EPU i Ustawodawca w akcji

  • Autor wątku Autor wątku rewt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Najlepszy numer dotyczy zakazu dochodzenia roszczeń wymagalnych wcześniej niż przed 5 laty. Absurd.
 
Zakaz nie jest absurdalny, bo po 5 latach rzadko kto ma jakiekolwiek faktury.

Oczywiście inaczej jest z należnościami kredytowymi banków i należnościami osób fizycznych.

Problemem będzie jadnak badanie WYMAGALNOŚCI należności z umów pożyczek kredytów itp. w sytuacji gdy powód w pozwie wskaże lub nie wskaże takiego.

Przykład umowa kredytowa z 1999 roku, a należność mogła być wymagalna w 2012 roku!
 
Ostatnia edycja:
1. Co do grzywny za niewskazanie prawidłowego adresu? E-sąd sam powinien z urzędu sprawdzać w BEL i po sprawie, a jak ktoś się nie zameldował/przemeldował to jego problem. To w takim wypadku nawet jak wierzyciel będzie znał aktualny adres to we wniosku egzekucyjnym znowu wskaże stary i wniesie do komornika o zapytanie do BEL i dopiero wówczas komornik prawidłowo doręczy korespondencję, a tym samym wierzyciel uchroni się od zapłaty grzywny. A ta grzywna to z urzędu, na wniosek? kto miałby to zgłaszać - komornik (niby skąd miałby wiedzieć na jaki adres wysłano pozew), wierzyciel? Czyli każdy wierzyciel powinien zatrudnić detektywa, żeby przypadkiem sprawdzić czy dłużnik mieszka/prowadzi działalność w miejscu oznaczonym na umowie, fakturze? czy może przed każdym pozwaniem należałoby obowiązkowo wystąpić do BEL, który i tak nie odpowie bez dołączenia stosownego pisma z sądu.

2. Co do przedawnionych spraw. Nie łatwiej byłoby dołączać obligatoryjnie do pozwu skany dowodów - odstrzeliłoby to wszystkie Prokury,ultimo itp., a potwierdziło fakt posiadania dokumentów, a nie jakieś ograniczenia czasowe, które ograniczają prawo do sądu i obawiam się że są niezgodne z konstytucją.

3. Tak samo co do sprzeciwu, na dzień dzisiejszy referendarze sądowi są zobowiązani do przekazania sprawy do sądu właściwości ogólnej nawet jak dostaną pismo ''nie zapłacę bo nie mam'' itp. Powinni wprowadzić wstępne badanie zasadności sprzeciwu - sami sobie utrudniają i zawalają zwykłe sądy bezsensownymi sprzeciwami (jeżeli tak je można nazwać)
 
1. sąd ma sprawdzać, może jeszcze sąd ma pozew napisać i wysłać; miejsce prow. dz. gospodarczej, to nie miejsce zamieszkani - widać że nie do końca rozumiesz w czym są problemy;

2. dołączą Ci wyciąg ze swoich ksiąg...;

3. tutaj jest problem ustawodawcy, który wskazał, że jak się sprzeciwa zapłacie, w jakiejkolwiek formie, to jest to sprzeciw; w normalnym postępowaniu tego nie ma, jednak zdarza się (dominuje) rozumowanie, że wniosek o rozłożenie na raty, to też sprzeci - nawet w normalnym trybie;
 
chodziło mi o siedzibę pozwanego - w stosunku do spółek ksh
 
W końcu jakieś konkretne zmiany, może zmieni się formułka pytań na forum: dostałem nakaz, dług przedawniony i co dalej...
 
Nowelizacja przy okazji otworzy szeroko furtkę kombinatorom, gdyż będzie dochodziło do wstrzymywania egzekucji bez jakichkolwiek podstaw faktycznych, o czym pisze na swoim blogu jeden z sędziów. Poza tym będzie idiotyczne pouczanie pozwanych o możliwości wniesienia sprzeciwu zawsze, czyli nawet w sytuacji, gdy nakaz doręczono pozwanemu OSOBIŚCIE.

Jak zwykle polski ustawodawca w pogoni za "rozwiązaniem problemu" tworzy kilkadziesiąt innych. Staną się one pułapką dla uczciwych wierzycieli.
 
Wystarczyło kilka publikacji prasowych w Rzepie, okraszonych kilkoma (na setki tysięcy spraw w EPU) przypadkami pokrzywdzenia dłużników (doręczenia per awiso itp.) i robienia z tego tytułu wielkiej lawiny zmian w prawie i go dalszego psucia.
 
Fixes1, trafne spostrzeżenie.

Brakuje- moim zdaniem- bardzo ważnej zmiany. Żeby nieuzupełnienie pozwu (po sprzeciwie) skutkowało oddaleniem powództwa z powodu nieudowodnienia roszczenia a nie umorzeniem postępowania.
 
Sedno problemu to te nieszczęsne doręczenia per aviso, po których trzeba wnosić o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu i zwalczać klauzulę wykonalności, bo Pan/Pani listonosz zrobiła taką, a nie inna adnotację na zwrotce, bo się nie chciało zapukać, bo się spieszył do emerytów po "odcinki"... Prawodawca w swym szaleństwie tworzy kompletny bubel.

Brutalnykris, rozumiem Twoje intencje, ale oddalenie powództwa z powodu braków formalnych nie przejdzie.
 
fixes1 napisał:
Sedno problemu to te nieszczęsne doręczenia per aviso, po których trzeba wnosić o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu i zwalczać klauzulę wykonalności, bo Pan/Pani listonosz zrobiła taką, a nie inna adnotację na zwrotce, bo się nie chciało zapukać, bo się spieszył do emerytów po "odcinki"... Prawodawca w swym szaleństwie tworzy kompletny bubel.
Dlatego uważam, że doręczenia per aviso w ogóle nie powinno się stosować do pierwszego pisma w sprawie (doręczenia odpisu pozwu, wniosku, etc.).

fixes1 napisał:
Brutalnykris, rozumiem Twoje intencje, ale oddalenie powództwa z powodu braków formalnych nie przejdzie.
Trudno uznać, że są to stricte braki formalne skoro pozew został przyjęty i na jego podstawie wydano nakaz zapłaty. W sytuacji, gdy powód wskazał dowody a nie przedstawia ich na żądanie sądu (po przekazaniu przez e-sąd do sądu właściwego), to nie udowadnia roszczenia- proste.
 
brutalnykris:

zgadzam się z Tobą; tyle tylko, że to kolejny problem dla sądów po epu, które i tak są już oblegane setkami tysięcy spraw, które do nich spływają po uchylonych nakazach i sprzeciwach;

Listonoszowi nie tylko się nie chce pukać, znam dziesiatki spraw, w którym wskazał, że próbował doręczyć korespondencję przedsiębiorcom nie prowadzącym w tym miejscu działalności od kliku lat i to pomimo, że nie było tam ŻADNEJ skrzynki do wrzucenia awisa.

Winna jest poczta, a nie sąd i prawo!!
 
5 letni okres wydaje się sensowny, jakiś czas temu US wezwał mnie do wyjaśnień w sprawie rozliczenie PIT z przed ok 5 lat, Okazało się ze duża część paragonów fiskalnych tak wyblakła, że praktycznie nie można ich było odczytać. Po 10 latach takie kwity absolutnie nie nadają się do potwierdzenia niczego.
 
Powrót
Góra