast nawet nie byłam.
Zadzwoniłam dzisiaj do firmy EOS, gdzie średnio uprzejma pani po łaskawym spojrzeniu w bazę firmy poinformowała mnie, że oni się już tą sprawą nie zajmują. Na pytania o to z kim mam się kontaktować powiedziała, że nie wie, że pewnie w wezwaniu jest napisane kto jest pierwotnym wierzycielem.
Próbowałam znaleźć jakieś informacje o obu tych firmach i narodziło się we mnie pytanie-czy jest w ogóle sens kontaktować się z firmą Arsen? Żadnego mandatu nie było, nic podpisałam, dowodu na oczy nie widzieli. Dodam, że było to pierwsze pismo jakie dostałam w tej sprawie (po 5 latach?!).
Z góry dziękuję za pomoc.