EOS KSI windykacja - czy ruszać temat?

  • Autor wątku Autor wątku jerry23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Chodzi oto, że EOS KSI łamie prawo zamiast metodą "na wnuczka" to metodą na "stare rachunki". Bo nikt normalny nie trzyma zapłaconych rachunków i faktur za np tv kablową i internet z Vectra S.A. przez 10 lat. A one i tak się przedawniają po 3 latach, nawet jeśli ktoś nie zapłacił.

To wygląda na grubszą sprawę niż z Amber Gold.

W jakim banku oni mają konto? Bank też oberwie pewnie przy okazji.
 
Ostatnia edycja:
Chodzi oto, że EOS KSI łamie prawo zamiast metodą "na wnuczka" to metodą na "stare rachunki"
A w jaki to niby sposób łamie? Skończ takie teksty. Mają prawo sobie windykować nawet długi "z kosmosu". A rzekomy w takim wypadku "dłużnik" nie musi ich po prostu płacić.
 
Syphar napisał:
Mają prawo sobie windykować nawet długi "z kosmosu".
Łatwo wpaść pod paragrafy.
Ja jednak nadal nie rozumiem o co chodzi z tymi RUP, fałszywym papierem itd.
 
Ano, dlatego oni te długi kupują. Za 1-2% wartości, ale kupują. Właśnie po to, żeby "nie podpaść". A to, że dawno już przedawnione, legitymacji nie mają, ogólnie całość wygląda na wyssaną z palca - to już bez znaczenia, bo upominać się mogą.
 
Sęk w tym, że EOS TFI windykuje długi, których tak naprawdę nie ma. Faktury zostały opłacone, a byli klienci Vectry nie mają potwierdzeń, bo nikt normalny nie trzyma rachunków 10 lat!
To wygląda na duży przekręt. Coś jak typowa metoda "na wnuczka".
A tak przy okazji mały poradnik:
https://www.uokik.gov.pl/faq_dzialalnosc_firm_windykacyjnych.php#faq1990
No i każdy przypadek jest trochę inny, każdy powinien iść do radcy prawnego albo adwokata. Dla osób w trudnej sytuacji w każdym większym mieście można skorzystać z darmowej porady adwokata lub radcy prawnego. Wystarczy poszukać w internecie adresów.
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Ano, dlatego oni te długi kupują. Za 1-2% wartości, ale kupują. Właśnie po to, żeby "nie podpaść". A to, że dawno już przedawnione, legitymacji nie mają, ogólnie całość wygląda na wyssaną z palca - to już bez znaczenia, bo upominać się mogą.
Jak ktoś się upomina o nieistniejące długi to trzeba zgłosić na policji albo w prokuraturze. To przestępstwo karne.

Kiedyś był taki film "Dług". Ciekawe czy teraz komuś puszczą nerwy i się dobierze do prezesa i reszty z EOS TFI za nękanie biednych emerytów...
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
A w jaki to niby sposób łamie? Skończ takie teksty. Mają prawo sobie windykować nawet długi "z kosmosu". A rzekomy w takim wypadku "dłużnik" nie musi ich po prostu płacić.

Usiłowanie oszukania, tj. czynie z art. 286 § 1 Kodeksu karnego (w skrócie K.k.) w związku z art. 13 K.k.
 
Do 286 kk musisz udowodnić zamiar, a jak niby go udowodnisz, skoro firma kupiła ten dług (nawet, jeśli on nie istnieje) i ma dokument cesji, chociaż guzik warty. Jeśli ten dług nie istnieje i zapłacili za "powietrze" to co najwyżej to owa firma została oszukana...

Gdyby jednak udało się nawet uznać, że znamiona wypełniono, to komu ów zarzut chciałabyś stawiać? Firmie? Firme do więzienia zamkniesz? Nie brnij.

Jak ktoś się upomina o nieistniejące długi to trzeba zgłosić na policji albo w prokuraturze. To przestępstwo karne.
O ile wie, że nie istnieje. Po to umowy cesji są zawierane, żeby móc udowodnić, że mieli prawo wierzyć, że jednak istnieje.

