fałszerstwo czy nie ?

  • Autor wątku Autor wątku prezes_koszalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

prezes_koszalin

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
35
Pan policjant Adam P z wydziału PG w Koszalinie

napisał w notatce służj, która trafiła do akt sprawy, że:

- firma była lewa
- w miejscu prowadzenia działalności gospodarczej nikt mnie nie znał
- pomieszczenia nie były przygotowane do prowadzenia działalności
- cel założenia takiej firmy były wyłudzenia (286 kk)

***

oczywiście wszystko to bzdura, ponieważ posiadam wiele umów współpracy z innymi firmami w Polsce i zagranicą (faktury), dowodzące, że firma była aktywna.

Trudno mnie nie znać, ponieważ jestem głośny, aktywny...pracowałem od 5.30 do 1-2 w nocy...jest zeszyt prowadzenia wejść-wyjść w budynku

Prowadziłem też Żabke itd itd.

chodzi o to, że napisałem do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie z art. 270kk, Pani prokurator odmówiła wczęcia postępowania, oczywiście napisałem zażalenie...i czekam.

Czy funkcjonariusz w/g was dokonał przestępstwa czy nie ?
Uważam się zniesławiony, taką notatką...chciałbym aby taki funkcjonariusz był ukarany.
 
Wg mnie nie, chyba że świadomie pisał nieprawdę i dążył do pomówienia Pana osoby.
 
ok skoro nie, to co spowodowało napisanie tych bzdur ?

1. Brak odpowiedniego przeszkolenia ?
2. tabelki statystyczne

Ale nawt jak nie dążył do pomówienia (trudne do udowodnienia), to pisząc nieprawdę dopuścił się przestępstwa czy nie ?

Nota bene dziś otrzymałem potwierdzenie z PR Koszaln, że przyjeli moje zawiadomienie i dokumenty zostały wysłane do SR. YES YES YES. (oczywiśce w sprawie Pana policjanta)

Jak wygam pozwole sobie wspomnieć na forum, to powinno dać do myślenie policjantom, czy warto stosować komunistyczne metody przesłuchań.
 
To w tej firmie zatrudniał Pan pracowników "na gębę"?
 
tak, wszyscy mieli umowy - zwykli pracownicy, a konkubina nie miała takiej w formie pisemnej. Poszliśmy do notariusza podpisać upoważnienie (dal niej) do podpisywania w imieniu i na rzecz firmy wszelkich umów...

A ten Pan policjant "przycisnął" ją (była jeszcze w ciąży) i podpisała co tylko chciał...
Brakuje mi słów na zachowanie tego czegoś, co ma być stróżem prawa. Nota bene znam jego szefa, pewnie powołując się wtedy na niego wogóle do tego by nie doszło, a że brzydze się koneksjami, to siedziałem cicho, myśląc, że mając choć podstawowe wykształcenie/lub IQ zbliżonego do 80 nie powinienem być oskarżony...mysliłem się.
 
Notatka służbowa nie jest dokumentem w rozumieniu art. 115 par. 14 kk.
 
prezes_koszalin napisał:
Jak wygam pozwole sobie wspomnieć na forum, to powinno dać do myślenie policjantom, czy warto stosować komunistyczne metody przesłuchań.

A czy w czasach komunistyczych był Pan przesłuchiwany że ma Pan jakieś możliwości porównania przesłuchań w tamtych czasach i obecnie?
 
magnatex napisał:
A czy w czasach komunistyczych był Pan przesłuchiwany że ma Pan jakieś możliwości porównania przesłuchań w tamtych czasach i obecnie?

służyłem w WSI :o

pare fakultetów...zeznań współosadzonych...którzy mieli nie jedne przesłuchanie za "dawnych" czasów i ich wersje są dla mnie jak najbardziej wiarygodne...

nota bene moja pracowała 20 lat w instytucji znanej jako prokuratura...

