Eh, regulamin regulaminem. Regulamin jaki by nie był, nie może wykraczać poza polskie prawo, a te mówi jasno w swoim majestacie: są wyznaczone organa, którym dozwolone jest wymaganie dokumentu osobistego do potwierdzenia tożsamości - a Facebook tym organem nie jest. Koniec, kropka.
Z drugiej strony regulamin w większości pozostałych założeń nie wykracza poza polskie prawo, np. twierdzi, że osoba używająca konta jest właścicielem danych przechowywanych na ich serwerach. Jakim jestem właścicielem, skoro nie mam nawet wglądu, ponieważ od tak ktoś mi zablokował całkowicie dostęp?
W rzeczy samej może to wynikać z ich troski o moje bezpieczeństwo, ale czy nie mają już mojego nr tel? Mam konto bankowe w Alior, cokolwiek by nie pisać o ich usługach, do zatwierdzenia przelewu nawet na złotówkę muszę użyć telefonu, by potwierdzić autentyczność mojej osoby. Mają mojego maila z imieniem i nazwiskiem, kiedyś kazali wyznaczyć trzy osoby do potwierdzenia mojej tożsamości.
Pytam o podstawę prawną w świetle polskiego prawa, artykuł, ustawę, paragraf. To, że to jest koncern międzynarodowy i ma swoje wewnętrzne regulacje, pragnę serdecznie nadmienić, iż zdążyłem zauważyć. Pytam tylko czy wolno im w świetle polskiego prawa żądać od usługobiorcy pieprzonego skanu dowodu osobistego i czy nie jest to np. wykroczenie. Moja akceptacja czy przeczytanie regulaminu są tutaj drugorzędne.
Serwis podtrzymuje, że dba o bezpieczeństwo prywatnych danych - np.: ostatnio była afera, iż wypłynęło ileś tam milionów kont. Serio, jako web developer jestem w stanie napisać w góra dwie godziny skrypt, który wytrzepie z najpopularniejszych grup wszystkich użytkowników, wlezie do ich znajomych, zbuduje tzw. drzewo, zrzuci na dysk wszystko co pisali wraz z datą i godziną, obrazkami i czego dusza zapragnie - w myśl tego, że Facebook szanuje prywatność. Autentycznie - zajmie to mi maks dwie godziny, skrypt pochodzi kilka dób i masz całą Polskę.
Proszę o prostą rzecz - czy FB ma prawo żądać dowodu osobistego w ramach odblokowania konta i czy nie jest to wykroczenie, nie chcę wchodzić w bezsensowne, trollerskie dyskusje, które nie doprowadzą do niczego sensownego. Czy naprawdę na każdym kroku trzeba udowadniać, że się nie jest wielbłądem? Serwis nie dba o prywatność, knebluje usta niepoprawnym politycznie, kasuje konta, usuwa niepoprawne politycznie treści, ale nic mu nie próbuj zrobić, bo jest za duży?
kolejny edit: wczoraj na grupie "***mod***" wrzuciłem obrazek z jakiegoś edytora graficznego jak islamista w ubiorze wraz z policjantem prowadzą do pierdla dziennikarza brytyjskiego - tak, tego, który ośmielił się na żywo nagrywać i streamować on-line spod brytyjskiego sądu przebieg procesu gnojów, którzy gwałcili dziewczynki, będąc wyznania, które promuje religię pokoju. Facet dostał za streamowanie 13 miesięcy bezwzględnego pierdla, kapito? Każdorazowo kiedy ktoś u góry nam przymyka ryj mamy siedzieć z mordą w piasku i nie kiełkować? Mam podstawy twierdzić, iż blokada mojego konta jest wynikiem aktywności w grupach społecznościowych, a posługiwanie się pseudonimem było tylko pretekstem. Dlatego szukam pomocy prawnej i chcę coś zrobić w tej materii.
YouTube cenzuruje niewygodne kanały, Facebook to samo, ostatnio na Interii wywalili moje komentarze, w których bez wulgaryzmów czy przekleństw napisałem gościowi, iż homoseksualni nie powinni moim zdaniem mieć prawa do wychowywania dzieci z domu dziecka lecz powinno się poluzować prawo dla par heteroseksualnych. Kneblują nam usta, każą wyznawać chore ideologię i każą zamknąć ryje. Z tym trzeba walczyć bo wejdą nam totalnie na głowę.
Jako informatyk powiem Wam coś, co chyba nie do końca dociera do niektórych zakręconych hermetycznie głów: urządzenia elektroniczne podpięte do Internetu mają:
- pomóc odnaleźć interesujące rzeczy
- dostarczyć rozrywki
- INWIGILOWAĆ
Pozdro 666