facebook fanpage zwrot

  • Autor wątku Autor wątku thruster123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

thruster123

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
6
Witam,
ostatnio sprzedałem możliwość administrowania zrobionym przeze mnie kiedyś fanpage, (na aukcji dodałem notkę "Do pracowników: Zgodnie z regulaminem serwisu Facebook, jednym właścicielem fanpage'u jest Facebook. Ja sprzedaję i oddaję wyłącznie rolę jedynego administratora na stronie")
Osoba, która go ode mnie kupiła pousuwała z niego wszystko po czym po kilku dniach otrzymałem wiadomość z żądaniem zwrotu pieniędzy ponieważ wg niej nie da się zmienić nazwy oraz, że nie odnotowałem tego przy sprzedaży (nie wspominałem o tym czy nazwę zmienić można, ani o tym, czy zmienić jej nie można) nazwa nigdy nie była zmieniana przeze mnie, na fanpage wciąż aktywna jest opcja "zmień nazwę" jednak z jakiegoś powodu nazwa, którą próbuje ustawić kupujący jest odrzucana.
Czy jako osoba prywatna mam obowiązek przyjmować jakiekolwiek zwroty zwłaszcza jeśli chodzi o fanpage, z którego pousuwano wszystko pomimo, iż jest możliwość zmiany nazwy lecz nie jest przyjmowana nazwa zlecana przez kupującego ?
Dodam, że kupujący nie zadawał przez zakupem żadnych pytań odnośnie aukcji jak i samego fanpage.
 
Raczej nie, bo skoro nazwa którą chce wprowadzić nowy administrator fanpage jest odrzucana oznacza to że jest nie zgodna z regulaminem ustalonym przez Facebook, więc w tej sytuacji nie jest to twoja wina.
 
Tez mi się tak wydaje.
Kupujący idzie w zaparte ze zgłosi sprawę do sądu. Nie bardzo wiem jak wtedy wyglądałaby cała sytuacja.
 
Jeśli miałeś w aukcji "fanpage o nazwie XYZ" to taki przecież ma, także wszystko jest w porządku. Chyba że mieliście jakieś dodatkowe ustalenia, np. że gwarantuszjesz możliwość zmiany nazwy.

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
 
dexxxterek napisał:
Jeśli miałeś w aukcji "fanpage o nazwie XYZ" to taki przecież ma, także wszystko jest w porządku. Chyba że mieliście jakieś dodatkowe ustalenia, np. że gwarantuszjesz możliwość zmiany nazwy.

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Miałem napisane "sprzedam polski fanpage" ilość like, kategoria, a
na końcu dopisek "do pracowników: ja sprzedaje możliwość administrowania fanpage"
Nie było żadnych konkretnych ustaleń, poprostu kupił fanpage bez żadnych pytań, na aukcji nie pisałem nic na temat nazwy, o tym czy można ją zmienić bądź nie, tez nie wspomniałem na aukcji ale gdyby zadał jakies pytanie to bym poinformował jak wszystko wyglada.
 
Dzisiaj otrzymalem takiego maila od kupującego:
"Ostateczne wezwanie do zapłaty


Na podstawie art. 286 Kodeksu karnego (Dz. U. z 1997 r.Nr 88 poz. 553) wzywamy do natychmiastowego zwrotu należnej kwoty w wysokości 400 zł (słownie: czterysta )
Wymienioną sumę prosimy przekazać na nasz rachunek bankowy w ciągu 7 dni od daty otrzymania niniejszego wezwania. W przypadku nie przekazania należnej kwoty w wyznaczonym terminie, skierujemy sprawę na drogę postępowania sądowego bez ponownego wezwania do zapłaty.
W przypadku gdy dokonał już Pan zwrotu zapłaty, prosimy o przesłanie nam mailemkopii polecenia przelewu.

