Facet zarabia w złotówkach, Kobieta z dzieckiem mieszka w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku rafal pl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
R

rafal pl

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
8
Witam serdecznie. Sprawa jest następująca. Pracuję w Polsce i zarabiam w złotówkach. Ostatnimi czasy poznałem Kobietę która jest Polką zameldowaną w Polsce ale pracuje w Niemczech przez biuro, ma wszystkie ubezpieczenia itp. Troszkę niepokoi mnie fakt, iż ona strasznie nalega na "robienie dzieci" mimo że nie znamy się jeszcze zbyt dobrze. Wydaje mi się to troszkę podejrzane zwłaszcza że oboje jesteśmy w okolicach wieku 30 lat i wiadomo mamy lekkie parcie na dzieci. Moje pytania są następujące. W przypadku gdyby chciała mnie wykorzystać jako dawce nasienia i wystąpić później o alimenty, płaciłbym je w złotówkach czy euro? Czy ona może od tak w ogóle wyjechać z.dzieckiem w ciąży do Niemiec bez mojej zgody? Co Kobieta może zyskać będąca Niemczech samotna matką? Czytnieje dokument zrzeczenia się alimentów? Pytam bo tak to wygląda że zależy jej tylko na zajście w ciążę a gdy już to nastąpi to nie mam żadnej pewności że nie wyjedzie do Niemiec i mnie nie zostawi. Dodam iż gdyby zaszła w ciążę to bardzo chciałbym uczestniczyć w wychowaniu dziecka bo uważam że dziecko bez dwojga rodziców jest krzywdzone. Jednak wiadomo jakie są Kobiety i istnieje duże prawdopodobieństwo że ona chce tylko dziecka aby później mieć alimenty i dodatki jako samotna matka.
 
Ostatnia edycja:
Jak to czytam to przychodzi mi tylko jedno na myśl: nie rób tego dziecka, jeśli sądzisz, zę kobiecie zależy na zrobieniu dziecka po to, by mieć zasiłki i alimenty. Serio, oddałabym te marne grosze i wróciłabym od mojego dawnego życia, gdybym wiedziała, że tak to będzie wyglądać. Niestety, ani alimenty, ani dodatki nie "opłacą" mi biegania od pracy do szkoły, braku życia towarzyskiego, odwołanego rzadkiego wyjścia, kiedy stać mnie na opiekunkę, a i tak dziecko właśnie się pochorowało, nieprzespanych nocy, bo chore, bo klasówka, bo to, bo tamto. Serio? Wiesz, ile pracy jest przy dziecku, że sądzisz, zę aliemnty to kwestia życia za nie matki? Śmieszne. Alimenty, wpłacone 4 listopada, właśnie mi się skończyły. Zostało... ile do następnych?

Serio, jak się nie ma pewności, ze z tą osobą chce się mieć dzieci, to nie należy ich robić. To nie zawsze wypala nawet jak masz takie przekonanie z obu stron, patrz ja. A co dopiero mówić o Waszym przypadku... Nie znacie się, nei wiecie, czy będziecie ze sobą... Jak laska ma parcie na dziecko to niech skorzysta z banku spermy.

Nie da się "zabezpieczyć" przed alimentami. Jedynie podanie ojca jako nn w urzędzie nie powoduje żadnych skutków dla tegoż ojca. Inaczej badanie dna wykaże, że jesteś ojcem i będziesz odpowiedzialny za dziecko. Nie tylko za łozenie na nie, ale też za wychowanie (i to powinno być na pierwszym miejscu).
W jakiej walucie będziesz płaci... Sprawa założona w Polsce - w złotówkach.
 
Moja droga. Wiem ile jest pracy przy dzieciach bo jedno już miałem. Oliwka miałaby teraz 7 lat. wolałbym mieć nieprzespane noce i pełno na głowie uczestnicząc w wychowaniu dziecka niż mieć wszystko gdzieś i płacić..... Nie chciałem urazić Kobiet moim postem ale sama wiesz, że na różne można trafic. Kobieta może trafić na takiego co zapłodni i będzie miał w du*ie, tak samo facet może trafić na taką co liczy tylko na kase - bo chce mieć dziecko i po co jej facet. Też jej mówiłem o banku spermy ;) chcialem wiedzieć
czy istnieje dokument wyrzeczenia się alimentów (skoro jej zależy tylko na macierzyństwie) ktory będzie respektowany przez sąd w razie czarnego scenariusza. Bo nie ukrywam że też chcę mieć dzieci ale chce być Ojcem i przyjacielem dla dziecka a nie tylko kimś kto wysyła kase bo ona tak to sobie zaplanowała.pozdrawiam Cie serdecznie :)
 
Ten wątek za chwilę zmieni się w "porady uczuciowe" ;p
 
ten wątek od początku nadaje się do Hydeparku
 
Nie do końca. Interesuje mnie to czy istnieje taki dokument respektowany przez sąd. Sama deklaruje że może mi taki właśnie podpisać. Co może zyskać....? (Bo jeśli mało to jest to mniej podejrzane, jeśli dużo kasy to jest to bardzo podejrzane) Czy w razie czarnego
scenariusza będę płacił w euro czy w zlotowkach? Z drugiej strony można być zdania że jeśli chcialaby mnie wykorzystać to by nie mówiła o tym tylko zacisnęła by uda przy końcówce i po sprawie Czyż nie? :) Więc jeśli mówi o tym otwarcie i nie ukrywa niczego to coś w tym musi być......
 