I co ja moge wiedzie na temat FAŁSZERSTW Sędziów, prokuratorów, policjantów...(rączka rączke myje)...ach ja głupi :D
 
prezes_koszalin napisał:
pare fakultetów...zeznań współosadzonych...którzy mieli nie jedne przesłuchanie za "dawnych" czasów i ich wersje są dla mnie jak najbardziej wiarygodne...
Fakt autentyczny:
Pewien działacz opozycji opowiadał na spotkaniu przedwyborczym, jak to bezpieka w stanie wojennym, podczas przesłuchiwań "wywieszała go" głową w dół z okna aby wymusić zeznania.
W pewnym momencie odzywa się jego kolega z "internatu":
" Leon, co Ty opowiadasz, przecież pokoje przesłuchań były na parterze, na dodatek miały zakratowane okna."

Panie prezesie, ma Pan bujną wyobraźnię. Ja tamte czasy znam z własnych przeżyć, nie z opowiadań. Po studiach byłem w WOW.
 
Ostatnia edycja:
jak kulą wpłot normalnie...

nie wiem o co chodzi z tą bujną fantazją...w/g mnie słowo człowieka jest najwyższą wartością...szczególnie słowo człowieka grypsującego. TAK to tak NIE to nie.
Skoro pisze, że tak a tak było, to znaczy, że tak tak było, bo nie mam C E L U mówienia nieprawdy.- (dolus directus). Więc zamiast sprawdzania wiarygodności, powinniśmy RAZEM (wspólnie i w porozumieniu) pomóc poszkodowanym, walczyć z policyjnym niedokształceniem. (proszę naprawdę uwierzyć, że tak jest...wystarczy poczytać Kryminalistyke Hołysa (chyba tak się pisze). W najnowniu wspomina coś o hakerstwie w latach 60-tych. Hmmm - poniosło chyba Pana profesora, chyba wtedy BASIC powstawał.
Skoro taka jest wiedza prof. , to co ze zwykłymi funkcjonariuszami...

Reasumując...Co zrobić, żeby funkcjonariusze dopuszczający się pisania nieprawdy w notatkach służbowych (rozumiem, że nie jest to dokument) BYLI karani...z jakiego paragrafu, jeśli nie 270kk. ?
 
prezes_koszalin napisał:
Skoro pisze, że tak a tak było, to znaczy, że tak tak było, bo nie mam C E L U mówienia nieprawdy.
No to ja twierdzę, że w swoich postach pisze Pan bzdury, a skoro tak ja mówię, to znaczy że jest to prawda, "bo nie mam celu mówienia nieprawdy". :)
 
Janusz M. napisał:
No to ja twierdzę, że w swoich postach pisze Pan bzdury, a skoro tak ja mówię, to znaczy że jest to prawda, "bo nie mam celu mówienia nieprawdy". :)

hmmmm... w Warszawie korzystałem z badania inteligencji na SGH - Home
Test chyba w granicach 20-30 zł lub

Test IQ - testy na iloraz inteligencji

Naprawdę staram się zrozumieć, co Pan ma na myśli, jakie bzdury ?
Chociaż jedną prosze podać się zamknę.

Może czegoś Pan nie zrozumiał, a może nie zna Pan do końca publikacj Hołysa...nie wiem. starajmy się odpowiadać na pytania, na których się znamy.
Ja mam problem z policją i staram się go rozwiązać, przy okazji możemy pomóc INNYM - to jest chyba cel.

Przechodząc do mojego pytania: Jak ukarać funkcjonariusza ? W inteligentny sposób...wytoczyć mu sprawe, ale z jakiego paragrafu, sytuacje wydaje mi się, że przedstawiłem jasno. Chciałem nawet opublikować te jego bzdury, ale czekam na roztrzygnięcie sądu i chyba zgodę na publikację tych bzdur, żeby zwykły zjadacz chleba się przekonał, jak pracują nasi funkcjonariusze. - To jest cel. Do tego dąże, to osiągne...
 
Powrót
Góra