Informujemy również, iż działając na podstawie Ustawy z dnia 14 lutego 2003r. „o udostępnianiu informacji gospodarczych” w przypadku braku zapłaty, po upływie miesiąca od daty wysłania niniejszego wezwania informacja o Państwa zobowiązaniach zostanie przekazana do:
Krajowego Rejestru Długów
Biura Informacji Gospodarczej S.A.,
z siedzibą we Wrocławiu przy ul. Armii Ludowej 21
a Pana wierzytelność zostanie sprzedana firmie windykacyjnej."
Co zrobić w takiej sytuacji ?
 
Kto napisal taka bzdure? Podpisal sie chociaz? Na podstawie 286kk... to jakiś żart. Kontynuować ignorowanie ewentualnie odpisać że roszczenie jest nienależne. Gość otrzymał to za co zapłacił. Do zadnego rejestru nikt cie nie wpisze bez wyroku sądu, zadna firma windykacyjna takiej wierzytelnosci nie kupi.
 
mypetro napisał:
Kto napisal taka bzdure? Podpisal sie chociaz? Na podstawie 286kk... to jakiś żart. Kontynuować ignorowanie ewentualnie odpisać że roszczenie jest nienależne. Gość otrzymał to za co zapłacił. Do zadnego rejestru nikt cie nie wpisze bez wyroku sądu, zadna firma windykacyjna takiej wierzytelnosci nie kupi.
Kupujący, nie podpisał się, przyszło mailem. zastanawiam się czy nie jest błędem i podstawą do roszczeń fakt, iż na samej aukcji nie podałem dokładnej nazwy fanpage oraz linku a jedynie "sprzedam polski fanpage" + "sprzedaje jedynie możliwość administrowania"
Calosc wyglądała tak:
"Sprzedam polski fanpage na facebook
kategoria: społeczność
na moment wystawienia aukcji jest x like
realne konta, polubienia nie były kupowane, każde kliknięcie real
Do pracowników Allegro: Zgodnie z regulaminem serwisu Facebook, jednym właścicielem fanpage'u jest Facebook. Ja sprzedaję i oddaję wyłącznie rolę jedynego administratora na stronie."
 
Byłem w tej sprawie, również u prawnika, dowiedziałem się, że można dopisać notkę o tym iż przy sprzedaży prywatnej nie przysługuje możliwość zwrotu, w internecie również są takie informacje.
Kupujący idzie w zaparte:
"DO WIADOMOŚCI: SPRZEDAJĄCY x; KANCELARIA x ODDZIAŁ x


Dzień dobry,
Z przykrością musimy stwierdzić iż owy "prawnik", u którego zaciągał Pan opinii jest albo jeszcze w klasie szkoły gimnazjalnej albo kompletnie nie zna się na polskim kodeksie.
Na każdy zakupiony towar przysługuje zwrot, nie musząc nawet podawać przyczyny. Jako sprzedawca powienien Pan o tym doskonale wiedzieć.
Przedmiot jakim jest fanpage na portalu facebook został zmieniany na skutek Pana poleceń, nie z własnej ingerencji.
To ostatnia moja wiadomość w tej sprawie, jeśli nie dokona Pan zwrotu pieniędzy sprawę przekaże do sądu a Pana wierzytelność sprzedam firmie windykacyjnej."

Czy jest jakiś paragraf, regulujący sprzedaż przez osobę prywatną ? (aukcja "kup teraz")
Informacja o zmianach na stronie jest bzdurą, ponieważ najpierw usunął wszystkie informacje a później zorientował się, że jego nazwa nie jest przyjęta. Dopiero w tym momencie proponowałem różne rozwiązania.
 
Ostatnia edycja:
Nie ma sensu się z gościem kłócić. Nie był to zakup konsumencki ponieważ nie jesteś firmą. Prawo do zwrotu w takim razie nie przysługuje. Powiedz że czekasz na pozew zobaczysz że mu zmięknie faja. Gość nie kontaktował się z żadnym prawnikiem ponieważ gada głupoty
 
Powrót
Góra