A mozeby tak używać antykoncepcji...nikt o tym nie pomyślał...
 
Oczywiście że pomyślałem o tym. Ona nie chce, bo w wieku 29 lat obudził się w niej instynkt macierzyński. Pytanie czy naprawdę chcę wychować dziecko razem z Ojcem czy tylko szuka dawcy nasienia.
 
rafal pl napisał:
Co Kobieta może zyskać będąca Niemczech samotna matką? Czytnieje dokument zrzeczenia się alimentów?

1. Nic. Samotne macierzynstwo to droga pod górke.

2. Nie, przynajmniej niemieckie sady takie umowy odrzucaja jako "niemoralne". Dziecko zawsze ma prawo do alimentów.
 
Jeszcze nie jest w ciąży, A Ty już się martwisz, w jakiej walucie będziesz płacił alimenty
 
rafal pl napisał:
Pytanie czy naprawdę chcę wychować dziecko razem z Ojcem czy tylko szuka dawcy nasienia.
Moim zdaniem Panienka szuka dawcy spermy. Z taką to tyllko się pobawić, ale nigdy nie wiązać bo jej ostatecznie i tak tylko na dziecku zależy. Nie wiem co się podziało w Polsce, ale zauważyłem, że jak kobieta ma te 30 lat i więcej to szuka na gwałt byle faceta. Ja jestem po technikum ( zarabiam najniższą krajową, nie mam nawet własnego mieszkania), a dziewczyna pracuje w korporacji ( zna dwa języki obce, własne mieszkanie za 300 tysięcy złotych, stać ją na wszystko) i tylko jej sex w głowie. Dawniej taka wykształciucha to by nawet nie zwróciła na mnie uwagi. Mówiłem jej mam słabe wykształcenie to w ogóle jest to nie przeszkadza. Dlatego moim zdaniem to jest śmierdząca sprawa bo jak by chciała to by znalazła w własnym środowisku. Takie kobiety mają dość facetów w korporacjach to po co im taki biedak do związku. Im tylko zależy na wykorzystaniu biedaka i porzuceniu go.
 
Ostatnia edycja:
skoilo napisał:
Z taką to tyllko się pobawić, ale nigdy nie wiązać
Bardzo słusznie i zbawiennie. Tylko trzeba się liczyć z tym, że skutkiem zabawy może być dziecko, na które trzeba będzie łożyć.
PS W przypadku alimentów nie istnieje ochrona minimalnej pensji
 
Przecież nie musi z nią uprawiać sexu. Są środki antykoncepcyjne. No, a jak nie chce ich zażywać to powinno mu się zaświecić czerwone światełko.

Bogaty facet, kobieta wiadomo, że bierze biedaka na wykorzystanie lub do zabawy. Taki związek na dłuższą metę i tak nie miałby szans bo ci ludzie pochodzą z zupełnie różnych światów, kultur, sposobu myślenia, zachowania. Bogaty w takim związku ( po małżeństwie) biedaka będzie traktował gorzej (coś w roli służącego, pracownika, ale nigdy partnera). Dlatego biedni ludzie biorą sobie biednych partnerów( bo są uczciwi i jeden drugiego nie skrzywdzi, nie będzie oceniał), a bogaty bierze bogatą ( bo mają takie same cele). Zawsze tak było od wieków.

Pomijam już tu istotny fakt, że dla bogatego, zdobycie serca biednego może być pewnego rodzaju celem, formą porządania. Jak już osiągnie ten cel ( głownie chodzi o sex) to taka osoba mu się znudzi. Dlatego im bardziej taki "biedak" gra niedostępnego "cnotkę" to tym lepiej dla niego bo wartość jego w oczach bogacza wzrasta.

Może dość do takiego momentu, że ten bogacz zaoferuje mu mieszkanie, drogą wycieczkę byle by się z nim przespał. Porządzenie to jest to czego pragną bogaci. Można okraść biedaka ze wszystkiego, ale nie z tego kogo ma kochać i z kim uprawiać sex. Bogaty za żadne pieniądze prawdziwej miłości nie kupi. I to ich boli ...
 
