Lorainee
Zbanowany
- Dołączył
- 09.2018
- Odpowiedzi
- 48
Staram się zrozumieć problemy, które prawnicy, prokuratorzy i sędziowie nauczyli się ignorować.
Przykładem takiego problemu jest koncepcja "dowodu winy".
W jaki sposób można komuś udowodnić winę jeśli z logicznego punktu widzenia wynika, że do każdego skończonego zbioru świadectw można dopasować nieskończenie wiele spójnych z nimi wersji wydarzeń wśród których znajdują się zarówno takie w których oskarżony jest winny jak i niewinny ?
Nawet przyznanie się do winy nie jest dowodem winy, gdyż jest wiele okoliczności pod wpływem których podejrzani mogą przyznać się do winy chociaż są niewinni.
To o czym piszę można wykazać czysto logicznie a także podać konretne przykłady.
Przykładem takiego problemu jest koncepcja "dowodu winy".
W jaki sposób można komuś udowodnić winę jeśli z logicznego punktu widzenia wynika, że do każdego skończonego zbioru świadectw można dopasować nieskończenie wiele spójnych z nimi wersji wydarzeń wśród których znajdują się zarówno takie w których oskarżony jest winny jak i niewinny ?
Nawet przyznanie się do winy nie jest dowodem winy, gdyż jest wiele okoliczności pod wpływem których podejrzani mogą przyznać się do winy chociaż są niewinni.
To o czym piszę można wykazać czysto logicznie a także podać konretne przykłady.