I
igorski
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 4
Dzień Dobry.
Zleciłem z Żoną wykonanie 2 łazienek w nowobudowanym domu fachowcowi. Dodatkowo miał przy tym jeszcze wykonać jedno zlecenie kafelkowania . Została uzgodniona kwota za całość prac, fachowiec był 2 razy w domu, oglądał zakres prac i uzgadnialiśmy szczegóły. Została przedstawiona oferta na pracę na około 5 tygodni wcześniej i my ją zaakceptowaliśmy.
Fachowiec miał zakupić materiały budowlane, my dodatkowo przed samą robota mieliśmy zakupić jeszcze specjalistyczną chemię.
W pierwszym dniu pracy , po 2 godzinach fachowiec dzwoni i twierdzi, że oddaje klucze i rezygnuje bo nie będzie mógł wykonywać pracy przez jakiś okres czasu i będzie musiał wycofać się z wykonywania zawodu, wspomniał, że może nawet będzie musiał zamknąć swoja działalność.
Wychodzi z domu , twierdząc, że otrzymał jakiś zwalający z nóg telefon. Pomyśleliśmy, że jakieś problemy osobiste. Umówił się z nami, że poukłada sprawy i odezwie się w tydzień max. 2 tygodnie czy będzie mógł robić.
Z innych źródeł dowiadujemy się , że wykonuje robotę gdzie indziej w tym czasie.
Czujemy się oszukani, mało tego nie mamy wykonawcy robót bo od 2 miesięcy nie szukaliśmy nikogo dodatkowo bo mieliśmy uzgodnione już z tym człowiekiem. Miała zostać w pierwszy dzień pisana umowa, nie doszło do niej.
Uważamy, że umowa słowna również obowiązuje, zawsze spotykaliśmy się z nim we dwójkę ja i żona. Mamy tez koszty, zakupiony przez nas materiał wart kilka tysięcy złotych leży na budowie. Oczywiście kiedyś się przyda, natomiast musimy robić też inne etapy i pieniądze mogły być przeznaczone w tym czasie na inny cel.
Fachowiec nie zadzwonił, brak jest kontaktu, jeszcze dwa dni przed porzuceniem prac musiałem dodatkowo zakupić specjalistyczną chemię tylko pod niego, (fachowcy maja indywidualne podejście do materiałów)koszt 200zł
Obecnie nie możemy nikogo już znaleźć i terminy jeśliby się udało są co najmniej na pół roku do przodu, zaznaczam, że mieliśmy termin zakończenia prac na koniec maja.
Co w tej sytuacji zrobić, człowiek okazał się nierzetelny, czujemy się oszukani przez niego i jest mocna obsuwa terminowa.
Czy można dochodzić swych praw w jakimś sądzie, chcemy napisać obszerne pismo do tego człowieka , to bardzo lekkomyślne podejście do klienta, zapewne spowodowane chęcią zarobienia gdzieś indziej łatwiej, itp. (mam nieoficjalnie info, że ten człowiek pracuje gdzieś indziej u kogoś innego)
Z góry dziękuje za poradę.
Zleciłem z Żoną wykonanie 2 łazienek w nowobudowanym domu fachowcowi. Dodatkowo miał przy tym jeszcze wykonać jedno zlecenie kafelkowania . Została uzgodniona kwota za całość prac, fachowiec był 2 razy w domu, oglądał zakres prac i uzgadnialiśmy szczegóły. Została przedstawiona oferta na pracę na około 5 tygodni wcześniej i my ją zaakceptowaliśmy.
Fachowiec miał zakupić materiały budowlane, my dodatkowo przed samą robota mieliśmy zakupić jeszcze specjalistyczną chemię.
W pierwszym dniu pracy , po 2 godzinach fachowiec dzwoni i twierdzi, że oddaje klucze i rezygnuje bo nie będzie mógł wykonywać pracy przez jakiś okres czasu i będzie musiał wycofać się z wykonywania zawodu, wspomniał, że może nawet będzie musiał zamknąć swoja działalność.
Wychodzi z domu , twierdząc, że otrzymał jakiś zwalający z nóg telefon. Pomyśleliśmy, że jakieś problemy osobiste. Umówił się z nami, że poukłada sprawy i odezwie się w tydzień max. 2 tygodnie czy będzie mógł robić.
Z innych źródeł dowiadujemy się , że wykonuje robotę gdzie indziej w tym czasie.
Czujemy się oszukani, mało tego nie mamy wykonawcy robót bo od 2 miesięcy nie szukaliśmy nikogo dodatkowo bo mieliśmy uzgodnione już z tym człowiekiem. Miała zostać w pierwszy dzień pisana umowa, nie doszło do niej.
Uważamy, że umowa słowna również obowiązuje, zawsze spotykaliśmy się z nim we dwójkę ja i żona. Mamy tez koszty, zakupiony przez nas materiał wart kilka tysięcy złotych leży na budowie. Oczywiście kiedyś się przyda, natomiast musimy robić też inne etapy i pieniądze mogły być przeznaczone w tym czasie na inny cel.
Fachowiec nie zadzwonił, brak jest kontaktu, jeszcze dwa dni przed porzuceniem prac musiałem dodatkowo zakupić specjalistyczną chemię tylko pod niego, (fachowcy maja indywidualne podejście do materiałów)koszt 200zł
Obecnie nie możemy nikogo już znaleźć i terminy jeśliby się udało są co najmniej na pół roku do przodu, zaznaczam, że mieliśmy termin zakończenia prac na koniec maja.
Co w tej sytuacji zrobić, człowiek okazał się nierzetelny, czujemy się oszukani przez niego i jest mocna obsuwa terminowa.
Czy można dochodzić swych praw w jakimś sądzie, chcemy napisać obszerne pismo do tego człowieka , to bardzo lekkomyślne podejście do klienta, zapewne spowodowane chęcią zarobienia gdzieś indziej łatwiej, itp. (mam nieoficjalnie info, że ten człowiek pracuje gdzieś indziej u kogoś innego)
Z góry dziękuje za poradę.