Kiedyś był taki film "Dług". Ciekawe czy teraz komuś puszczą nerwy i się dobierze do prezesa i reszty z EOS TFI za nękanie biednych emerytów...
Uporczywe nękanie jest karalne, nie ma potrzeby stosowania środków pozaprawnych. Wystarczy zgłosić. Ale ja nie kojarzę, żeby akurat ta firma się tego dopuszczała. Słyszałem tylko o jednym procesie w takiej sprawie, ale dotyczył on innej firmy windykacyjnej. Wyrok skazujący prowadzącego "sprawę".
 
Ostatnia edycja:
defle napisał:
Sęk w tym, że EOS TFI windykuje długi, których tak naprawdę nie ma. Faktury zostały opłacone, a byli klienci Vectry nie mają potwierdzeń, bo nikt normalny nie trzyma rachunków 10 lat!
Tak robi każda windykacja powiązana z funduszem sekurytyzacyjnym. Żadna nowość
 
Syphar napisał:
Do 286 kk musisz udowodnić zamiar, a jak niby go udowodnisz, skoro firma kupiła ten dług (nawet, jeśli on nie istnieje) i ma dokument cesji, chociaż guzik warty. Jeśli ten dług nie istnieje i zapłacili za "powietrze" to co najwyżej to owa firma została oszukana...

Gdyby jednak udało się nawet uznać, że znamiona wypełniono, to komu ów zarzut chciałabyś stawiać? Firmie? Firme do więzienia zamkniesz? Nie brnij.


O ile wie, że nie istnieje. Po to umowy cesji są zawierane, żeby móc udowodnić, że mieli prawo wierzyć, że jednak istnieje.


Uporczywe nękanie jest karalne, nie ma potrzeby stosowania środków pozaprawnych. Wystarczy zgłosić. Ale ja nie kojarzę, żeby akurat ta firma się tego dopuszczała. Słyszałem tylko o jednym procesie w takiej sprawie, ale dotyczył on innej firmy windykacyjnej. Wyrok skazujący prowadzącego "sprawę".

Skoro prawo ustawowe nie działa, to prędzej lub później komuś puszczą nerwy i znajdzie typków z EOS i wymierzy im sprawiedliwość. Ktoś będzie miał taką potrzebę.

EOS dopuszcza się, już raz UOKIK nałożył na nich karę 200tys zł. Ludzie, idźcie do radcy prawnego, albo adwokata. Jeśli dostaliście wezwanie do zapłaty za dług, o którym nie mieliście pojęcia, może kogoś zmarłego z rodziny to idźcie prosto na policję i zgłoście usiłowanie wyłudzenia. Nic na tym nie tracicie, a zaoszczędzicie sobie stresu i pieniędzy.
 
Ostatnia edycja:
Prawo ustawowe działa - inaczej nie zapłaciliby kary. Policja nie zajmuje się sprawami cywilnymi. A ja nadal pytam co jest złego w tym, że ktoś wzywa do zapłaty czegoś, co nie jest mu należne. Ja Ciebie też mogę wezwać do zapłaty i przecież mi nie zapłacisz... A firma windykacyjna nie ma większych uprawnień niż "Kowalski". Więc o co ten szum? Na tym forum i tak wszyscy radzimy jak prawidłowo w takich sytuacjach postąpić.
 
Syphar napisał:
Prawo ustawowe działa - inaczej nie zapłaciliby kary. Policja nie zajmuje się sprawami cywilnymi. A ja nadal pytam co jest złego w tym, że ktoś wzywa do zapłaty czegoś, co nie jest mu należne. Ja Ciebie też mogę wezwać do zapłaty i przecież mi nie zapłacisz... A firma windykacyjna nie ma większych uprawnień niż "Kowalski". Więc o co ten szum? Na tym forum i tak wszyscy radzimy jak prawidłowo w takich sytuacjach postąpić.

Widzę działanie tzw. "trolla internetowego" w celu ochrony EOS.
Co złego, że ktoś wzywa do zapłaty czegoś, co nie jest mu należne? A to Panie Trollu, że to typowe usiłowanie wyłudzenia. Przestępstwo. Tak samo jak metoda na wnuczka. (A że sobie wydrukował cesje wierzytelności z jakiejś innej firmy to już jego problem. Nie nasz, to Oni będą się tłumaczyć,)
Ludzie idźcie na policje, do prokuratury. Nie dajcie się zwieść, że nie macie szans się bronić.
 
Bylam na prokuraturze. Niestety jesli nie zrzekles sie spadku po rodzicach to przechodzi na ciebie. Jesli sie zrzekles to wydylasz im i ucinasz temat jesli dalej cie mecza to wtedy prokuratura.
Jesli sie nie zrzekles a dlug sie przedawnil to mozesz olewac do momentu az postanowia przekazac sprawe do sadu wtedy wnosisz o przedawnienie i nie musisz placic.
Jednak dlug istnieje a to ze jest przedawniony to tylko oznacza ze nie musisz zaplacic ale oni scigac moga w sensie moze bedziesz mial dosyc i zaplacisz.
 
Ponieważ to mój pierwszy post to Wszystkich na forum serdecznie pozdrawiam :)

Odkopuje temat z EOS KSI i pewnie będzie platynowa łopata ;)

Ad rem. Wczoraj dostałem listownie (zwykły list) wezwanie do zapłaty jakiejś faktury z sierpnia 2018, z Orange za usługi mobilne, której nie mogę sobie przypomnieć by mi umknęła, ale zasiało wątpliwość. Ponieważ nie otrzymałem żadnych informacji od Orange że mam dług, sprawdziłem również w przelewach, a z racji tego że to kwota niecałe 50 zł wykonałem dzisiaj przelew na podane konto w piśmie z EOS KSI, które od nich otrzymałem. Niedługo po wykonaniu tego przelewu dostaję info że cała kwota została do mnie zwrócona na moje konto nadawcy. Czyli odbiło wpłatę.

Napisałem do nich mail (adres mail z pisma) z prośbą o wyjaśnienie.

Ale co jest grane? W życiu nie miałem takich problemów i dla świętego spokoju zawsze wszystko mam uregulowane. Jak mam takie postępowanie interpretować?

Bardzo proszę Was o pomoc/poradę i z góry dziękuję.
 
Wszystkim bardzo dziękuję za odpowiedzi? Faktycznie można na Was liczyć. Żenująca pomoc!
 
Bo i brak problemu. Ty po prostu nie masz problemu prawnego i tyle. Pisać może każdy i do każdego prawie co mu się podoba.
 
Tomelilla napisał:
Jak mam takie postępowanie interpretować?

jako pomyłkę banku, a teraz porada: powinnaś zalogować się do banku i na wcześniej uzyskany od wierzyciela numer konta przelać należność. Koniec porady. :D
P.S. gratuluję dobrego podejścia regulowania opłat.
 
Przykro że trzeba było dosadnych słów żeby ktoś odpisał. Mimo wszystko dziękuję.

@Syphar problem jest, bo z punktu widzenia wierzyciela nie ma spłaty długu. Co więcej minęło trochę czasu i EOS nadal zaprasza do kontaktu, a ja nadal ich proszę o wyjaśnienie dlaczego jest zwrot z ich konta?

@Alladyn_A żadnej pomyłki nie ma, to był właśnie taki przelew jak piszesz/radzisz. Specjalnie skontaktowałem się z bankiem i poinformowano mnie że to konto korporacyjne i oni (mój bank) nie wiedzą dlaczego nastąpił zwrot nie ma błędu. Dodam że wykonałem po kilku dniach kolejny identyczny przelew i po raz kolejny odbiło wpłatę.

Nie wiem co w tej sytuacji robić?

BTW jestem płci męskiej ;)
 
@Syphar problem jest, bo z punktu widzenia wierzyciela nie ma spłaty długu.
Wiesz, wystarczy przejrzeć inne tematy na tym forum. Z punktu widzenia wierzycieli masowych, jak firmy windykacyjne, spłaty długu nie ma zasadniczo nigdy. To, czy jakikolwiek dług kiedykolwiek istniał - nie ma dla tego żadnego znaczenia. Więc tym akurat bym się nie przejmował.

Nie wiem co w tej sytuacji robić?
Wydrukować sobie potwierdzenie przelewu do EOS, zostawić sobie kopię pisma w którym podawali ten numer rachunku i spać spokojnie.
 
Miło że mnie uspokajasz, ale kompletnie nie rozumiem faktu że nie jestem w stanie spłacić dług za tę zeszłoroczną fakturę? Czytałem o różnych przypadkach na forum i wszędzie jest żądanie zapłaty zaległości, które są przedawnione lub w ogóle nie powinny mieć miejsca, ale nie rozumiem jak taka firma EOS-KSI funkcjonuje? Wydawało mi się że zarabia na ściąganiu długów i odsetkach... mylę się?
 
Powrót
Góra