Ostatnia edycja:
Temat to juztotal hydepark. Ale pomysl chwile...bo tylko myslisz o placenou na dziecko jako o karze za to ze sie przespales z jego matka i ona cie niby wykorzystała. Sex bez zgody to gwalt. Ale pomysl ze moze byc tak ze nie bedziesz znal wlasnego dziscka...nie bedzies w jwgo zyciu...moze cie odnalezc po latach i miec tylko zal i pretensje. Moze byc tak ze jednak kobiecue sie odwiedzi i nie bedzie chciała go wychowywac...i wtedy co?
 
Dzieci, ja Was w imieniu tego biednego dziecka, którego jeszcze nie ma, proszę, żebyście go nie robili. Nie ma sensu.

Uwielbiam facetów, którzy stwierdzają, ze kobiecie zależy na pieniądzach, bo alimenty, te magiczne sumy rzędu 400 czy 500 zł miesięcznie stykają akurat na dwa rejsy co tydzień. Wycieczkowcem po Karaibach, Z dwoma kochankami.
Dziecko zaś żywi, ubiera, wychowuje i uczy się samo, wystarczy mu dać 3,5 i sobie żyje, a mamusia na nowe pazurki do kosmetyczki.

No i rzecz jasna, szuka nowego, koniecznie bez wykształcenia, zeby się nim zabawić.

Ludzie, i znajomi się mnie pytają, czemu nie mam ochoty na nowy związek...


Ale dziękuję za ten wątek, jest cudny.
 
annak.1972 napisał:
No i rzecz jasna, szuka nowego, koniecznie bez wykształcenia, zeby się nim zabawić.
To może mi wyjaśnisz dlaczego dziewczyna ( po 30-stce zarabiająca krocie) ciągle nalega na sex skoro rzekomo nie zależy jej na dziecku? No i po co jej partner słabo wykształcony skoro znając ( minimum dwa języki) może wybierać w dowolnej narodowości? Pomijam, że kilka lat temu gardziliście biedakami (czyli tymi co zarabiają najmniej). Co się nagle zmieniło?

Moim zdaniem są tu trzy możliwości:
- szukacie nianki dla dziecka ( biedak się dzieckiem zajmie, bogaty ma biznes więc nie będzie miał czasu).
- chcecie zaznać prawdziwej rodzinnej miłości ( taką miłość jest wstanie zapewnić tylko biedak).
- szukacie dobrego dawcy nasienia.
 
Ostatnia edycja:
Jakiego dobrego dawcy nasienia, skoro jak sam piszesz, facet jest słabo wykształcony, a już na pewno nie wybitny. Skąd pomysł, że jego plemniki będą o niebo lepsze od niego samego?
Kobieta ma stresującą pracę, więc szuka relaksu. Nie zrelaksuje się siedząc z kolegą z pracy, bo dalej będą rozmawiać o pracy, trzeba odskoczyć tak daleko, jak się da. Więc znajduje sobie typowego rębajłę, który do dyskusji nie za bardzo się nadaje (bo niby o czym, skoro brak wspólnych tematów), ale do rozrywki fizycznej owszem tak. I tyle.
 
loczek25
Co ma wspólnego niższa inteligencja z rzekomo gorszym dawcą spermy? Rodzice jego pewnie nie mieli kasy to nie łożyli na wykształcenie. Skoro panienka idzie na całość (postawiony warunek) to znaczy, że chce mieć dziecko tylko ją nikt nie chce lub chce ale tylko na zabawę, wykorzystanie. Mając te 29 -31 lat zdaje sobie sprawę, że jej uroda mija i za kilka lat nikt ją nawet na sex nie będzie chciał bo będą do wyboru młodsze, ładniejsze.
 
Ostatnia edycja:
Dużo ma wspólnego, bo przetrwają nie ci, którzy są najsilniejsi, ale ci, którzy potrafią się przystosować do warunków. Trzydziestoletni mężczyzna bez szczególnego wykształcenia to nie jest problem, ale mężczyzna bez inicjatywy, ambicji i pomysłu na życie owszem tak. Zamiast kombinować, jak równać w górę, on siedzi i rozkminia, co też ta kobieta w nim widzi, bo przecież jej koledzy są dużo lepsi od niego - to już nawet nie jest samiec beta, to jakaś kappa :) Na wykształcenie nie trzeba łożyć, jest pełno bezpłatnych miejsc na uczelniach, a dla pracującego mężczyzny opłacić sobie bramę do lepszego życia to nie problem. Chyba, że nie chce, bo woli być niedouczony niż wykształcony, woli być słaby niż mocny, woli nie mieć atutów w ręku niż je mieć. Super materiał na ojca, fizycznego i psychicznego, trzeba by go szybko odseparować od dziecka, żeby przykładem nie świecił.
Jest jeszcze jedna opcja - pani poluje na 500+ :D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra